Lorac Behind The Scenes Eye Primer - baza pod cienie do powiek

By | 25.11.16 67 comments
Witajcie! :)

Jakiś czas temu w jednej z kosmetyczek odnalazłam bazę pod cienie marki Lorac, która dołączona była w miniaturowej wersji do palety cieni Unzipped (pojemność miniatury - 5,5 g; pojemność opakowania pełnowymiarowego 15,3 g). Ta mniejsza wersja w zupełności wystarczy, by móc wyrobić sobie opinię o jakości całego produktu, ponieważ wystarczy na wiele aplikacji. 

Pomyślałam, że powrócę do jej używania na co dzień, żeby sprawdzić czy nadal podtrzymałabym swoją negatywną opinię na jej temat. Wiem, że jest to produkt niezastąpiony w kuferkach wielu wizażystek, dlatego po tej długiej przerwie postanowiłam jeszcze raz dać mu szansę i zmienić metodę aplikacji, a także zmniejszyć ilość nakładanej na powiekę bazy.

Tak jak już kiedyś wspomniałam, cienie z tej palety nie wymagały profesjonalnych wspomagaczy, dlatego testowałam ją na kilku cieniach z Inglota i niektórych pigmentach.



Kosmetyk ma płynną konsystencję. Tuż po rozprowadzeniu można zauważyć, że szybko zasycha i momentalnie wnika w skórę powiek - niestety, nie tworzy filmu, który wyrównuje koloryt, nie rozświetla i nie rozjaśnia powiek tak jak np. baza z Artdeco i wydaje mi się, że z tym właśnie wiążą się późniejsze komplikacje.
Jeśli chodzi o samą aplikację, najlepiej sprawdzą się w tym celu palce, ale trzeba być precyzyjnym, ponieważ wystarczy chwila nieuwagi i nad powieką dorobimy się skorupy, która uwidoczni się tuż po nałożeniu podkładu bądź korektora, a której wcale nie będzie tak łatwo się pozbyć.


Pigmenty i cienie prezentują się na tym fundamencie najczęściej bardzo nieestetycznie. Tuż po nałożeniu widać każdą zmarszczkę, poza tym powieki wyglądają tak jakby były pokryte grudkami:/. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, skoro na innych bazach czy korektorze wszystko za każdym razem wygląda jak jednolita tafla, mimo że drobne nierówności posiadam. Poniżej zdjęcie, na którym widać tę katastrofę;).


Baza podbija kolor cieni, sprawia, że ich trwałość jest całodniowa i to z pewnością jest bardzo dobra wiadomość dla wszystkich dziewczyn, których skóra powiek jest idealnie gładka i nawet taki trudny zawodnik nie będzie im straszny:).


Podsumowując, uważam, że nie jest to dobra baza dla kobiet z dojrzałą skórą bądź młodych kobiet, których powieki nie należą do idealnie gładkich.


Nowszy post Starszy post Strona główna

67 komentarzy:

  1. Ale dziwadełko. Baza powinna ujednolicać a nie podkreślać jakieś znikome niedoskonałości skóry, nie spotkałam się nigdy z czymś takim a używałam baz za grosze, a lorac chyba nie jest tani. Dziwne. Jestem zaskoczona :D Może trafiłaś jakiś felerny model, bo chyba nie zrobiliby tego specjalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to nie jest felerny egzemplarz;), ale w kierunku jakichkolwiek baz tej marki nie będę już spoglądać. Zostanę przy cieniach do powiek;).

      Usuń
  2. Bardzo rzetelna recenzja. Ja jak wiesz w ogóle nie używam cieni do powiek więc to nie jest kosmetyk dla mnie😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż i taka marka musi mieć bubelek ;) raczej dla 15 stolatek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiło się niestety, dlatego chciałam o tym napisać ku przestrodze;).

      Usuń
  4. Nie martw się, ja ostatnio trafiłam na jeszcze gorszą z Eveline;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubli nie da się niestety uniknąć;).

      Usuń
  5. czyli nie warto inwestować w tą bazę

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy o tej bazie nie słyszałam ale fajnie, że o niej wspomniałaś :) nie dla mnie ona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie, gdybyś kiedyś miała możliwość ją kupić, pamiętaj, że nie warto;).

