Versace Versense eau de toilette

By | 8.4.16 72 comments
Witajcie! :)

Wiosną i latem potrzebuję orzeźwiającego, aromatycznego i jednocześnie wyrazistego zapachu, który będzie mi towarzyszył w wietrzne ciepłe dni. Nie zastanawiam się długo nad tym, któremu z nich przypadnie ta rola, bo odpowiedź może być tylko jedna - Versace Versense

Na wzmiankę o tym, że należy do kategorii cytrusowej niektórym może przyjść na myśl, że to pewnie kolejny mało odkrywczy ,,świeżak", który nie zasługuje na uwagę. Szczerze mówiąc, nie zdziwiłaby mnie ta reakcja, zwłaszcza  że sama trafiałam na przeciętne, a nierzadko nieudane perfumy z tej grupy. W przypadku Versense można oczekiwać  miłych wrażeń związanych z bardzo dobrą jakością składników, ciekawego zestawienia nut i zaskakujących przeobrażeń zapachu.


Otwarcie Versense jest mocno cytrusowe, ale nie jest to tylko typowa kwaśność miąższu bergamotki, zielonej mandarynki i cytryny, ponieważ czuć także gorycz skórki tych owoców i dozę białego cukru.  Później zapach przybiera burzliwe cytrusowo-jaśminowe oblicze, które wchodzi w akordy herbaciane.  

Z czasem ukazuje też odsłonę, która od razu przywołuje znajomą woń - to aromat unoszący się w ziołowym ogródku, w którym nie brakuje bazylii czy rozmarynu. Ten dość wyraźny akcent wybrzmiewa na zasadzie pojawiania się i znikania, co i tak zaskakuje zważywszy że producent w ogóle nie wspomina o tego rodzaju nutach w składzie.

Tym, co dodatkowo odróżnia Versense od perfum z tej rodziny zapachowej jest subtelnie słodka drzewna baza, na którą składają się drzewo sandałowe, cedr i drzewo oliwne. W dalszym ciągu pachnie intensywnie i świeżo, aczkolwiek żywiołowy duet cytrusów i jaśminu zostaje dzięki temu złagodzony.

Kompozycję odbieram jako dość uniwersalną, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa, ponieważ  jest w niej zarówno elegancja białej koszuli, jak i słomiany kapelusz i popołudniowy spacer brzegiem morza.
Versense to perfumy przestrzenne i choć czasami może się wydawać, że ich projekcję wyznacza długość ramion, to jednak okazuje się, że czuć je na kilka metrów. Ponadto są bardzo trwałe i nie ma konieczności ponawiania aplikacji w ciągu dnia.
Podsumowując, doceniam te perfumy za rzeczywiste odwzorowanie zapachów występujących w przyrodzie (nie uświadczymy w tym przypadku ani kropli sztuczności) i za to, że ciekawie się  przeistaczają. 



Perfumowa piramida:
Nuty głowy: bergamotka, figa, zielona mandarynka, cytrusy, gruszka
Nuty serca: lilia, jaśmin, kardamon, narcyz
Nuty bazy: drzewo sandałowe, cedr, drzewo oliwne, piżmo
Nowszy post Starszy post Strona główna

72 komentarze:

  1. Miałam próbkę tego zapachu i zwrócił moją uwagę tym, że jest bardzo wyrazisty, orzeźwiający i niepowtarzalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze chciałam mieć w swoim zbiorze Chanel Chance eau fraiche i Versense - są niby podobne, ale różnice sprawiają, że chce się przygarnąć oba zapachy:).

      Usuń
  2. Lubię takie zapachy. Ciekawe, czy ten przypadłby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wręcz pewna, że go polubisz:).

      Usuń
  3. A mi właśnie żaden, ale to żaden zapach Chanel się nie podoba, choć ten o którym Ty piszesz jest jeszcze jednym z tych najbardziej znośnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poznałam jeszcze wszystkich zapachów Chanel, ale z serii Chance nie lubię Eau Vive i Eau Tendre, nie przypadły mi też do gusty różne odsłony Allure:/.

