Mac Lipstick Cremesheen w odcieniu Creme Cup

By | 15.3.16 131 comments
Witajcie! :)

Seria niezwykle trwałych matowych szminek z Mac zyskała moje uznanie, co oczywiście nie było łatwe do przewidzenia z uwagi na to, że moje usta generalnie nie tolerują produktów do ust o takim wykończeniu, o czym wspomniałam już przy okazji recenzji najbardziej rozchwytywanej na świecie szminki w odcieniu Candy Yum Yum.

W związku z tym, że ,,najbardziej ryzykowna" seria spisała się u mnie rewelacyjnie, z jeszcze większym entuzjazmem podeszłam do sprawdzenia wykończenia Cremesheen, które ma zapewnić ustom kremowy połysk, dobry poziom krycia i nawilżenie.
Jak zwykle zaryzykowałam i bez uprzedniego przetestowania zdecydowałam się na kolor Creme Cup, który okrzyknięto uniwersalnym odcieniem, mającym pasować każdemu typowi urody.


Moja intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła i przyznaję, że to jak prezentuje się ten kolor na moich ustach w zestawieniu z różnymi makijażami bardzo mi się podoba. Trudno mi się jednak zgodzić z jego uniwersalnością, ponieważ sądzę, że chłodny łososiowy, beżowy odcień z kropelką lawendy nie będzie wyglądał korzystnie na każdej dziewczynie. 

Po prawie trzech miesiącach używania tej pomadki, mogę zapewnić o jej wysokiej jakości, na którą złożyło się kilka właściwości: można stopniować intensywność koloru, szminka świetnie radzi sobie z nawilżeniem (jest jeszcze lepsze niż to, które zapewnia seria Pure Color Envy Sculpting z Estee Lauder), dlatego nie ma potrzeby stosowania pod nią odżywczej bazy, ponadto bardzo dobrze ukrywa suche skórki, a kiedy po kilku godzinach ją ścieram i ponownie aplikuję, problemu z suchościami już nie ma, na uwagę zasługuje również charakterystyczny dla szminek tej marki waniliowy zapach, który tylko uprzyjemnia nakładanie kosmetyku.
Jeśli chodzi o wady, spodziewałam się lepszej trwałości. Różnie z nią jest, ponieważ trzyma się od 2,5 do 4 godzin.



Creme Cup  wygląda korzystnie zarówno wtedy, gdy nakładam jasny podkład - wówczas wyraźniej ukazuje lawendową nutę, jak i wtedy, gdy funduję sobie sztuczną opaleniznę ciemniejszym podkładem i brązerem:). 

Lubię zestawiać tę pomadkę z zielono-brązowo-fioletowym pigmentem  (Inglot, amc 85) i metalicznym cieniem w kolorze stonowanego złota (Inglot, 118 amc shine) na powiekach.




Nowszy post Starszy post Strona główna

131 komentarzy:

  1. Mam tą pomadkę, tyle że w limitowanym opakowaniu i muszę przyznać, że ostatnio to moja absolutnie ukochana szminka. Jak się skończy, to z pewnością kupię następną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie na Tobie wyglądała:). Pamiętam Twoją recenzję:).

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo ;* i miło, że pamiętasz :)

      Usuń
  2. Ślicznie jak zawsze!
    A wiesz, że masz jeszcze jedną fankę? Moja córeczka orzekła: " Ładna Pani!" - zna się dziecko od najmłodszych lat;)
    Mam podobny kolor z Revlon i wykończenie ma matowe - też jest super:) Z trwałością chyba podobnie. Bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:***
      O! :) To bardzo miłe:). Uściskaj córeczkę ode mnie:).
      Aniu, a mogłabyś podać nazwę/numer odcienia? Sprawdziłabym go sobie najpierw w Internecie, potem ,,na żywo" w perfumerii:).

      Usuń
    2. Dziękujmy za uściski i odwzajemniamy:)
      Moja pomadka ma już swoje lata - dosłownie, nawet nie wiem czy jest jeszcze w ofercie, ale podaję: Revlon Matte 002 Pink Pout:)

      Usuń
    3. ♥ :)

      Bardzo ładny kolor:). Podejrzewam, że nie ma jej już w ofercie, ale sprawdzę oczywiście:).

