Pędzle marki Bdellium Tools z linii Studio - modele: 960S i 990S

By | 10.3.16 65 comments
Witajcie! :)

W czerwcu ubiegłego roku kupiłam dwa pędzle marki Bdellium Tools, dlatego sądzę, że po 9 miesiącach użytkowania nadszedł odpowiedni czas, by poświęcić im osobny wpis.

Spośród siedmiu serii (Maestro, Studio, Travel, Green Bambu, Pink Bambu, Yellow Bambu i Special Fx) zdecydowałam się na profesjonalną linię Studio, która wizualnie najbardziej mi się spodobała - żółte trzonki, srebrne skuwki i niebarwione włosie to coś, co od razu mnie ujęło i skłoniło do zakupu:).

Poza wytrzymałością i tym, by wizualnie prezentowały się dobrze zależało mi również na tym, by włosie było bardzo miękkie, a także niezbyt mocno zbite (jakby przerzedzone), ponieważ chciałam uzyskać przy nakładaniu kosmetyków naturalny efekt, a tylko dzięki tej właściwości mogę to osiągnąć - mam zbyt pewną (ciężką :)) rękę, by posługiwać się pędzlami ze zbitym włosiem, przez co łatwo byłoby o plamy i przerysowanie;).

Producent przedstawia pędzle z tej linii jako antybakteryjne, wykonane z włosia naturalnego lub włókien syntetycznych o perfekcyjnej miękkości. Posiadają anodyzowane aluminiowe okucie. Bardzo wytrzymałe, odporne na częste mycie. Lakierowane, drewniane uchwyty dają optymalną wygodę w aplikacji każdego rodzaju kosmetyków. 


Model 960S (cena - 62.90 zł) - bardzo miękkie włosie wykonane z naturalnych włosów kucyka i nylonu; przeznaczony do różu i brązera, natomiast u mnie zdecydowanie najlepiej sprawdził się przy aplikacji rozświetlacza i tylko do tego celu go używam, ponieważ mam pewność, że ledwie musnę nim skórę. Nie muszę  obawiać się przesadzenia z ilością i tym samym tego, że zamiast rozświetlenia zapewnię sobie błyszczące oblepienie:).

wymiary: długość pędzla - 19, 5 cm, długość główki pędzla - 3, 5 cm

Model 990S (cena - 79.90 zł) - bardzo miękkie włosie wykonane z koziej sierści i włókien syntetycznych; przeznaczony do nakładania kosmetyków w proszku np. wszelkiego rodzaju pudrów wykończeniowych, a także rozświetlacza. Ze względu na nietypowe ścięcie włosia w skos upodobałam go sobie do aplikacji brązera, dzięki czemu efekt optycznego wyszczuplenia jest jeszcze bardziej widoczny. W tym przypadku również uzyskuję naturalny efekt. Pędzel świetnie się sprawdza zarówno w ,,opalaniu" twarzy, jak i delikatnym konturowaniu.

wymiary: długość pędzla - 22 cm, długość główki pędzla - 4 cm


Uważam, że są to dobrej jakości pędzle. Włosie nie wypada, nie odkształca się, po wielokrotnym praniu nadal jest bardzo miękkie (na zdjęciach pokazuję stan pędzli po 9 miesiącach użytkowania). Wykonywanie makijażu przy ich pomocy jest przyjemnością i na pewno poszerzę zbiór o przynajmniej jeszcze jeden i tym razem będzie to pędzel do podkładu.

Miałabym zaledwie jedną uwagę do obietnic producenta, a mianowicie zapewniał o tym, że jego produkty są bardzo wytrzymałe, natomiast moim zdaniem należałoby wykreślić słowo bardzo i wówczas nie miałabym żadnych zastrzeżeń. W tej sytuacji muszę wspomnieć o małym pięciomilimetrowym pęknięciu trzonka tuż przy skuwce w modelu 990S.

Od czasu wyprodukowania tych pędzli pojawiły się pewnie tańsze i nieco lepsze wśród oferty innych marek, więc nie będę uporczywie zachęcać do zakupu, ale jeśli rozważacie tę serię, to szczerze polecam:).



Nowszy post Starszy post Strona główna

65 komentarzy:

  1. Ja mam jeden pędzelek BT z serii Green Bamboo nie pamiętam już nawet jakie było jego przeznaczenie, ale używam do rozświetlacza. Jest milutki, zgrabny i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zachwycona miękkością włosia i muszę kupić jeszcze jeden pędzel tej marki. Kuszą też pędzle Magdy Pieczonki, o której Ci kiedyś pisałam:).

      Usuń
    2. No są bardziej miękkie niz Zoeva:)

      Usuń
    3. To nawet nie wiedziałam:). W takim razie nie chcę pędzli z Zoevy;).

