Co nowego w marcu i kwietniu? Sephora / Narciso Rodriguez / Mac / Smashbox / Estee Lauder / Makeup Geek

By | 13.4.16 76 comments
Witajcie!:)

Ostatnie wpisy dotyczyły recenzji perfum i pora odpocząć od tej tematyki, ale oczywiście znacie mnie już na tyle, by wiedzieć, że nie będzie to trwało długo;). W najbliższym czasie skupię się wyłącznie na kosmetykach kolorowych, a dziś publikuję jeden z najbardziej lubianych postów, czyli ,,nowości", ,,najważniejsze nabytki ostatnich tygodni", nazewnictwo jest nieistotne, ważne, że możemy podglądać swoje zakupy i wzajemnie się inspirować do kolejnych;). 

Tym razem pokażę Wam wyłącznie 2 produkty, na które nie mogłam dłużej czekać - potrzebowałam ich już teraz;) oraz kosmetyki, które były prezentem-niespodzianką od mojej blogowej koleżanki Karoliny/Koainki (blog --->My Vanity Case), z którą  odkąd się poznałyśmy, od razu złapałyśmy nić porozumienia:).

Jak pewnie pamiętacie, zaskakująco dobrze sprawdziła się u mnie  błotna maska oczyszczająco-matująca z Sephory.  Po jej zużyciu planowałam zrobić sobie przerwę i wykończyć maseczki w saszetkach  z innych firm, które miałam jeszcze w zapasie. Niestety, nie dały rady błyskawicznie doprowadzić  cery do porządku. Mud Mask to natychmiastowe działanie: dogłębne oczyszczenie, zniwelowanie rozszerzonych porów jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wygojenie tego, co zdążyło już ujrzeć światło dzienne oraz uspokojenie, zredukowanie wszystkiego, co miało w planach to zrobić:). Maskę kupiłam już w nowej szacie graficznej, która podoba mi się jeszcze bardziej niż poprzednia.


Jeden ze styczniowych postów dotyczył planów związanych z perfumami na rok 2016. Wspomniałam w nim o tym, że chciałabym powiększyć swój zbiór o flakon zmysłowo kremowego Narciso edp marki Narciso Rodriguez (50 ml). To jeden z zaledwie kilku zapachów, który na przestrzeni ostatnich miesięcy wywarł na mnie ogromne wrażenie. Niesamowicie pachnie w mroźne dni, a jako że nie planuję uzupełniać swojej skromnej kolekcji o zapachy typowo wiosenne i letnie, stąd poszukiwanie ciężkich piżmowych, a także korzennych perfum na okres jesienno-zimowy:).



Paczka miała zawierać tylko błyszczyk w odcieniu Coraline ze Smashboxa, natomiast Karolina postanowiła zaszaleć i dorzuciła jeszcze ,,kilka drobiazgów":). 

Do tej pory miałam styczność z lakierem do ust tej marki i wypadł całkiem dobrze. Aktualnie wszystkie spostrzeżenia na  temat błyszczyka są już spisane, dlatego niebawem dam Wam znać czy jego jakość jest równie zadowalająca.


Dostałam również szminkę z  serii Frost z Mac w pomarańczowo-brzoskwiniowym odcieniu Costa Chic. Opinia na jej temat jest już gotowa:).


Otrzymałam też miniaturę (7 ml) serum Advanced Night Repair Synchronized Recovery Complex II od Estee Lauder.  Producent obiecuje radykalne zmniejszenie widoczności wszystkich kluczowych oznak starzenia się skóry. Podobno to serum maksymalnie wykorzystuje zdolność skóry do jej odnowy podczas snu dzięki zastosowaniu wyjątkowej technologii ChronoluxCB™. Linie i zmarszczki zostają znacząco zmniejszone, a skóra wygląda młodziej już po 4 tygodniach: jest gładsza, bardziej nawilżona i mocniejsza, ma bardziej wyrównany koloryt. Jeśli będę zadowolona z działania tego kosmetyku, na pewno zdecyduję się na pełnowymiarowy produkt i dopiero wtedy przygotuję recenzję.