      Usuń
  3. Piękny kolor, taki w sam raz na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie się prezentuje <3 Aż chciałoby się ja mieć w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na Twoich ustach prezentowałaby się rewelacyjnie:).

      Usuń
  5. Bardzo ładny odcień, ale rzeczywiście nie będzie pasował każdej kobiecie. Może kiedyś skuszę się na jakąś pomadkę Mac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sprawdzić, chociaż wydaje mi się, że najlepszą jakość prezentuje seria matowa.

      Usuń
  6. niestety kolor zupełnie nie w moim guście,ale zachwycają mnie ich pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ale opakowania są totalnie nie w moim guście;).

      Usuń
  7. pomadka piękna, od dawna o niej myślę, ale jakoś nie mogę się zabrać do zakupu :) jak już chciałam kupić ją na promocji w douglasie to była wykupiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A testowałaś ją wcześniej czy chciałaś się zdecydować na zakup w ciemno?

      Usuń
  8. Bardzo dobrze w niej wyglądasz. Na żywo równie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten kolor jest obłędny!
    a wiesz, na ustach mojej mamy przybiera on jaskrawego koloru ;) dziwne zjawisko ;)
    ja ten kolor odstawiłam latem, nie pasował mi do opalenizny, ale zimą sprawuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo przypadł do gustu:).

      A to dziwne, nie mam pojęcia dlaczego wpada w takie dziwne tony;). Rozumiem gdyby był półtransparentny, bo wtedy pigment ust wpływałby na odcień, ale w przypadku kryjącej wersji nie znajduję logicznego wyjaśnienia:).

      Masz rację, na zimę jest idealny:).

      Usuń
    2. moja mama ma dziwną pigemntację ust :)
      każda moja pomadka jaką sobie nałoży na usta wychodzi zupełnie inaczej. taki typ :)

      Usuń
  10. Właśnie też czytałam, że ma być odcieniem uniwersalnym dla każdego typu urody. No i właśnie niekoniecznie bym się z tym zgodziła;) Np. zawsze mi się wydawało, ze u mnie by wygladała źle, ale jak tak patrzę u Ciebie to myślę sobie, że właściwie kto wie bo u Ciebie mi się podoba zwłaszcza na pierwszym foto. A najbardziej efektowne są powieki... Chyba chcę coś takiego. O nie..,:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie płyniemy z prądem i nie powtarzamy tego absurdalnego stwierdzenia:).
      Powiem Ci, że tak na 70% mam pewność, że to Twój odcień:).
      Pigmenty z Inglota to mistrzostwo:). Niedługo dokupię kolejne odcienie:). Polecam:).

      Usuń
    2. Dla mnie w ogóle kosmetyki mają niewiele wspólnego z uniwersalnością... Na blogu można coś zobaczyć, zostać zaintrygowaną, ale trzeba potem przemyśleć pod kątem czy ten kosmetyk jest dla mnie. A mam wrażenie, że wiele osób o tym zapomina ślepo pędząc za tym co gdzieś zobaczyli. Sama nieraz zresztą się tak napalę, że muszę coś mieć. Co ciekawe jeszcze nigdy się nie zdarzyło żeby zaprezentowana na kimś szminka u mnie wygladała tak samo:D Często o wiele inaczej mimo tego samego odcienia:) Staram się więc aż tak bardzo nie sugerować tym jak coś wyglada na kimś. Choć często jak zobaczę to pragnę żeby na mnie wyglądało identycznie!
      No ten pigment bardzo mi się podoba, choć nie wiem czy umiałabym z czegoś takiego korzystać bo nigdy nie miałam, serio:D Mi jakoś nie po drodze do Inglota. Nie mogę się tam odnaleźć i ciężko mi coś wybrać. Ale ten pigment jest bardzo efektywny i będę musiała pomysleć :)

      Usuń
    3. Dokładnie, nie ma czegoś takiego jak uniwersalny podkład, krem, kolor szminki itp.
      Umiałabyś korzystać z pigmentów:). Wystarczy przesypać odrobinę pyłku na wieczko i zmieszać z wodą, płynem micelarnym czy tonikiem, a potem nałożyć na powiekę i czekać aż zaschnie. Nie musisz przejmować się tym, że rozprowadzić go nierówno, bo potem można innym pędzelkiem rozblendować to, co wyjechało poza powiekę i stworzyć ładne cieniowanie.

