Lily Lolo - podkład, pędzel Super Kabuki, mgiełka utrwalająca makijaż

By | 8.1.18 42 comments
Witajcie! :)

Na początku grudnia, przy okazji wpisu dotyczącego kosmetyków mineralnych od Lily Lolo, wspomniałam, że pozostałe produkty z zestawu, które otrzymałam do zaprezentowania na blogu wymagają jeszcze czasu, by móc wystawić im wiarygodną opinię. Dzisiaj z pełnym przekonaniem mogę napisać, że każdy z nich jest świetny, dlatego tym razem już na wstępie zachęcam Was do wypróbowania ich na własnej skórze:).


Zacznę od sypkiego podkładu z filtrem SPF15. Mam odcień Warm Honey, który jest ciepłym kolorem przeznaczonym dla średniej karnacji. Ma wyważoną dozę żółtego pigmentu.

Zanim się go nałoży wskazane jest, by wykonać peeling i zadbać o nawilżenie cery, ponieważ może podkreślić przesuszone miejsca na skórze. Postępujemy jak w przypadku wszystkich mineralnych podkładów, czyli nakładamy go dedykowanym do tego celu pędzlem i rozprowadzamy kolistymi ruchami.

Informacja od producenta:
Siłą podkładów mineralnych Lily Lolo jest bez wątpienia ich prosty skład. Nie ma tutaj miejsca dla drażniących substancji chemicznych, syntetycznych substancji zapachowych, wypełniaczy czy parabenów. Podstawą natomiast jest grupa składników pochodzenia naturalnego. Korzyści z używania podkładu mineralnego to nie tylko natychmiastowy efekt pięknej i promiennej cery, ale również po dłuższym stosowaniu minerałów – właściwości łagodzące. Kosmetyki Lily Lolo mogą być stosowane nawet przez osoby o cerze trądzikowej lub ze skłonnością do alergii i zaczerwienień, ponieważ nie podrażniają i nie zapychają porów, jednocześnie zapewniając dobre krycie.
Podkład dozuje się bez problemu, ponieważ otwory w sitku są wystarczająco duże, by już za pierwszym razem przesypać odpowiednią ilość potrzebną do pokrycia całej twarzy.

Zapewnia krycie na poziomie od lekkiego+ do średniego (większe niedoskonałości trzeba zatuszować korektorem), ładnie scala się z cerą, nie podkreśla rozszerzonych porów.  Zaleca się wykańczać i utrwalać go mgiełką, ale i bez niej wygląda na skórze bardzo dobrze, ponieważ nie ma pudrowego i suchego wykończenia. Ponadto jest trwały, nie zapycha i nie warzy się.

Jeśli nie jesteście pewne, na który odcień się zdecydować, istnieje możliwość zamówienia próbek bądź dopasowania odpowiedniego koloru według tabeli, którą  znajdziecie tutaj ---> http://www.costasy.pl/menu,139,jak_dobrac_idealny_podklad.

Skład podkładu:
  • mika (Mica) – to właśnie mice podkłady zawdzięczają swoją lekkość i jedwabistość,
  • tlenek cynku (Zink Oxide) – posiada właściwości antybakteryjne i kryjące,
  • dwutlenek tytanu (Titanium Dioxide) – biel tytanowa; ma działanie kryjące,
    i jest naturalnym filtrem UV,
  • tlenki żelaza oraz ultramaryna – pigmenty mineralne.
Jeśli chodzi o pędzel Super Kabuki, na ten moment mogę podzielić się jedynie pierwszym wrażeniem, ponieważ pełną recenzję w przypadku tego typu akcesoriów publikuje się najwcześniej po sześciu miesiącach użytkowania.

Zdążyłam się zorientować, że jest to jeden z najpopularniejszych pędzli marki i już wiem, dlaczego zyskał miano ulubieńca wielu kobiet:). Doceniłam jego walory wizualne, solidne wykonanie oraz wysokiej jakości syntetyczne włosie, które jest sprężyste i bardzo miękkie, co sprawia, że wykonywanie makijażu jest przyjemnością:). Nie zauważyłam, by przez okres dwóch miesięcy wypadł z niego choćby jeden włos.