      Usuń
  7. Rzeczywiście koszmarna ta baza, ja lubię Zoevę matującą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio też trafiłam na bubla wprawdzie nie z kolorówki ale jednak :P co do baz mnie kusi mnie benefit ale franca droga jest choć podobno dobra he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie da się niestety uniknąć takich wpadek, nawet wtedy, gdy staramy się rozważnie podejmować decyzje zakupowe.

      Też słyszałam, że jest dobra:).

      Usuń
  9. Na pewno nie dla mnie; generalnie, rzadko używam bazy pod powieki - zazwyczaj smaruję powieki po prostu korektorem, ale zastanawiam się jeszcze nad bazą Urban Decay...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też najczęściej wystarczy korektor, choć do trudniejszych cieni i pigmentów zawsze wybieram bazę z Artdeco.

      Usuń
  10. Chyba jednak nie polubiłam się z taką bazą;). Ja ciągle kocham swoją Too Faced i mam już drugie mini opakowanie, które starcza na 6 -mcy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie odradzam tę bazę, choć jeśli kiedyś zamówisz sobie ich paletę cieni, to będzie ona dołączona do opakowania;). Ja koleją po prostu wyrzucę;).

      Usuń
    2. Nie wiem czy się skuszę nawet na cienie, bo najczęściej wybieram te, które mogę obejrzeć na żywo, ewentualnie kupuję on-line coś co mogę sprawdzić. A są warte zainteresowania te cienie?
      Oj, aż tak...;)

      Usuń
    3. W wolnej chwili zerknij na kolory wersji Unzipped, o której kiedyś pisałam w tym poście:) --->
      http://www.iwonagold.pl/2015/05/paletka-cieni-lorac-unzipped.html

      Powiem Ci, że gdy oglądam różne palety w perfumeriach stacjonarnych, to za każdym razem widzę, że Lorac to jednak jakość nie do prześcignięcia;).

      No może nie aż tak, oddam ją komuś w ramach szybkiego rozdania na blogu - może tej osobie lepiej posłuży:).

      Usuń
    4. Och, przepiękna ta paleta, perłowe cienie wyglądają niesamowicie:). Aż prześledziłam komentarze i widzę, że musiałam przegapić ten wpis;. Niesamowita pigmentacja.
      Ja miałam ochotę na Too Faced Bon Bon - i już właściwie zdecydowałam, że ją chcę, jednak kiedy jeszcze raz obejrzałam te kolorki to stwierdziłam, że chyba jak na moje potrzeby za mało jest tam jasnych kolorów, za dużo tych ciemnych. Więc mój zapał trochę ostygł. Pomyślę jeszcze, znowu pooglądam, mam czas do promocji po świętach;)
      Ale teraz mam Lorac w głowie;) ide obejrzeć ofertę tej marki, choć Hexanna mnie jeszcze kusi marką Nabla;)

      Usuń
    5. Ja wypatrzyłam sobie 2 palety z tej firmy, ale ciągle powstrzymuje mnie przed zakupem ogromna marża, jaką narzucają drogerie internetowe. Marzę, by Lorac był kiedyś szeroko dostępny w Polsce:).

      Asia bardzo kusi cieniami z marki Nabla. Trzeba będzie je kiedyś sprawdzić;)).

      Usuń
    6. Tak, sprawdziłam już ceny... faktycznie;) To może zacznę na razie od marki Nabla;) - tyle, że tu pojedyncze cienie wchodzą w grę:)

      Usuń
    7. Paleta warta 150 zł w polskich drogeriach internetowych kosztuje blisko 270 zł, więc moim zdaniem jest to przesada:/.

      Usuń
  11. Nawet nigdy nie miałam okazji testować bazy z tej firmy, czy jakiego kolwiek kosmetyku! Ale recenzja bardzo fajna i rzetelna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Paletki cieni tej marki są genialnej jakości:).