      Usuń
    4. No właśnie muszę jeszcze w jakieś pędzle do powiek zainwestować bo akurat w tej kwestii jestem bardzo wybredna i nic mi nie pasuje :( wtedy powinnam dać radę :)

      Usuń
  11. Pięknie u Ciebie wygląda!Pomadki Mac niestety do najtrwalszych nie należą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu.
      Matowe są zaskakująco długotrwałe i tylko na szminki z tej serii ewentualnie w przyszłości się zdecyduję.

      Usuń
  12. Na Twoich ustach każda pięknie wyjdzie ♥ szkoda, że taka lipna trwałość ;( ja muszę się dorobić pierwszego Maczka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję♥
      Polecam na początek serię matową:).

      Usuń
    2. W takim razie nie było tematu:).

      Usuń
  13. Maczek pięknie wygląda na twoich pełnych ustach. Jakoś do Ciebie pasują takie kolorki, ja się na tą pomadkę czaiłam, ale ostatecznie nigdy się nie zdecydowałam i pewnie dobrze, bo leżałaby i czekała na dobre czasy. A szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina:).
      A może opiszesz swoją pomadkę z Mac w odcieniu Velvet Teddy?:) Jestem jej bardzo ciekawa, zresztą tak samo jak błyszczyka Be Legendary Lip Gloss w odcieniu Caroline;).

      Usuń
    2. Wyślij mi mailem swój adres to podeślę ci mini błyszczyk, który był w świątecznym trio :) A, że mam go w dużym opakowaniu to ten "mały" biedaczek leży i czeka, aż go ktoś przygarnie :)

      A co do Velvet Teddy to obiecuję się niedługo postarać. :)

      Usuń
    3. Dziękuję♥

      Będę zatem wypatrywać recenzji:).

      Usuń
  14. Ja cały czas zbieram się do swoich pierwszych zakupów w Macu :) Na liście mam już Well Dressed i Angel... Tobie wyjątkowo dobrze w różach :) Ja przerzuciłam się na odcienie brzoskwini i lekkiego brązu... i wreszcie idealnie współgrają z moją żółtą cerą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Ja uwielbiam zarówno chłodne róże, jak i brzoskwiniowe odcienie, dlatego nie ograniczam się do jednej kolorystyki w makijażu:).
      Zaintrygowałaś mnie tym lekkim brązem:). Co kupiłaś w tym odcieniu? :).

      Usuń
  15. Chyba jako jedyna piszesz, że nie będzie pasować do każdego, i za to dla Ciebie wielki plus. Nie wiem jak inne dziewczyny mogą pisać, że to pomadka uniwersalna. Uwielbiam maczki, ale niestety ten kolor jest zdecydowanie nie dla mnie - mimo, że na innych bardzo mi się podoba. U Ciebie także :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Paulina:).
      Też mnie to zdziwiło, bo ewidentnie nie jest to kolor dla wszystkich. Dziękuję za tego plusika;).
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  16. Fsktycznie pięknie się prezentuje w zestawieniu z tymi pyłkami! I na takiej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam wrażenie, że ten kolor jest na mnie dość krzykliwy...:) chociaż podobają mi się blondynki w tym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?:) Mnie się z krzykliwością kojarzą czerwienie i intensywne fiolety:).

      Usuń
  18. Piękny jest ten odcień. W końcu coś dla mnie pokazałaś, bo Tobie przecież pasuje wszystko :) Ja dopiero zaczynam testy pomadek MAC, chociaż u mnie oczywiście Nude gra pierwsze skrzypce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie pamiętam, że preferujesz odcienie nude na ustach:). Ja też ciągle używałam wyłącznie takich kolorów. Odmieniło mi się totalnie w zeszłym roku, czyli tuż przed trzydziestką;) i zaczęłam poszukiwać czegoś intensywniejszego:). Na 100% się starzeję;).