Super Kabuki jest dużym pędzlem (wysokość trzonka - 3 cm, wysokość samego włosia - 4 cm,  średnica szczytu włosia - ponad 5 cm), ponadto jest wyprofilowany w taki sposób, że z łatwością dotrze do małych partii twarzy takich jak skrzydełka nosa czy okolice oczu, co oznacza, że można nim zaaplikować podkład dosłownie w okamgnieniu;).

Kolejnym produktem, który testowałam była mgiełka utrwalająca. Przeznaczona jest do wykończenia i utrwalenia makijażu, który po jej użyciu ma prezentować się perfekcyjnie (bez smug i osadzania się w zmarszczkach). Zawiera w składzie:
  • aloes i pantenol, które mają właściwości kojące, nawilżające oraz zatrzymujące wodę w skórze,
  • ekstrakt z zielonej herbaty, który jest silnym antyoksydantem. 
Od razu można zauważyć, że nadaje skórze intensywnie świetliste wykończenie. Odmieni każdy ciężki i pudrowy podkład w lekki i upiększający. Jeśli mimo wszystko tuż po nałożeniu podkładu pojawią się jakieś suchości, mgiełka na pewno je zniweluje.

Mogę potwierdzić to, że przedłuża trwałość makijażu, ale tak jak wspomniałam wcześniej, mnie w zupełności zadowala wykończenie i trwałość podkładu mineralnego, więc na ogół sięgam po nią, gdy potrzebuję ulepszyć inne podkłady;). Jeśli miałabym wskazać jakąś wadę, byłby nią atomizer, który dozuje za dużo produktu (tak duże krople trudno nazwać mgiełką;)). Warto zatem spryskiwać twarz z nieco większej odległości.

Makijaż z podkładem mineralnym w roli głównej;)

Dodatkowe informacje o produktach:
  • cena regularna: podkład - 81.90 zł; pędzel - 91.90 zł; mgiełka - 60.40 zł
  • PAO: podkład - 24 miesiące; mgiełka - 6 miesięcy
  • pojemność: podkład 10 g w 40 ml słoiczku; mgiełka - 50 ml
Z przyjemnością poczytam w komentarzach o Waszych doświadczeniach z kosmetykami tej marki:).
Starszy post Strona główna

42 komentarze:

  1. miałam podkład a korzystałam z baby kabuki, świetny duet, który dawał bardzo naturalne wykończenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem fanką naturalnego wykończenia:).
      Podobny pędzel do baby kabuki mam z bareMinerals i też fajnie się spisywał w duecie z podkładem:).

      Usuń
  2. Kiedyś zraziłam się do minerałów i tak jakoś nie mogę się zebrać do drugiego podejścia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:).
      Sama też mam za sobą taki epizod, ale wynikał z tego, że nie zaczęłam od czystych minerałów tylko od kosmetyków z ich domieszką;).

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie miałam nic z Lilylolo, choc podkład mineralny od dawna mam ochotę wypróbowac :) Ślicznie wygląda na Twojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3.
      Warto na początek zacząć od zamówienia próbki według tabeli opisującej poszczególne kolory, żeby sprawdzić choćby czy odcień będzie dobrze współgrał z kolorytem cery.

      Usuń
  4. Znam podklady i pidry mineralne. Uwielbiam je. Ale teraz używam Annabele Minnerals :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię się ograniczać do jednej marki:).

      Usuń
  5. Tak bardzo chciałabym się polubić z podkładami mineralnymi, ale żadna próbka, którą do tej pory miałam okazję używać nie przekonała mnie do zapałania miłością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że żaden kosmetyk mineralny nie sprostał Twoim oczekiwaniom.

      Usuń
  6. Bardzo ładne wykończenie i rewelacyjnie łączy się u Ciebie ze skórą. Wygląda bardzo naturalnie, co przyznaję, że jest olbrzymim plusem. Niestety mineralne się ze mną nie polubiły, ale zawsze z przyjemnością oglądam zdjęcia, gdzie wszystko wygląda ok :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic jeszcze z Lily Lolo, jednak jest cały czas na mojej liście do testów🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę w takim razie szybkiej realizacji listy ;D.

      Usuń
  8. Podkład wygląda bardzo ładnie i naturalnie, podoba mi się ten efekt:). Pędzel wygląda na bardzo milusi:).
    Ja mam ochotę na róż tej marki i może jakieś cienie do powiek:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzel jest bardzo miękki *_*.
      Prasowane i sypkie cienie są również na mojej liście:).

