Mac Lipstick Frost w odcieniu Costa Chic

By | 4.5.16 90 comments
Witajcie! :)

Pisałam już o pomadkach z Mac o wykończeniu matte (---> Candy Yum Yum)  i cremesheen (--->Creme Cup), które wyjątkowo dobrze zostały przyjęte przez moje wymagające usta;). Tym razem skoncentruję się na wykończeniu frost, a w przyszłości na pewno na pozostałych seriach,  aby przygotować kiedyś wpis podsumowujący - spróbuję doradzić wówczas, które z nich są warte wypróbowania. Przede mną zatem jeszcze: amplified, amplified creme, glaze, lustre, retro matte i satin. 

Wersja frost nie zadowoliła mnie tak jak poprzedniczki, dlatego musiałam znaleźć na nią sposób, by w pełni cieszyć się tym pięknym słonecznym kolorem. 


Costa Chic to pomarańczowo-brzoskwiniowy odcień o metalicznym wykończeniu, które  jest dość problematyczne. Pomijając niezbyt elegancki perłowy połysk, pomadka jest delikatnie wyczuwalna na ustach, co odczuwam już jako dyskomfort (akceptuję wyłącznie takie formuły, które nie dają o sobie znać;)). Ponadto podkreśli wszelkie suchości oraz strukturę ust, o ile charakteryzuje się ona naturalnymi wgłębieniami. Potrafi też  nieestetycznie zaznaczać wewnętrzną linię warg. Jeśli chodzi o trwałość,  sądzę, że utrzyma się do 3 godzin, choć wiadomo, że jest to kwestia indywidualna.  

Do zalet zaliczyłabym niewątpliwie kolor, który świetnie będzie się prezentował na dziewczynach o śniadej i oliwkowej karnacji. Po drugie jak zwykle muszę docenić fakt, że nie przesusza.

Jak już wspomniałam, ten odcień jest zbyt piękny, bym skreśliła kosmetyk ze względu na jego oczywiste wady. Postanowiłam aplikować ją na błyszczyk w bezbarwnym bądź neutralnym odcieniu, który stanowi rewelacyjną bazę - wygładza usta, a więc szminka nie uwypukli charakterystycznych linii, za jednym zamachem pozbyłam się też perłowego blasku. W tym momencie nie mam żadnych zastrzeżeń i poddaję się przyjemności noszenia tego tropikalnego koloru:), choć nie zdecyduję się na kolejną pomadkę z tej serii.




Prezentacja pomadki nałożona na usta, na których nie ma żadnej bazy:



Costa Chic na bezbarwnym błyszczyku:


Jeśli macie w swoich zbiorach szminki z Mac o wykończeniu frost, dajcie znać co o nich sądzicie.

Nowszy post Starszy post Strona główna

90 komentarzy:

  1. Nie mam pomadki o takim wykończeniu. Pięknie Ci w tym kolorze! Idealnie na wiosnę i lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paulina:).
      Ciekawe czy przypadłoby Ci do gustu:).

      Usuń
  2. No muszę chyba kupić sobie tego pierwszego Maczka ;D kolor śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakby skrojony specjalnie dla Ciebie, choć wykończenie nie jest bez wad;).
      Dziękuję Justyś;).

      Usuń
  3. ja mam tylko wykonczenie satin ale bardzo je lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że okazała się być bezproblemowa:).

      Usuń
  4. Piękny słoneczny energetyczny odcień. Myślę, że to jego 'zasługa', że nie wygląda na ustach tak jakbyś chciała (ja tak mam często z brzoskwiniami). Frosty jako tako nie mają tendencji do podkreślania suchotek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Costa Chic na początku je ukrywa, ale za chwilę wszystko jest uwydatnione:/.
      Ogólnie nie narzekam, bo kolor jest cudny, a na błyszczyku jest już bajka;).

      Usuń
    2. To noś sobie w duecie z błyszczolem, bo kolor jest piękny! <3

      Usuń
  5. Szkoda, że podkreśla suchości... ale kolor rzeczywiście głęboki i cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie koralowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zwłaszcza wiosną i latem:).

      Usuń
  7. Mam jedną pomadkę o wykończeniu Frost i jestem z niej zadowolona chociaż musiałam sie nauczyć ją nosić 🙂😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę traci kolorek z bazą. Ale skoro bez niej się nie obejdzie;) nie miałam szminki o takim wykończeniu i chyba się nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dwóch warstwach jest lepiej;). Tutaj tylko musnęłam;).