      Usuń
    4. Z Zoevy mam jednen taki ścięty do różu. Jest ładny i miękki, ale jednak BT bardziej :/ ja mam chęć na pędzle Maxineczki bo podobno takie mega miękkie. Ale strasznie drogie więc może jeden kupię;)

      Usuń
  2. Bdellium kusi swoją ofertą. Jak na razie jestem jednak zadowolona z Zoevy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoeva chyba nawet lepsza niż Bdellium;).

      Usuń
  3. Fajne mają pędzle, sama rozważam zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy styczności z tą marką :) ja mam głównie pędzle zoeva i real techniques ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie miałam nigdy Zoevy ani RT ;).

      Usuń
  5. Ja do konturowania, różu i rozświetlacza używam pędzli z Hakuro nie mam żadnych zastrzeżeń co do jakości - mnóstwo razy myte i codziennie używane wciąż spełniają swoje zadanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że znalazłaś pędzle, które spełniają Twoje oczekiwania w 100%:).

      Usuń
  6. jeszcze nie słyszałam o tych pędzelkach, ale ja jestem posiadaczką zestawu z zoevy i jeszcze kilku innych pojedynczych pędzelków różnych firm i to mi starcza bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pędzli z Zoevy, ale słyszałam, że są lepsze, choć ja z Bdellium jestem na tyle zadowolona, że zostanę przy marce:).

      Usuń
  7. Nie mam, żadnego pędzelka z tej firmy, ale chętnie w nie zainwestuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spośród siedmiu serii na pewno znajdziesz coś dla siebie:).

      Usuń
  8. Mam mały będzelek do blendowania z serii zielonej i pędzel do pudru/różu z serii różowej, oba bardzo lubię i tak przyjemnie mi się na nie patrzy, radosne są :) Myślę, że skuszę się też na inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakość jest naprawdę dobra, więc i ja mam ochotę na jeszcze jeden;).

      Usuń
  9. przyznam szczerze, że marka i pędzle są mi zupełnie nieznane ;)
    ale generalnie nie interesuję się zbytnio pędzlami i jestem zadowolona z chińszczyzny znalezionej na ebay oraz pędzli Real Technic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podoba niewiele pędzli, ale od razu wpadły mi w oko te z Bdellium i pędzle Magdy Pieczonki:).

      Usuń
    2. Nie wiedziałam ze ta pani tez ma swoje pędzle :)

      Usuń
    3. Jej pędzle są piękne:). Muszę się skusić choć na jeden:).

      Usuń
  10. Fajnie, że napisałaś o tych pędzlach, ja też powinnam poczynić taki zakup, ale ciągle kupuję... kosmetyki;) i perfumy;) wiadomo;)
    Myślę, że wezmę te pędzle pod uwagę, choć do tej pory miałam w głowie tylko Zoeva, ale... te też z chęcią obejrzę:) No właśnie - gdzie je obejrzę? gdzie można je kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to samo:), ale brakuje mi jeszcze przynajmniej jednego porządnego pędzla do rozprowadzania podkładu, bo mój złoty z Avonu, który skądinąd jest rewelacyjny do tego celu, już niebawem zakończy swój ,,żywot";).

      No właśnie z Zoevy są chyba lepsze, ale mnie i tak kusi Bdelium i pędzle makijażystki Magdy Pieczonki;).

      Aniu, te pędzle są na stronie http://bdelliumtools.pl/.
      Widziałam je też na Minti, ale mają okrojoną ofertę.

      Usuń
    2. Acha, czyli tylko w Internecie są dostępne. Myślałam, że uda mi się najpierw je obejrzeć, ale może i tak się skuszę za jakiś czas:) dzięki za namiary Iwonko, miłego weekendu:)

      Usuń
    3. Udanego weekendu Aniu:***

      Usuń
  11. Też lubię nakładać bronzer takim skośnie ściętym pędzlem :) Pędzi firmy dbellim nigdy nie używałam ani nie "macałam" , bo niesamowicie kuszą mnie pedzle Zoeva i to do nich wzdycham ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny efekt można uzyskać tego rodzaju pędzlem:). Zoeva to podobno lepsza jakość, ale mnie i tak ciągnie do Bdelium;). Podobają mi się też pędzle Magdy Pieczonki.
      Pozdrawiam gorąco:***

      Usuń
  12. Fajnie wyglądają te pędzelki ale pęknięcie to przesada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego napisałam, że nie będę zachęcać, skoro na rynku są pewnie lepsze i tańsze pędzle:).

      Usuń
  13. Są piękne mi się podobają te zileone i różowe ale niestety to nie na moją kieszeń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję jeszcze kupić jeden do podkładu i koniec szaleństwa:). Kolekcjonowanie pędzli nie dla mnie;).

      Usuń
    2. Ja mam chyba z 6 może 7 pędzli ( tak na oko) i to mi wystarcza, owszem powinnam zainwestować w jakieś do malowania paczadełka ale wolę kupić co innego :)

      Usuń
    3. Mam to samo:).
      PS. Twoje makijaże ,,paczadełek";) są coraz lepsze:). Podziwiam na IG:).