      Usuń
  9. Nigdy ich kolorówki nie miałam nowy pędzel byłby przydatny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się bardzo przywiązałam do marki Everyday Minerals, ale może skuszę się i wypróbuję Lily Lolo, bo sporo dobrych recenzji już czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może kiedyś poczujesz potrzebę wypróbowania czegoś innego:). Ja z kolei nie znam kosmetyków Everyday Minerals.

      Usuń
  11. Znam cały prezentowany przez Ciebie zestaw i bardzo go lubię :) Kosmetyki Lily Lolo rzadko kiedy mnie rozczarowują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że jesteś z nich zadowolona:).
      Ja również jestem w pełni usatysfakcjonowana ich jakością:).

      Usuń
  12. Sprawdziłam sporo kosmetyków LL i żaden mnie nie zawiódł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zauważyłam, że kosmetyki LL idealnie wstrzeliły się w Twoje oczekiwania:).

      Usuń
  13. Mam okropna ochote na ta mgielke! Co mnie irytuje, to wlasni brak swietlistosci w moim makijazu, a nie lubie na dzien stosowac takich intensywnych rozswietlaczy bo latwo przedobrzyc .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie serdecznie polecam tę mgiełkę:).
      Dodatkowo mogę Ci polecić podkład, który nadaje skórze niebywałej świetlistości i młodzieńczości:). Mam na myśli Lancome Teint Miracle:).

      Usuń
  14. Pędzel wygląda naprawdę super - może sobie taki sprawię, bo mój już trochę wysłużony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że po roku użytkowania będę miała identyczne zdanie na jego temat:).

      Usuń
  15. Za dwa lata też nie powinien Ci wypaść żaden włosek z tego pędzla ;). Jest naprawdę doskonałej jakości, przynajmniej moja sztuka :). A podkład LL to mój ubiegłoroczny ulubieniec roku, co mnie samą zadziwiło, bo zdecydowanie wolę fluidy od fruwających po całym pokoju sypańców :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jestem spokojna;).
      Dzięki za informację:).

      Usuń
  16. Podkłady mineralne Lily Lolo to moje ulubione mineralne, i jedne z ulubionych w ogóle :) Uwielbiam je za cudowną gamę kolorystyczną (używałam kilku odcieniu w zależności od pory roku i zawsze idealnie stapiały się z cerą), moim zdaniem bardzo mocne krycie przy uczuciu lekkości no i super trwałość.
    Pędzel kabuki także mam i używam chyba 2 rok i jest w idealnym stanie. Jednak do aplikacji podkładu bardziej upodobałam sobie flat top z dłuższą rączką(także LL).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamówię jeszcze odcień w neutralnej tonacji:).
      Przyjrzę się temu egzemplarzowi, o którym wspomniałaś:).

      Usuń
  17. Pięknie u Ciebie wygląda. Delikatnie i bardzo naturalnie.
    Super pomysł z tą mgiełką. Wszystkie minerały powinny mieć takie w swojej ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkłady mineralne są jednym z największych odkryć ubiegłego roku:). Nie spodziewałam się takiego ładnego wykończenia:).

      Taką mgiełkę warto mieć w swoim kosmetycznym zbiorze:).

      Usuń
  18. Bardzo ładnie prezentują się te kosmetyki na Twojej twarzy ;)
    Nie spodziewałam się mineralnej mgiełki ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. ja już tak długo czytam o minerałach, ale kurczę no niestety jakoś nie mogę się przemóc żeby coś kupić :) też lubię taką "naturalną" skórę, ale jakoś mam takie przeświadczenie, że minerały nie są dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem bardzo ciekawa tej mgiełki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nic nie miałam z Lily Lolo choć przyznam, że kuszą mnie te podkłady mineralne. Aktualnie używam Amilie i są bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie przyszły do mnie próbki podkładów, różu i kremu BB oraz super kabuki ❤️ Pierwsze wrażenia: odcień warm peach jest idealny, a w kolorze różu jestem zakochana! Chodzi o Oh la la ❤️ Mam nadzieję, że polubię się z podkładem tej firmy �� Mam teraz podklad prasowany Neve i jestem średnio zadowolona.

    OdpowiedzUsuń