      Usuń
  9. Wiesz,że mam tyle pomadek z MAC'a ale żadnej o wykończeniu frost :D nigdy nie zwróciłam uwagi akurat na ten odcień dlatego,że uwielbiam róże i czerwienie. Na zdjęciu wygląda bardzo korzystnie i nie zauważyłam jakiś wad w tym odcieniu. Szczerze nawet dodam,że wersja bez błyszczyka podoba mi się bardziej - jeśli mam oceniać efekt na zdjęciu bo to Ty wiesz jak jest w rzeczywistości ale może dlatego,że po prostu bez błyszczyka kolor jest intensywniejszy. Zmotywowałaś mnie do przeglądu owego wykończenia i muszę popatrzeć 'na żywo" jak one się mają chociażby na dłoni. Świetny post ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).

      Popatrz na to wykończenie i daj znać za jakiś czas co o nim sądzisz:). Wiele zależy od światła - to, które jest na zdjęciu ukazało szminkę w korzystniejszej odsłonie:).

      Pozdrawiam:).

      Usuń
  10. Pasuje do Ciebie taki odcień :) Ja niestety nie komfortowo bym się czuła z takim kolorem na ustach. Korale i pomarańcze nie są dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Ja trochę z takimi odcieniami lubię poszaleć, zwłaszcza wiosną i latem:).
      Jak tam Twoja Coco Mademoiselle?:) Nadal miłość?:)

      Usuń
    2. Tak. Nadal jest miłość :) Aktualnie wszystkie moje perfumy (Lancome, D&G, Versace) mi się pokonczyly i było tak, ze została mi tylko wersja Coco Mademoiselle, ale ostatnio dostałam jeszcze No.5 i Coco Noir i teraz mam same Chanelki :)

      Usuń
    3. Fajnie:).
      O nie! :) Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę Coco Noir:). Kocham ten zapach, ale nie wiem kiedy go kupię, bo teraz pierwszeństwo mają inne perfumy. Może we wrześniu uda mi się kupić w końcu tę Chanelkę;).
      Pozdrawiam Olu:).

      Usuń
  11. Ja zastanawiałam się raczej nad czymś w odcieniu fuksji od nich ;) Tobie pasuje ten kolor, ja raczej czułabym sie źle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuksja to mój ulubiony kolor w makijażu ust:).

      Usuń
  12. odcień totalnie nie mój, ale do Twojej urody idealny Iwonko :) ja nie miałam jeszcze nawet jednego Maczka, a co dopiero wszystkie wykończenia. Muszę to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Patrycja:).
      Myślę, że z wykończenia matte mogłabyś być zadowolona;).

      Usuń
  13. Ładny kolorek :) Taki codzienniak na ciepłe miesiące :) Chociaż słabo że ma tę perłę w sobie, kremowe kolory są jednak bardziej uniwersalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będzie miał swój czas;).

      Usuń
  14. na kimś ta pomadka podoba mi się ogromie. Niestety u mnie wygląda wręcz plastikowo- mam dość mocny żółty pigment skóry i nie współgra to ze sobą, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wyglądasz pięknie w takich malinowych odcieniach:).

      Usuń
    2. bardzo dziękuję i w takich (i w czerwieni) czuje się chyba najlepiej :) buziaki!

      Usuń
  15. Wow, świetny kolor! Nawet kiedyś chciałam coś takiego, ale u mnie potem często jest tak, że na ustach wyglada zupełnie inaczej niż na sztyfcie i jakoś nie mogłam trafić. Szkoda tylko, że jest trochę problematyczna :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, dlatego nie poddałam się i wykombinowałam z tym błyszczykiem;).
      Jeśli Costa Chic jest reprezentatywna dla całej serii, to uważam, że szminki o tym wykończeniu nie są warte swojej ceny.

      Usuń
    2. Tak czasami bywa. Ja muszę kombinować z pomadką Provoke bo źle na mnie wygląda;/ tylko jak nałożę na błyszczyk jest ok. Trochę się zawiodłam niestety. Widać maty nie dla mnie.

      Usuń
    3. Szkoda, że matowa pomadka z Dr Ireny Eris nie spełniła Twoich oczekiwań. Aplikuj ją tak jak do tej pory, przynajmniej się nie zmarnuje;).