      Ogólnie nie mam problemu z zapachami tej marki, bo na mojej skórze albo się wysładzają albo pachną świeżo, ,,leśnie" i cytrusowo:).

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia, jestem bardzo ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Polecam zamówić próbkę:).

      Usuń
  5. Mam słabość do Versense, to były pierwsze świeże perfumy, które mnie do siebie przekonały i zarazem pierwsze, które zaimponowały tak dobrą trwałością. Latem "zlewam się" nimi regularnie od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich trwałość i mnie zaskoczyła. Mam nadzieję, że nie zostaną poddane reformulacji...
      Ja się nimi teraz ,,zlewam" i jak tak dalej pójdzie, to szybko mi się ta setka skończy;).

      Usuń
  6. Zgadza się, są bardzo trwałe i o wiele bardziej od Chanel Chance Eau fraiche. Kiedyś do nich wrócę, bo to dla mnie jedne z lepszych zapachów na lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale w upały już u mnie nie przejdzie;).
      Nie pamiętam jak długo trzymał się Chance Eau Fraiche, ale jestem pewna, że Versense nie pobije.

      Usuń
    2. A na mnie wlasnie Versense trwał znacznie dluzej niz Eau fraiche chance

      Usuń
    3. A to dobra, źle zrozumiałam ;)

      Usuń
    4. Miałam na myśli, że Versense jest tak długotrwały, że Chance na pewno go nie przebije;).

      Usuń
  7. z chęcią przy okazji bycia w perfumerii powącham go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę że mogłyby mi się spodobać zwłaszcza, że uwielbiam takie nuty jak piżmo, drzewo sandałowe, kardamon i bergamotka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na nuty zapachowe tych perfum myślę, że ten zapach mógłby przypaść mi do gustu :) Ogólnie to bardzo lubię perfumy Versace Crystal Noir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Zazdroszczę, że na Tobie perfumy Crystal Noir dobrze się układają. Na mojej skórze jest katastrofa:/.

      Usuń
  10. Chciałabym powąchać chcoiaż mam wrażenie, ze to bardziej perfumy dla męskiego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to typowy unisex - bardzo lubię zapachy z takim męskim akcentem:).

      Usuń
    2. No to nawet na odległość mój nos nie zawodzi ;D

      Usuń
    3. Nie mogło być inaczej, zwłaszcza że tak pięknie piszesz o perfumach u siebie na blogu:).

      Usuń
  11. Powąchałam kiedyś za Twoją namową i niestety... mogłabym mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mnie się wkręci jakiś zapach to łatwo nie odpuszczę;).
      A jak Ci się widzi Chance Eau Fraiche?

      Usuń
    2. Brałam go kiedyś pod uwagę podobnie jak Eau Vive, który wiele osób krytykuje :D

      Usuń
    3. Eau Vive i Eau Tendre w ogóle do mnie nie przemawiają, za to Eau Fraiche jak najbardziej:).
      Te dwa pierwsze zapachy trochę mi nie pasują do poziomu Chanel, ale być może jest tak, że na mojej skórze nie pachną jak należy, więc tak krytycznie je oceniam.

      Usuń
    4. No właśnie dużo osób na to narzeka;)

      Usuń
  12. Wyrazisty zielony zapach, piękny. :) Na mnie trochę szorstki, ale ma to swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię wiosną i latem cytrusowe świeże zapachy, choć muszę też trochę z nimi uważać, bo mąż ma alergię na cytrusy (chyba już Ci o tym kiedyś pisałam). Od Versace znam tylko Bright Crystal. Kiedyś, lata świetle temu, był w grupie (wtedy bardzo ograniczonej) ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że Versense jest podobny do Twojego ukochanego Chance Eau Fraiche? :)

      Pamiętam Martuś o alergii męża, dlatego też chyba pisałaś mi, że nie bardzo mogłabyś nosić Mandarine&Basilic z Guerlain.