      Usuń
  12. Ja raczej trzymam się jednej bazy. Wszelkie inne eksperymenty nie były dla mnie udane. O bazie Lorac słyszałam wiele dobrego, ale nikt nie raczył zwrócić uwagi na niedoskonałości produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje potrzeby w zupełności wystarczy baza Artdeco, ale być może kiedyś zdecyduję się na którąś z tych zachwalanych przez dziewczyny w komentarzach pod poprzednim postem na ten temat.

      Ja też nie trafiłam na negatywną opinię i na początku myślałam, że problem tkwi w nieumiejętnej aplikacji, ale okazało się, że to rzeczywiście bubel;).

      Usuń
  13. Rzeczywiście dziwna ta baza, już z samej konsystencji. To już wolałabym Artdeco, choć za bardzo za nią nie przepadam, ale nie jest jednak aż taka zła,bo choć przy aplikacji i jej wydobyciu mam problemy, to efekt finalny jest już bardzo zadowalający, bo cienie prezentują się pięknie, przez bardzo długi czas pozostając w nienaruszonym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję kupić jeszcze przynajmniej 2 palety tej marki i oczywiście otrzymam w gratisie te bazy:/. Będę musiała je oddać w rozdaniu, mając nadzieję, że może jakimś cudem posłużą komuś o wiele lepiej niż miało to miejsce u mnie.

      Usuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdziła. Ja zastanawiam się nad Too Faced lub Urban Decay :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Too Faced i Urban Decay wygrywają w rankingu ,,najlepsze bazy";).

      Usuń
    2. Too Faced serdecznie polecam, jest świetna:) UD nie miałam;)

      Usuń
  15. Przydałaby mi się! Ta, którą używam obecnie jest nic nie warta. Cienie, nawet bardzo dobrej jakości się na niej są w stanie zrolować po dłuższym czasie noszenia. Akurat o tej bazie nie słyszałam... Rzadko kto ma idealnie gładkie powieki...
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bazę z Artdeco:).
      Ja też nie mam idealnych powiek, ale są bazy na których cienie i pigmenty wyglądają jak tafla:).

      Usuń
  16. Ja tam nie widzę katastrofy, nawet zdjęcie powiększyłam, ale wierzę że na żywo dużo lepiej widać te nierówności o których piszesz. Szkoda, że taki z niej paskudnik, ale na szczęście tego kwiatu pół światu i na niej świat się nie kończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, na szczęście Artdeco nie zawodzi;).

      Usuń
  17. Przyznam, że mało kiedy maluję cieniami oczy, więc wszelkie bazy są dla mnie całkowitą nowością :) Tą jednak będę omijać szerokim łukiem, skoro jest taka kapryśna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie maluję oczy cieniami za każdym razem, gdy wykonuję makijaż i to jest już takie przyzwyczajanie, że chyba nie umiałabym zrezygnować z tej czynności:).

      Usuń
  18. No rzeczywiście nieprzyjemna sytuacja... Nie mam wielkiego doświadczenia w bazach, ale kilka ich miałam i to nie koniecznie wysokopółkowych, sprawdzały się co najmniej bardzo zadowalająco.
    P.S. Ale cień, który prezentujesz na powiekach, jest fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety:/. Na szczęście Artdeco daje radę;).

      Bardzo lubię ten pigment:). To odcień Rose z Mac:).

      Usuń
  19. Na zdjęciu nie widzę dramatu ;) aczkolwiek wiem, że zdjęcie to zdjęcie, na żywo może być zupełnie inaczej. Wydaje mi się, że matowy cień i na dodatek jasny miałby szansę wydobyć te niedoskonałości. A przynajmniej takie są moje doświadczenia, maty są bezlitosne ;)

    Sama miałam wiele różnych baz i poprzeczkę stawiam wysoko, od dość dawna jestem zadowolona z bazy Narsa i Smashboxa 24h, a od paru miesięcy cienie Nabla robią za 2 w 1 :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie odrobinę wygładziło te wzgórza i doliny na powiekach;).

      Wiem, wiem, cienie Nabla to prawdziwy ewenement wśród kremowych formuł. Nie dość, że mają korzystne kolory i ciekawe wykończenia, to jeszcze odznaczają się bardzo dobrą trwałością. Husky będzie mój;).