      Usuń
  16. U Ciebie każda pomadka wygląda pięknie i pisałam to już nie raz :) Ja dopiero zaczęłam swoją przygodę z marką MAC i jej pomadkami, a po kupieniu pierwszej zamierzyłam się już na następną. W międzyczasie nabyłam też długotrwałą pomadkę os Stila i przepadłam. To jest coś, czego szukałam latami. Po prostu ideał! Szkoda, że mają tak mało moich odcieni, ale te które mi się podobają już mam u siebie. Na razie MAC musi poczekać, chociaż na pewno jeszcze coś od nich kupię. Odcień, który prezentujesz nie jest mój i troszkę też mnie zdziwiły te wady. Byłam pewna, że każda ich pomadka jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu:).
      Jestem ciekawa, które kolory sobie wybrałaś i liczę, że masz w planach napisać kiedyś o nich na blogu:).

      Ach ta Stila:). Nawet nie wiesz jak długo rozważałam zakup paletek cieni z tej firmy, ale nie chciało mi się bawić w sprowadzanie, choć są sklepy internetowe, które mogą to zrobić, mimo że nie mają tych kosmetyków w regularnej sprzedaży, ale wtedy dochodzi oczywiście dodatkowy koszt i cena jest raczej nie do przełknięcia:/. Poczekam aż marka będzie dostępna w Polsce. Pomadka z tej firmy na pewno jest rewelacyjna:).

      Staram się racjonalnie podchodzić do kosmetyków, o których piszę, pamiętając też o ich cenie. Niestety, uważam, że w tym przypadku jakość nie idzie w parze ceną.
      Udanego dnia:***

      Usuń
    2. Nie wiem dokładnie jakie cienie chcesz Iwonko, ale jeśli znajdziesz coś dla siebie na stronie Asos.com to służę pomocą i zniżką. Przesyłka do Polski prawdopodobnie jest za darmo, a błyszczyki Stila jeszcze niedawno były w promocji :) A co moich pomadek to na pewno je pokażę, bo naprawdę warto :)
      Cieszę się, że racjonalnie podchodzisz do kosmetyków o których piszesz i za to Cię cenię :*

      Usuń
    3. Dziękuję za informację i chęć pomocy:). W takim razie w najbliższym czasie przejrzę tę stronę:). Błyszczyk dobiorę obowiązkowo;).
      Dobrej nocy:*

      Usuń
  17. Ładnie Ci w tym kolorze. Wykończeń Frost nie lubię, bo są dla mnie zbyt suche i szybko podkreślają niedoskonałości na ustach. Uwielbiam wykończenia Glaze i raczej tego typu pomadek się trzymam, jak szukam nowego koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli obie nie lubimy tego wykończenia;). Widziałam glaze w akcji i bardzo mi się spodobał ten efekt:).

      Usuń
  18. Całkiem przyjemny kolor, ale ja nie czułabym się w nim dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niego musi być odpowiedni typ urody;). Ciebie widzę wyłącznie w fuksji;).

      Usuń
  19. Kolor pasuje do Ciebie. Piękny cień na powiekach. :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor i bardzo Ci pasuje. Ja osobiście wolę siebie w lekko różowawych tonach, ale mam jedną koralową pomadkę i całkiem dobrze się w niej czuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim zbiorku też tylko jedna koralowa;).

      Usuń
  21. Powiem Ci, że bardzo Ci pasuje ten kolorek:) Ślicznie - jak zawsze:) I tak wakacyjnie już wyglądasz z tymi ustami - jakbyś miała kwiatka za uchem to już Hawaje;) Mi się bardzo to podoba:)
    Ja nie mam tego wykończenia, wolę jednak te kremowe;)buziaki na nockę***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam tak zrobić i wtedy będzie już kompatybilnie;).
      Dziękuję Aniu:*
      Dobrej nocy:).

      Usuń
  22. Widzisz, i zapomniałam Ci napisać, że wypatrzyłam w Douglasie piękną koralową pomadkę Rouge Eclat Clarinsa - to nowość - jest taka śliczna, że chcę ją mieć;)- choć na ustach jej nie testowałam na razie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne delikatne kolorki:). Trzeba się im przyjrzeć:).

      Usuń
  23. Ja powoli rezygnuje z takich odcieni, bo źle się w nich czuję, co nie zmienia faktu, że Tobie jest w nim pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam kilka pomadek o wykonczeniu frost i muszę przyznać, że niestety Costa Chic jest najgorsza jeśli chodzi o właściwości i aplikację :( źle trafiłaś na sam początek z tym odcieniem, mam nadzeję, że się nie zraziłaś do tego wykończenia!
    wszystkie inne "frost", które mam aplikują się łatwo i równomiernie rozprowadzają, nic nie trzeba z nimi kombinować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz sprawdzę na Twoim blogu, czy pisałaś o innych pomadkach o wykończeniu frost. Nie zraziłam się, choć w najbliższym czasie skupię się na pozostałych wersjach:).