      Usuń
  14. Zaciekawiłaś mnie tym zapachem :) jak już Ci kiedyś pisałam, z Versace znam jedynie Bright Crystal, ale wydaje mi się, że ten też mógłby mi si,ę spodobać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy spodoba Ci się po wstępnym teście w perfumerii:).
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  15. ciekawe :) Nie ma to jak świeże zapachy. Jutro mnie spryskasz i ocenię :))))) Piękne zdjęcie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że mogłabym się z nimi polubić :)
    Jestem jednak fanką słodkich zapachów, ale na lato lubię coś świeżego. Bo ile można otaczać się słodyczą. Czasami trzeba odpocząć :)
    W ogóle to muszę powiedzieć, że zdjęcia do tego posta świetnie komponują się z opisem. Normalnie przeniosłaś mnie w świat Versense <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina za komplement❤️
      Mam nadzieję, że polubisz Versense, bo jest naprawdę dobrze zrobionym zapachem.
      Fajnie jest po wiosenno-letniej przerwie wrócić do takich słodkich, najlepiej jeszcze korzennych zapachów:).
      PS. Ja ostatnio odkryłam genialne perfumy z tej kategorii - Evody Noir d'Orient:).

      Usuń
    2. Od słodkich trzeba zrobić przerwę, bo potrafią mocno zmęczyć.
      A o Evody nigdy nie słyszałam ;o

      Usuń
    3. Zgadza się:).
      Ja zamówiłam próbkę Noir d'Orient na stronie Galilu. Myślę, że byłabyś zauroczona tym zapachem:).

      Usuń
  17. Coś mi się wydaje, że mógłby mi się podobać :) Swoją drogą nigdy nie miałam styczności z zapachami tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każda marka ma wzloty i upadki;), dlatego trzeba szukać:).
      Podejrzewam, że bardzo spodobałby Ci się zapach Bright Crystal:).

      Usuń
  18. O jestem ciekawa bo to taka propozycja na lato :) muszę powąchać. Kusi mnie na lato kupić Escadę turkusową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z trwalszych zapachów, więc powinnaś być zadowolona, o ile oczywiście spodoba Ci się po pierwszych testach:).
      Chciałam kupić tę Escadę, było już blisko, ale po kilku godzinach noszenia zaczęła mnie drażnić. Mam tylko Taj Sunset.

      Usuń
  19. Piękny zapach, bardzo ładnie zachowuje się na skórze i jest trwały:) Ma w sobie męską nutkę, ale jednocześnie jest kobiecy - przez to ciekawy:) Świeży i intrygujący - a to nieczęste połączenie:)Idealny na wiosnę i ciepłe dni. Mój ulubiony zapach Versace to jednak Bright Crystal, właśnie zastanawiam się nad wersją Absolou bo moja 50 ml już dawno temu się skończyła, a ja tak bardzo kocham te perfumy:) Śliczne zdjęcia Iwonko. Buziaczki słodkie przesyłam***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się:). Rzadko się zdarza, by cytrusowy zapach tak intrygował. Sklasyfikowałabym go jako typowy unisex.
      Aniu, a jaka jest różnica między wersją podstawową a Absolu?
      PS. Masz może konto na Fragrantice?:)
      Buziaki:***