Znając moje upodobanie do błyszczącego makijażu oczu, Karolina przygotowała odsypki pigmentów z Mac w kolorach: Melon, Rose, Naked, Blue Brown i Black Poodle. Mam nadzieję, że nie będziecie miały nic przeciwko jeśli pokażę je w osobnym wpisie?:) Może już w następnym?:)


Będę miała też okazję przekonać się na co stać pigmenty z Makeup Geek. Nie miałam ich jeszcze w użyciu, dlatego jedyne, o czym mogę w tym momencie wspomnieć, to zachwycające kolory:). Mam odcienie: New Years Eve, Poker Face, Birthday Wish, Vegas Lights, Sweet Dreams, Night Life, Utopia, Insomnia, Jackpot, Liquid Gold.

Przy okazji recenzji pigmentów zarówno z Mac, jak i Makeup Geek  porównam je w podsumowaniu z tymi z Inglota.


Oczywiście nie jest to koniec niespodzianek od Karoliny - o reszcie dowiecie się przy okazji pewnej recenzji zaplanowanej na maj:).

Trzymajcie się ciepło:). Pozdrawiam:).




Nowszy post Starszy post Strona główna

76 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Narciso. Ja mogę go używać jedynie na blotterze :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja wielu zapachów nie mogę nosić i przygoda kończy się na blotterze:/.

      Usuń
  2. Myślę że maska spisałby się na mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne nowości :) Standardowo czekam na pomadkę Mac w osobnym poście :) I jestem coraz ciekawsza tego serum z Estee Lauder ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paulina:).
      Ja też jestem ciekawa serum z EL. Na ten moment najważniejsze jest to, że nie zapycha:).

      Usuń
  4. Smashbox ♥ Narciso ma piękny flakon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Mnie ten flakon również się bardzo podoba. Siła tkwi w prostocie:).

      Usuń
  5. W takim bądź razie czekam na nadchodzący post ! Zainteresowała mnie ta Twoja maseczka z Sephory hmmm muszę na nią zerknąć przy okazji !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:).
      Zerknij, zerknij - warto ją mieć;).

      Usuń
  6. Bardzo fajne nowości :) ciekawa jestem Smashboxa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Ja jestem bardzo ciekawa kilku kosmetyków tej marki. Wydaje się być całkiem ok, tzn. nie ma chyba jakichś wielkich wtop i wszystko jest raczej na równym poziomie.

      Usuń
  7. Oooo nawet nie wiedziałam, że maska z Sephory ma nowe opakowanie! Rzeczywiście, teraz jest ładniejsze :) Pigment Blue Brown z Mac uwielbiam, jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że szata graficzna utrzymana w bieli zawsze będzie się lepiej prezentowała, dlatego moim zdaniem zmiana jest jak najbardziej korzystna:).

      Usuń
  8. Intryguje mnie Narciso, choć na pewno nie jest tak piękny jak zapach mojego życia, którym jest czarny EDT. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby istniał jakiś piękniejszy od niego zapach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, naszego "czarnego" For Her EDT nic nie przebije :D Bialy Narciso lubie, ale to nie to samo co uwielbienie do For Her... ;)

      Usuń
    2. Dziewczyny, mam nadzieję, że kiedyś For Her EDT polubię:). Na ten moment pachną na mnie zbyt animalnie.

      Usuń
  9. Czekam na recenzję pomadki Mac oraz na ujawnienie reszty nowości od Karoliny :) Ale Ty masz z nią dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reszta nowości to ogromne odsypki 4 pudrów: 2 z Laury Mercier i 2 z Ben Nye, które starczą mi chyba na 2 lata użytkowania;).

      Mam z nią dobrze, bo to bardzo fajna dziewczyna, z którą mogłabym rozmawiać godzinami;).

      Pozdrawiam gorąco:).

      Usuń
    2. O te pudry też mnie ciekawią. Kiedyś chciałam je kupić, ale skończyło się na tym, ze postawiłam poraz kolejny na Maca :)

      Bloga Karoliny czytam od samego początku, szkoda tylko, ze tak rzadko i nieregularnie pisze :)

      Usuń
    3. Jestem na etapie poznawania ich, ale cieszę się, że je mam, bo mogę w końcu się przekonać czy były warte takiego szumu z Internecie;).