      Usuń
  25. Wiedziałam, że ten kolor będzie ci pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepięknie w nim wyglądasza! Szkoda, że trzeba tak z nią kombinować, nie lubię tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Jest problematyczna, ale dałam sobie z nią radę;).

      Usuń
  27. Póki co nie mam w swoim zbiorku żadnej szminki Mac :( ale kuszą mnie kuszą, choć kolor i wykończenie tej przedstawionej prze Ciebie zupełnie nie dla mojej urody :) ale na Tobie wygląda ładnie, fajnie, że znalazłaś na nią sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Angelika:).
      Jeśli lubisz matowe wykończenia to Mac sprosta Twoim oczekiwaniom:).

      Usuń
  28. kolor nie w moim stylu, ale Tobie w nim bardzo ładnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mialam ochote na ten odcien... Ale, poczytalam troche o wykonczeniu Frost i wiem, ze to na pewno nie jest wykonczenie dla mnie :/ Z MACa wyprobowalam juz wiekszosc wykonczen i powiem Ci, ze u mnie najbardziej pasuje mi Lustre i Cremesheen i jesli kupie nastepna pomadke z MAC, to bede patrzyla na te wykonczenia.
    Mialam tez ochote na Russian Red, ale jak Pani mi nalozyla ja w salonie MAC, to tak mi przesuszyla usta, ze odpuscilam ja sobie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agatko:).
      Mam właśnie ochotę wypróbować teraz Lustre z uwagi na zamiłowanie do błyszczącego wykończenia:).

      Usuń
  30. W swoim zbiorze mam jedynie jedną pomadkę Mac o wykończeniu Lustre. Jest komfortowa w noszeniu, niestety niezbyt trwała. Zdecydowanie wolę bardziej długotrwałą formułę pomadek, nawet jeśli nie jest tak miła w noszeniu :) Buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak wolałabym komfort nawilżenia niż trwałość:).
      Buziaki:).

      Usuń
  31. Bardzo Twój odcień Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ladnie Ci w niej ;))) tez ja mam bo uwielbiam pomadki MACa , musze zaktualizowac moja kolekcje ( w zeszlym roku w maju robilam posta o ich wszystkich 70 sztuk wtedy bylo ) ale powiem Ci, ze nie kazde wykonczenie lubie... Costa Chic lubie na lato , ale wklepujé ja palcem ;D bo jest to za cieply kolor jak dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina:***
      No to ja muszę poszukać tego wpisu;). Jestem ciekawa, na które kolory się zdecydowałaś:).
      Ja już wiem, że wykończenie frost nie jest dla mnie:/.

      Usuń
    2. Frost tez najmniej lubię ... Chociaz są tez fajne pomadki z tym wykończeniem ... :-))))

      Usuń
    3. To muszę się zorientować, które są warte uwagi;).

      Usuń
  33. Do twarzy Ci w takiej brzoskwince na ustach! Ech, jaka szkoda, że nigdy jeszcze nie miałam żadnej kultowej pomadki Mac... :( Czekam na dalsze Twohe wpisy o nich, żeby wiedzieć na którą serię się skusić :P Chyba, że nue wytrzymam do tego czasu hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś:***
      Obstawiam, że nie wytrzymasz do tego czasu;).

      Usuń
  34. Do twarzy Ci w tym kolorze. Na okres wiosenno letni jak znalazł .

    OdpowiedzUsuń
  35. Costa Chic to piękny kolor, takie uwielbiam latem i rozmyślałam nad nia (przy okazji Back2Mac), ale ostatecznie wybrałam Morange ;) A co do wykończenia Frost to jest ono najmniej lubiane przeze mnie właśnie przez to, że formuła tych pomadek na ustach jest dziwnie wyczuwalna ;) Nie mniej jednak podobasz mi się w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:***
      Też byłam zaskoczona tym, że jest wyczuwalna na ustach, bo ani matowa ani ta o wykończeniu cremesheen takie nie były.
      Morange to cudny kolor! :) Dobry wybór:).

      Usuń
  36. Nie posiadam żadnego produktu tej firmy, ale kolor pomadki wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Iwonko:).
      Kolor jest niesamowity, w sam raz na lato:).

      Usuń