      Usuń
    2. Iwonko, różnice nie są duże, przynajmniej w moim odbiorze. Myślę jednak, że wersja podstawowa jest lepsza, bardziej finezyjna, wyszukana - tak bym to określiła, jest w niej cudne yuzu, urzekające otwarcie. Natomiast wersja Absolu wg mnie jest mocniejsza, bardziej skoncentrowana i w gruncie rzeczy bardzo podobna do klasycznej, ale też lekko malinowa? - tak mi się wydaje, ale nosiłam tylko małą próbkę, więc na razie nie poznałam jej tak dobrze jak klasyczną. I choć tę klasyczną oceniam jednak lepiej, to teraz mam ochotę na małą odmianę i dlatego chcę kupić Absolu. W każdym razie tęsknię za tym zapachem, na wiosnę i lato muszę go mieć. Drugiego, którego równie mocno pragnę na teraz - już- natychmiast- to Victor&Rolf Flowerbomb La Vie en Rose, bo on z kolei się świetnie na mnie układa i tak mnie oczarował... no dobrze, bo ja tu o marzeniach się rozpisałam za bardzo;)
      Nie mam konta na Fragrantice, ale oczywiście czytam z zamiłowaniem;)
      Buziaki Iwonko.
      ps, mój sweterek jeszcze pachnie Versense...cudownie, - też bym mogła go mieć;)

      Usuń
    3. Miałam kiedyś próbkę Bright Crystal i pamiętam, że to nie był mój zapach, ale skoro wyczuwasz malinę w wersji Absolu to może bardziej mi się spodoba:).

      La Vie en Rose nie znam, ale z chęcią przeczytam kiedyś u Ciebie jego recenzję, bo coś czuję, że zdecydujesz się na powiększenie kolekcji o ten flakon;).

      Versense jest piękny, w ten weekend też mu nie odpuściłam;).


      Usuń
  20. Jak Ty pięknie o perfumach piszesz... *.* Super fotka, ta przedostatnia, nad "wodospadem" :D! Jak z jakiegoś czasopisma!

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi bardzo ciekawie, koniecznie muszę je powąchać :) ja na lato uwielbiam Bvlgari Mon Jasmin Noir L'Eau Exquise :) do tego chodzi za mną Calyx od Clinique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calyx to fantastyczny zapach. Bardzo go lubię, choć nie mam w swoim zbiorze:).

      Usuń
  22. Oj coś mi się wydaje, że mogłabym się polubić z tym zapachem, lubię jak w nutach bazy jest drzewo sandałowe, cedr czy piżmo. Z Versace znam tylko perfumy Bright Crystal, które zresztą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuty drzewne są w tym zapachu subtelne, ale i tak mam nadzieję, że Ci się spodoba:).

      Usuń
  23. Jaka ciekawa recenzja perfum!!! Pięknie je opisałaś i te porównania do koszuli, kapelusza i spaceru- po prostu boskie! ♥ Zaciekawiłaś mnie bardzo, muszę kiedyś ich "poniuchać" ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:***
      Po cichu liczę, że Ci się spodobają:).

      Usuń
  24. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu, ale wnioskując po opisie sądzę, że mógłby przypaść mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja za to lubię Twoje zapachowe posty :) nigdy w zyciu nie potrafiłabym tak opisać zapachów! Robisz to świetnie, zawsze mam wrażenie ze czuje ten zapach w pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako wielbicielka słodkich, czasami aż mdłych zapachów, strasznie się dziwię, że ostatnio właśnie mój nos zachwyca się tymi cytrusowymi. Nie wiem czy winowajcą jest wiek, a może to właśnie wina nachodzącej wiosny, świeżego powietrza i zapach budzących się do życia roślin sprawił, że zapragnęłam by było kwaśno, cierpko, ale odrobinę też słodko. Myślę, że to byłby zapach dla mnie i chętnie go sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wiosna, ale i fakt, że gust zapachowy ciągle ewoluuje.
      Zachęcam do testów i mam nadzieję, że Versense Ci się spodoba:).

      Usuń
  27. nie znam tego zapachu, ale wszystkie "versaczowe" zapachy jakie wąchałam jakoś nie bardzo przypadły mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Versace nie lubię Crystal Noir i np. Eros pour femme - okropieństwo:).

      Usuń
  28. Perfumik całkiem fajny i BARDZO trwały

    OdpowiedzUsuń