      Usuń
    2. Jak widać wychodzi Ci to tylko na dobre :*

      Usuń
  19. Muszę koniecznie obejrzeć sobie w MACu tą szminkę, bo odcień jest zachwycający! A szminki MACa uwielbiam :-) Choć tego wykończenia jeszcze nie miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która seria jest Twoją ulubioną?:)
      Justynka, daj znać czy Creme Cup po przetestowaniu Ci się spodobał:).

      Usuń
  20. Lubię MACzki, ale takich jasnych różowych odcieni nie tykam niestety. Zupełnie się w nich nie widzę, choć Tobie pięknie pasują. No i ten pigment jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Podoba mi się ten odcień dlatego, że kocham fiolety na ustach, a w Creme Cup dopatrzyłam się tej kropelki lawendy;).

      Usuń
    2. Ty zachwycasz makijażem, w którym pierwsze skrzypce gra szminka w odcieniu Plumful:).

      Usuń
  21. Pomadka piękna, a cały makijaż jeszcze bardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki cudowny odcień! Taki wiosenny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go odbieram jako zimowy, ale na wiosnę też będzie odpowiedni;).

      Usuń
  23. Iwonko, powtórzę się ale nie wiem jak Ty to robisz, za każdym razem gdy pokazujesz szminkę to muszę ją mieć!:) Tak jak było z Candy Yum Yum ;) niedawno zachwycalam się u Ciebie EL a teraz znów Mac, a musisz wiedzieć, że nudziaki to nie jest to czego zazwyczaj szukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u Ciebie też podpatruję i z uwagi na to, że obie mamy zielone oczy oraz ciemniejszą karnację jest duża szansa, że np. cienie do powiek, róże czy produkty do ust, które rekomendujesz idealnie sprawdzą się i u mnie:).

      Usuń
  24. U Ciebie wygląda super, twarzowo :) dla mnie niestety jest za jasna

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie, że pomadki MAC tak dobrze się u Ciebie sprawdzają, u mnie niestety było mocno nierówno: np. Girl About Town czy All fired up były świetne. Coral Bliss słaby jakościowo, ale miał piękny kolor, Snapdragon wyglądał u mnie okropnie i też szału nie było.

    Już widzę siebie w Creme Cup, hahahaha, mogłabym grać topielicę albo osobę, która pomyliła korektor z pomadką. Jesteś szczęściarą, że wyglądasz w niej dobrze i ładnie Ci leży na ustach, niestety na większości ust wygląda ona po prostu źle, postarza je, wydobywa wszystko, co najgorsze, wchodzi w linie i okropnie je podkreśla, brrr. Nie rozumiem tej popularności, ale co ja tam wiem o trendach w makijażu, może Kim Kardashian czy inne coś ją swego czasu nosiło i w związku z tym jest "uniwersalna i najpiękniejsza", nie wiem, ale to naprawdę mało korzystny odcień, szczególnie dla typów urody dominujących w naszym kraju.

    Za to pigment z Ingota ^.^ CHCĘ!~Pięknie go uchwyciłaś, ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko dwa odcienie i na szczęście jakość jest ok.

      Nie wiem z czego to wynika, ale rzeczywiście jest coś w tym, że np. w zależności o koloru mamy do czynienia z czasami skrajnie różną jakością i modelowym przykładem są według mnie matowe szminki z Golden Rose. Co odcień to inna bajka;). Od nietrwałych, przesuszających i mocno wyczuwalnych na ustach do bezproblemowych.

      All fired up to cudny odcień! :) Idealne wyważenie różu i czerwieni. Pewnie wyglądałaś w niej rewelacyjnie. Zresztą zaraz wszystkie kolory podpatrzę u Ciebie na blogu;).

      Wiesz, od czegoś/kogoś musiało się zacząć, bo to ciągłe powtarzanie o jej uniwersalności musi mieć solidne podwaliny - i też byłabym skłonna zrzucić to na jakąś celebrytkę;).

      Pigmenty z Inglota są cudne. Niedługo przygarnę kolejne, które jakiś czas temu wypatrzyłam:).
      Dziękuję:).