      Usuń
    4. Dziękuję :* sama widzę poprawę i na razie 2 pędzle mi do tego starczą ;D

      Usuń
    5. No jasne, więcej nie trzeba:).

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi się ten skośniak. Uwielbiam pędzle ścinane w ten sposób. Do brązera czy róża - bajka! :) Choć kiedyś nie lubiłam. MACowy 168 był jedynym z moich 'nieulubieńców', po jakimś czasie dopiero zaczęłam z nim próbować i kombinować i pokochaliśmy się forever and ever :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też trudno mi się było do niego przekonać, ale bardzo szybko go doceniłam za ten naturalny efekt:).

      Usuń
  15. Wyglądają bardzo ciekawie te pędzle, ciekawa jestem jak by sprawdziły się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź jest tylko jedna - sprawdziłyby się doskonale:).

      Usuń
  16. kiedyś miałam na nie straszne parcie ;) potem mi ciut przeszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem weszły na rynek inne pędzle, więc się nie dziwię:).

      Usuń
  17. Kiedyś maxineczka pokazywała ja na filmach ale ja wtedy nie mogłam sobie na nie pozwolić, kupowałam hakuro i eco tools, mam je do teraz więc chyba też dobry zakup :) Jedyny pędzel jaki mi się rozpadł to flat top z everyday minerals(myśle że to ja go zepsułam;D) i ten z natury do kremu, ale to był badziew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam Eco Tools i jestem z nich zadowolona, choć włosie nie zachwyca tak jak ma to miejsce w przypadku Bdellium;).

      Usuń
  18. Widać, że trwałe :))) Wielkie te pędzle, widziałam, ale zawsze się nimi ladnie pomalujesz ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio uparcie szukałam nowych pędzli i nawet chciałam się skusić na te od Zoeva, ale rozsądek zwyciężył. Moje "stare" są w bardzo dobrym stanie i zakup nowych byłby wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Tych, które pokazujesz nie znam, ale uwielbiam "drewniane" pędzle. Wyglądają pięknie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro stare pędzle jeszcze dają radę;), to rzeczywiście nie ma sensu kupować nowych. Mnie kusi jeszcze, by kupić choć jeden pędzel Magdy Pieczonki, by przekonać się o jakości całej serii, bo uważam, że stworzyła naprawdę eleganckie narzędzia do makijażu;).

      Udanego weekendu Madziu:***

      Usuń
    2. Lubię ją bardzo. Nie wiedziałam, że można kupić jej pędzle. Kusisz Iwonko :) Drogie pewnie co? :)
      Dziękuję Kochana. Dobrej nocy :*

      Usuń
    3. Niestety, są drogie, ale ich wygląd trafia w mój gust idealnie:). No i czytałam, że ich włosie jest super miękkie:).

      Usuń
  20. Kiedyś(3 lata temu?) o nich myślałam, ale przeczytałam kilka niepochlebnych opinii i mi przeszło. Teraz, wiadomo, mamy lepsze i tańsze lub w tej samej cenie pędzle, więc raczej(choć nie mówię nie!) nie zanosi się na zakup. Ale dobrze wiedzieć, że te są ok!
    Buziaki :*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepochlebne opinie są zdecydowanie niezasłużone, dlatego ja na pewno zdecyduję się na jeszcze jeden:).

      Usuń
  21. oj przydałyby mi sie porządne pędzle

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekałam na ten post bo pamiętam jak rozmawiałyśmy na temat tych pędzli :) Jeżeli włosie jest miękkie to tym bardziej czuję się na nie skuszona... choć ta seria profesjonalna kusi najmocniej. Ja w tej chwili używam swojego zestawu Lily Lolo... i powiem Ci szczerze Kochana, że w życiu nie miałam bardziej przyjemnych pędzli - Hakuro czy Maestro a nawet Ecotools wypadają przy nich bardzo marnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego Lily Lolo też rozważam w przyszłości:). Nie mogłabym używać pędzli, które nie mają miękkiego włosia:).
      Pozdrawiam:***

      Usuń
  23. Marki nie znam zupełnie :/ pędzle podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie się prezentują i są dobrej jakości:).
      Pozdrawiam:***

      Usuń
  24. Świetnie wyglądają te pędzle. Chociaż trochę drogie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, nie będę szczególnie zachęcać ze względu na cenę.

      Usuń
  25. WYglądają bardzo przyjemnie, niestety jeszcze żadnego nie było mi dane poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają na bardzo przyjemne i takie są:).

      Usuń
  26. Zanim na nasz rynek wparowała Zoeva to pędzle Bdellium Tools były bardzo pożądane :) Skusiłam się na pędzelki do oczu z serii Green i Pink Bamboo i do dnia dzisiejszego jestem z nich zadowolona. Ale nie zatrzęsły mym światem. A ceny mieli wysokie, teraz już inne marki je dogoniły i nie ma między nimi wielkiego przeskoku finansowego. Tak jak to było kiedyś.

    OdpowiedzUsuń