      Usuń
  20. Próbowałam jej kilka razy, ale tyłka nie urwała.
    Nic specjalnego nie zdziała, ale krzywdy mi nie zrobiła. Ani brzydko się nie zebrała ani nic. Po prostu mnie nie zachwyciła, ani nie zrobiła takiej roboty jak moja ulubiona baza ze Smashboxa. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się spodziewałam, mając na względzie jakość palety cieni, że będzie naprawdę dobrą bazą, a tu takie rozczarowanie:/.

      Usuń
    2. Jakość palety sprawia, że liczy się na to, że kolejne produkty tej firmy będą równie zarąbiste. A tu taki klops :(

      Usuń
    3. Dokładnie. Jak widać, nawet taka firma ma w swojej ofercie wtopy;).

      Usuń
  21. Mam artdeco i lubię ją właśnie za to, że sama wystarcza za cień do powiek. ;) Po prostu wyglądają lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ona fajnie rozjaśnia i z tego co się dopatrzyłam, chyba nawet drobinki ma;), więc w roli cienia też dobrze się sprawdzi, choć jeszcze tej opcji nie próbowałam;).

      Usuń
  22. Nie mam dużego doświadczenia z bazami pod cienie, bo w codzienny makijaż staram się upraszczać, bo rano brakuje mi czasu, a z drugiej strony nie mam problemów z trwałością kosmetyków. Ale baza (przynajmniej znana mi ArtDeco) nie tylko przedłużała trwałość, ale pięknie podbijała intensywność makijażu i to bardziej na tym by mi zależało:)
    Jeśli ta tworzy skorupę, to na pewno po nią nie sięgnę;)

    Pozdrawiam i czekam na post z polecanymi przez Ciebie kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieki za jej sprawą są tak suche, że każdy cień wygląda na nich okropnie:/.

      Teraz planuję poświecić czas na kosmetyki bardzo dobrej jakości, więc na jakiś czas koniec z narzekaniem;).

      Pozdrawiam:*

      Usuń
  23. szkoda, że się nie sprawdziła ;/ obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ją kupiła w pełnowymiarowej pojemności, to rozczarowanie byłoby nieporównywalnie większe;). Na szczęście to miniaturowa wersja dołączona do palety, więc przynajmniej wiem, że nie warto na nią ,,polować";).

      Usuń
  24. Praktycznie nie używam cieni, więc takie bazy to produkty mi nieznane :) Ale dobrze wiedzieć na przyszłość, że nie jest to kosmetyk wart bliższego poznania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a ja sobie nie wyobrażam nie użyć cieni;).

      Usuń
  25. Szkoda, ze wraz z dobra trwaloscia idzie masa wad, ktore przekreslaja produkt;(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale bubel...Ja pod pod cienie sypkie używam glitter primer z Nyxa, a pod cienie prasowane stosuje cień w kremie od Maybelline i jestem z obu na tyle zadowolona, że wszelkie inne bazy jakie mam poszły w odstawkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie króluje baza z Nyx i również jestem z niej bardzo zadowolona:).

      Usuń
  27. nigdy nie używałam bazy pod cienie... jakoś chyba nie umiałabym się tym posłużyć odpowiednio :) poza tym, czy powieki nie są przez to trochę obciążone?
    nie zmienia to jednak faktu, że bardzo Ci pasuje taki różowo-złoty makijaż oka! jest przepiękny!
    a tak w ogóle to gdzie się podziewasz? ostatni wpis był w listopadzie :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dominika:). Jeśli chodzi o moją ulubioną bazę Artdeco, nie zauważyłam obciążenia, także m.in. z tego powodu mogę ją polecić.
      Dziękuję:), odkąd pamiętam, zawsze lubiłam różowe cienie i nigdy nie uważałam, że są tandetne, tak jak czasami zdarzyło mi się natrafić na tego typu opinię w sieci:).
      Już niedługo powracam z zapachowym wpisem na temat perfum organicznych:).
      Pozdrawiam gorąco:).

      Usuń
  28. Szkoda, że ma takie wady, bo trwałość przemawia faktycznie na plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identyczną trwałość wykazuje też baza z Artdeco, dlatego mogę ją szczerze polecić:).

      Usuń