      Usuń
  26. Pięknie się u Ciebie prezentuje :) Ja ostatnio korzystając z akcji Back2Mac przygarnęłam pomadkę w odcieniu Brave. Uwielbiam ją! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Gratuluję nowego nabytku:). Ja chyba tak szybko nie wymienię zużytych kosmetyków na szminkę w ramach akcji B2M;).

      Usuń
    2. Jak się używa jednych kosmetyków nieustannie to się udaje :) Już mam kolejne 2 puste opakowania i kolejne nowe MACzki w drodze :)

      Usuń
    3. U mnie zużywanie kosmetyków idzie jak po grudzie;).

      Usuń
  27. All fired up na blogu sfotografować nie zdążyłam, bo miałam ją bardzo krótko. Kolor sam w sobie był naprawdę mocny, trwały i WOW, ale u mnie prezentował się, no - jak to mój mąż dyplomatycznie ujął - "zasadniczo", czyli wyglądałam na co najmniej 5 lat starszą nienawistną sucz :D Pożegnałam się z nią chyba po 2 tygodniach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolor piękny, bardzo naturalny i delikatny :) bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękny kolor! :) Uwielbiam takie kolorki, a na tobie wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Odcień typowo Twój :)) Doskonale podkreśla Twoją opaleniznę. Osobiście preferuję cieplejsze odcienie: korale, brzoskwinki :) Chętnie skusiłabym się na jakąś pomadkę Maca. Ciężko jednak dobrać coś online. Miłego dnia życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:***
      Ja lubię poszaleć zarówno z ciepłymi, jak i zimnymi odcieniami:).
      Czasem i trudno dobrać coś na podstawie zdjęć zamieszczonych na blogach, bo często aparat przekłamuje kolor.

      Usuń
  31. Pięknie Ci w niej ;) Kiedyś zastanawiałam się nad jej kupnem ale wybrałam Angel, którego jeszcze mam resztkę, lecz już nie używam tak namiętnie jak dawniej. Stwierdziłam, że kolor już mi tak nie pasuje, dlatego raczej mieszam ją z jakimś innym odcieniem.
    Zawsze jak widzę ten pigment Inglota to zachwycam się nad efektem na powiekach i przed zakupem powstrzymuje mnie tylko jedno- nie lubię zabawy z sypkimi cieniami. Może w przyszłości, kiedy zmienię przyzwyczajenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:).

      Mnie by z kolei Angel chyba nie pasował. Dobrze, że chociaż znalazłaś na tę szminkę sposób i mieszałaś ją z inną.

      Mnie zabawa z pigmentami nie przeszkadza, skoro mogę się potem cieszyć takim błyskiem na powiekach:). Być może też się kiedyś do nich przekonasz:).

      Pozdrawiam gorąco:***

      Usuń
  32. Szminka piękna, ale cienie na powiekach masz po prostu cudowne - jeszcze nie widziałam tak pięknego koloru na powiekach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Do tej pory nie miałam pomysłu na ten pigment i leżał w kosmetyczce nieużywany:). Jak kupiłam Creme Cup, wiedziałam, że nadszedł jego czas:). Świetnie się prezentuje, gdy jest nakładany na mokro.

      Usuń
  33. Ale szalejesz z tymi Inglotami! I dobrze, bo pięknie Ci w nich :*!
    Niesamowite jest to, że mamy totalnie inne spojrzenie na tę pomadkę. Tak, jak pisałam- u mnie to był koszmarek. Wszelkie nierówności, suche skórki, których nie było gołym okiem widać zostały uwydatnione... Ale kolor był cudny.
    Na pewno nie sięgnę więcej po to wykończenie, za to inne MACówki ubóstwiam! <3
    PS. Uniwersalny kolor to chyba tylko taki średni brązik, który dla jednych będzie nude, a dla drugim po prostu ciemnym brązem :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na to nie poradzę, że bardzo lubię te pigmenty:). Są tak efektowne, że nie mam potrzeby, by szukać kolejnych wśród innych marek:).

      U mnie ta szminka spisała się rewelacyjnie i oprócz słabej trwałości złego słowa nie powiem:). W pełni to rozumiem, bo sama czytałam recenzje, które były przychylne jakiemuś produktowi do ust, a ja pamiętam, że na moich ustach czyniły spustoszenie;).