      Też żałuję, że Karolina pisze tak rzadko, ale mam nadzieję, że to się zmieni, bo u niej zawsze można wypatrzeć coś ciekawego:).

      Usuń
    4. Oj tak, zgodzę się z Tobą :) Np. W swoich haulach pokazuje tyle cudownych nowości, ze glowa mała. Nie wiadomo na co patrzeć, bo wszystko chciałoby się mieć :) Niech wraca jak najszybciej :)

      Usuń
  10. Nieźle! Ależ cudne prezenty - życzę maksymalnej przyjemności z używania:) A jeśli chodzi o maskę z Sephory - już ją oglądałam, bo tyle fajny opinii ma, ale zobaczyłam kolor, powąchałam i ... odstawiałam;) Po tym co piszesz zrobię jeszcze raz podjeście i mam nadzieję, że kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:). Przyjemności z użytkowania mam co niemiara;).

      A wiesz, że zapach tej maski, mimo że specyficzny, bardzo mi się podoba?:) Ale co tu dużo mówić, nie ma innej opcji skoro lubię klimaty kamforowe, bergamotkowe, paczulowe i pieprzno-ziołowe;).

      Usuń
    2. Jak tak piszesz to mam ochotę znowu ją kupić, i chyba tym razem nie będą wąchać, tylko kupię i już;) a potem jak będę używać to może właśnie uznam, że jest fajny;)

      Usuń
  11. fajne kosmetyki :)niestety żadnego nie znam. czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Na pewno się pojawią, choć o Narciso edp napiszę najwcześniej w październiku;).

      Usuń
  12. Mam ochotę na to serum, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie wiem czy lubię, ale już niedługo się przekonam:).

      Usuń
  13. Miałam okazję poszperać Ci w półeczkach i sama sobie wszystko przetestowałam. Aha i kup sobie nowy kredensik, bo kosmetyki się nie mieszczą:)))
    Ta maska fajnie pachniała :) Perfumy nie z mojej bajki, ale ja już tak mam..;p
    Nie mogę się doczekać prezentacji kosmetyków kolorowych ( a tak w przybliżeniu to recenzji Mac'a ) :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę mieć coś na kosmetyki kolorowe i osobny stylowy kredensik na perfumy rzecz jasna:).

      Tak podejrzewałam, że chciałabyś najpierw Maca:). Za kilka dni będą pigmenty:).

      Usuń
  14. ile pigmentów jestem ciekawa jak wypadną w porównaniu do tych z inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdanie na temat pigmentów z Mac mam już wyrobione, natomiast Makeup Geek jeszcze przede mną.

      Usuń
    2. to maluj oczyska pełną parą :)

      Usuń
  15. Przywiozłam sobie tą maseczkę z Polski :) jeszcze jej nie użyłam, bo próbuję powykańczać łazienkowe niedobitki, ale nie mogę się jej doczekać!

    Miałam pomadkę Costa Chic. Lubiłam ja za kolor, świetnie wyglądał przy opalonej cerze latem, ale nie do końca polubiłam jej właściwości - ciężko równomiernie mi ja bylo rozprowadzić :/
    Kolor błyszczyka Smashbox wygląda super! Ja właśnie kupiłam swój pierwszy Smashbox do ust- pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mogę się doczekać Twoich wrażeń na jej temat:).

      Odnośnie Costa Chic, nie jest bez wad, ale znalazłam na nią sposób;).

      No właśnie gdzieś mi mignęła Twoja najnowsza szminka ze Smashboxa i to był chyba Instagram:). Ciekawe czy jako fascynatka pomadek z Mac polubisz również te ze Smasha;).

      Usuń
    2. To musisz się koniecznie podzielić tym sposobem! Ja wprawdzie jej juz nie mam ale kolor bardzo mi się podobał wiec z chęcią ja kupie ponownie :)

      Na moje nieszczęście polubiłam sie juz. Wiadomo super ze nie okazała sie bubelkiem, ale jest fantastyczna i przez to juz oglądam sobie inne kolory...

      Usuń
    3. O masz, czyli i ja będę musiała zerknąć na szminki ze Smashboxa:).

      Usuń
  16. Maseczka kusi mnie od dłuższego czasu i chyba sie ostatecznie zadecyduje 😊 a zapach niestety mi nieznany... 😊 ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona na ogół kusi aż w końcu prędzej czy później znajdzie się w koszyku;).
      Pozdrawiam:*

      Usuń
  17. Fajne nowości :) ja tę miniaturę Estee Lauder kupiłam w Douglas'ie wraz z tym korektorem Double Wear, o który pytałaś (jest on w mniejszym opakowaniu) za 39 zł (!) i służy mi już bardzo długo :) ciekawe, czy będziesz zadowolona z serum, ja musiałam je odstawić bo testowałam produkty innych firm, ale właśnie do niego wracam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Serum po piątym użyciu na noc nie zapchało, więc już jest sukces;).

      Usuń
  18. Costa Chic na kimś podoba mi się ogromnie, jednak sama w tym odcieniu nie wyglądam zbyt korzystnie. Czekam na Twoją recenzję. Natomiast maseczka z Sephory i w moim odczuciu jest hitem! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście przy moim typie urody ten kolor jest hitem:).

      Usuń
  19. Świetne zakupy Iwonko! A Mude Mask z Sephory jest niezastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynka:).
      Też tak uważam - jest niezastąpiona:).

      Usuń
  20. Zazdroszczę pigmentów MakeUp geek - sama jestem ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są obłędne, dlatego z tym większym entuzjazmem pokażę je na blogu:).

      Usuń
  21. Czekam na post o pigmentach :) Raczej nie planuję zakupu ale chętnie się poczytam co o nich myślisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:).

      Karolina, ja też nie planuję wydawać prawie 100 zł na pigment z Mac. Dołożyłabym trochę i miałabym bardzo dobrej jakości perfumy;). Z drugiej strony jest chyba możliwość kupowania tych pigmentów w mniejszej pojemności za 42 zł, ale to moim zdaniem też za dużo.

      Usuń
  22. Mud Mask bardzo lubię, mam jeszcze w starej szacie, ale ta nowa bardzo mi się podoba.
    A opakowanie Narciso jest boskie, proste i piękne!

    Cieszę, że ze pigmenty ci się spodobały, czekam na twoje posty na ich temat, bo wstyd przyznać, ale u mnie nie doczekały się postów. :)


    Miłego wieczorka ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa szata jest moim zdaniem jeszcze ładniejsza od poprzedniej:).
      Co do opakowania Narciso, również bardzo mi się podoba. Nie ma to jak prostota i elegancja w jednym:).

      Pigmenty są boskie, teraz jestem na etapie malunków z Makeup Geek:). A Tobie które z nich najbardziej przypadły do gustu?
      Niemożliwe, no to fajnie by było, gdybyś coś o nich naskrobała kiedyś:).
      Buziaki:).
      udanego wieczoru:).

      Usuń
  23. Wow! To się dopiero nazywają testy! Zazdroszczę Narciso i pomadki z Maczka! Pozostałe produkty to też same cudeńka. Hojną masz koleżankę! ❤
    Marta z bloga Limited Edition limited-edition-le.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Narciso od jakiegoś czasu się czaiłam, ale nareszcie jest już u mnie:).

      Usuń
  24. na widok błyszczyka Smashbox aż mi się błyszczą oczy :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż sobie wygooglowałam tę Twoją nową pomadkę Maca. Wygląda mi, że Costa Chic to idealny kolorek na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:). Latem mam zamiar używać jej codzienne:).

      Usuń
  26. Maskę z Sephory kupuję i kupić nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. woow, co za prezenty :D Super!

    Też mi się bardziej podoba nowa szata graficzna tej maski, też ją sobie kliknęłam. Kupiłam też taką maseczkę, która jest w formie żelu a po zetknięciu z twarzą wytwarza się fajna piana. Efekt oczyszczenia - woow! ma moc! I cały czas się zastanwiam, czy nie pokusić się o zakup innej maseczki tego typu, z dr Brandta. Kiedyś próbka mnie mocno zachwyciła, i naprawdę jestem bliska kliknięcia.