      Nie mam pojęcia jak powinien wyglądać uniwersalny odcień, ale brąz to chyba też nie będzie;).

      Usuń
  34. Jedna z popularniejszych MAcowych pomadek, chyba już owiana statusem legendy :) Przepięknie Ci w niej! Nie wiem jak Ty to robisz, że wyglądasz bosko zarówno w takich delikatesach, jak i mocnych odcieniach? No jak, no jak? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś, nie mam pojęcia:). A tak na poważnie, to rzeczywiście jest to bardzo ciekawy kolor:).

      Usuń
    2. Ja wiem, ja wiem! Ładnemu ładnie we wszystkim! O! :)

      Usuń
  35. Piękny kolor i bardzo Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ona jest przeboska ! Idealna na co dzień jak i do wieczorowego smoky ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolor idealny, uwielbiam takie! :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Zarówno kolor ust jak i makijaż oczu są zachwycające <3

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowny, wspaniały kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Na Tobie wygląda pięknie, ale ja mam obawy wobec tego koloru, czy nie byłby dla mnie zbyt jasny i nie wyglądałabym w nim zbyt blado i bez wyrazu. Następnym razem jak będę w stolicy koniecznie muszę wstąpić do MACa i ją pomacać na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ryzykowny odcień, dlatego musiałabyś przetestować.

      Usuń
  41. Przepiękny odcień - lubię takie kolorki na ustach. Niestety nie miałam jeszcze nigdy pomadek Maca, nad czym ubolewam i muszę w końcu nadrobić te zaległości heh :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo się opierałam przed tymi szminkami, aż w końcu się poddałam;).

      Usuń
  42. Ładnie na Tobie wygląda :) Dla mnie byłaby za chłodna, chociaż cholera wie, musiałabym ją 'przymierzyć':D Ale teraz wiem że moja pierwsza macowa szminka będzie o tym wykończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Twojego typu urody, więc trudno mi doradzić:). To wykończenie, jak i matowe zbiera najlepsze opinie:).

      Usuń
  43. Bardzo ładny kolor! Muszę przyznać, że po zobaczeniu go w opakowaniu wyobrażałam sobie zupełnie inny efekt na ustach :) Ale wygląda bardzo efektownie i oryginalnie :) Myślę, że u mnie nie wyglądałby dobrze, bo jednak też nie określiłabym go jako uniwersalny odcień, ale patrząc na zdjęcie do Ciebie pasuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trudny odcień, ale moja intuicja podpowiedziała, że u mnie będzie ok;).

      Usuń
  44. Piękny kolor, myślę, że ja też mogłabym się z nim polubić :) Póki co nie mam żadnej pomadki tej marki, ale jest to bez wątpienia takie moje małe kosmetyczne marzenie, mieć chociaż jedną w swojej kosmetyczce... Może kiedyś się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz maty, polecam zacząć od tej serii, bo wydaje mi się, że jest najbardziej warta swojej ceny:).

      Usuń
  45. Do codziennego makijażu kolor jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  46. Kolor bardzo ładny i Tobie on pasuje, choć zgodzę się z Tobą, że chyba jednak nie dla każdego. Ja wyglądałabym w nim, jak to mawia moja mama, "jak śmierć na wakacjach". ;) Siebie samą widziałabym raczej w innym słynnym kolorze, Velvet Teddy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego porównania jeszcze nie słyszałam:).
      Velvet Teddy to bardzo ładny odcień, choć nie jestem przekonana czy na mnie prezentowałby się korzystnie. Zawsze unikałam brązów, ale może niesłusznie;).

      Usuń
  47. Dla mnie jest zbyt jasny. Ale i tak uważam, że to jeden z ciekawszych macowych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Wcześniej nie trafiłam na nic podobnego:).

      Usuń
  48. całkiem fajny odcień :), pasuje do Twojej karnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Pomadka prezentuje się świetnie :) Super kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ładny kolorek :) Mam Candy Yum Yum i kuszą mnie jeszcze Ruby Woo, Good Kisser i Angel :))

    OdpowiedzUsuń
  51. piękny, uniwersalny kolor, przepadam za takimi :)

    OdpowiedzUsuń