    Co do zapachu na wiosnę, to chyba mam ochote na kolejny wakacyjny zapach Escady.

    Co do serum ANR to jestem ciekawa Twoich odczuć, bo na mnie robiło wrażenie będąc przed 30-tką. Teraz cera robi mi się coraz bardziej wymagająca. Spróbuj dla porównania serum z Shiseido - Bio performance. Drogie, ale w necie można znaleźć za 200 zł, gdzie cena w sephorze jest dwa razy wyższa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina mnie tymi prezentami zaskoczyła:). Poza tym wysłała mi zapas pudrów na najbliższe 2-3 lata;) także pozbyłam się wszystkiego, co miałam, by na spokojnie testować jej propozycje:).

      Gdybyś mi kiedyś nie wysłała próbki tej maski, to nie wiedziałabym, że istnieje taka, która błyskawicznie rozprawi się z pobojowiskiem na mojej cerze. Niestety, ale cera zaczęła mi szaleć jakieś 2 lata temu, na szczęście teraz trzymam to w ryzach:).

      Maska w formie żelu też brzmi ciekawie:). Jak uznasz, że to taki stuprocentowy hit, to liczę, że opiszesz ją na blogu:).
      O marce dr Brandta wiem mało - muszę się doszkolić;).

      Masz pewnie na myśli najnowszą limitowankę:). Jutro ją powącham, bo skład jest bardzo ciekawy:).

      Shiseido - Bio performance już kiedyś sobie zapisałam, bo było bardzo zachwalane. Dzięki za przypomnienie, no i w razie czego będę szukać necie:).

      Usuń
  28. Już nie mogę się doczekać aż użyję tej maseczki od Sephora i mi również szata graficzna teraz podoba się bardziej :) Niestety będzie musiała poczekać na swoją kolej, bo na razie mam spory zapas maseczek w zanadrzu :) Używam też serum EL Night Repair i jak dla mnie to świetny produkt. Ostatnio pisałam właśnie u Agi, że każda kobieta powinna go spróbować :) Czekam na makijażowe posty i oczywiście chcę zobaczyć MACa na Twoich ustach, bo uwielbiam tego typu wpisy u Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie widziałam Twoją opinię u Agnieszki i po cichu liczę, że i u mnie się sprawdzi:).

      Dziękuję:). Obiecuję, że najbliższe 2 posty będą makijażowe;).

      Usuń
  29. Same wspanialosci! Maseczke z Sephory tez mam i uwielbiam <3
    Pigmenty MACa kocham! Sa booooskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie nie mieć tej maseczki pod ręką:).
      Pigmenty są świetne:).

      Usuń
  30. O tej msseczce ciągle myślę, a kiedy juz wpadam do perfumerii to zwyczajnie zapominam. Serum ANR uwielbiam, od pierwszego użycia jestem na tak :) czekam za to na pokaz kolorowki na buzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaz będzie na pewno;).
      Oby i u mnie to serum sprawdziło się tak dobrze jak u Ciebie:).

      Usuń
  31. Wyczekuję w takim razie na prezentację pigmentów z Makeeup Geek oraz pomadki Costa Chic, bardzo jestem ciekawa Twojego zdania. Post z pigmentami MAC już widziałam ;) A o maseczce z Sephory slyszałam same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentów z Makeup Geek właśnie zaczęłam używać. Ciekawe czy i z nich będę zadowolona:).
      Szminka pojawi się w maju:).

      Usuń
  32. jestem ciekawa tego Narciso, ja zamowilam sobie pudree 😊👍🏻 smashbox, sephora, geek nie ma u mnie wiec tez nie moge sie na ten temat wypowiadac ale estee mam i jest fajny 👍🏻Buziaki 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Poudree. Pachnie pewnie obłędnie:). Starach testować, bo znowu mi się wkręci kolejny zapach i będę go musiała mieć już teraz;).
      Buziaki Gosiu:).

      Usuń
  33. jeszcze nie stosowałam żadnego z tych produktów, ciekawią mnie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń