Moje ulubione błyszczyki: Dior / Mac / Smashbox / Golden Rose / Guerlain / Avon

By | 5.2.16 96 comments
Witajcie! :)

Jako zagorzała fanka połyskujących ust mam dość duży zbiór błyszczyków - nie mogłoby być inaczej;). A tak na marginesie, zastanawiam się, dlaczego taki ranking publikuję dopiero po 1,5 roku od założenia bloga i jak dotąd nie znalazłam sensownego wyjaśnienia:). Powracając do ,,kolekcji", jeśli tylko któryś z produktów zachwycił mnie jakością, od razu pojawiały się kolejne kolory z danej serii. Niestety parę razy okazało się, że jakość jest różna w zależności od odcienia, zatem przy krótkim opisie każdego z błyszczyków wspomnę o tej kwestii.  

Postanowiłam ująć ten spis w formie rankingu, a zatem od bardzo dobrych do rewelacyjnych;) - to złota szóstka ostatnich lat. Myślę, że za rok, o ile trafię na równie ciekawe błyszczyki, zrobię aktualizację. 

A zatem przechodzimy do rzeczy.



Miejsce VI:
Dior Addict Gloss /452 Ailee/ - ten błyszczyk jest naprawdę świetny, ale jako że nie trafiłam do końca z kolorem (jest transparentny), to nie czuję potrzeby, by często po niego sięgać. Jedno jest pewne, tak intensywnego nawilżenia nie zapewnił mi do tej pory żaden inny kosmetyk do ust. Jeśli usta są spierzchnięte, nie dość, że błyszczyk od razu to ukryje, dodatkowo rozprawi się z problemem jak trzeba, to jeszcze na długo pozostawi usta idealnie wypielęgnowane! Ściera się estetycznie, trwałość w przypadku tego odcienia ok. 3 godzin. Ze względu na swoje właściwości aktualnie stanowi idealną bazę pod matowe szminki. W przyszłości zdecyduję się na intensywny kolor w wersji perłowej lub połyskującej z drobinkami i wtedy na pewno znajdzie się na podium:).






Miejsce V:
Mac Tinted Lipglass /Nymphette/ - to półtransparentny błyszczyk w subtelnym różowym/łososiowym odcieniu ze złotymi drobinkami. Jestem zadowolona zarówno z koloru, jak i gęstej konsystencji, która w tym przypadku sprawiła, że mogę cieszyć się jego czterogodzinną trwałością. /link do recenzji --->klik/




Miejsce IV: 
Smashbox Be Legendary Long Wear Lip Lacquer /Pout/ - oryginalny mleczny odcień z kroplą różu, doskonałe nawilżenie oraz frajda z tego, iż kolor nabiera intensywności sprawiły, że ten lakier uplasował się na miejscy IV, a nie V czy VI ;) /link do recenzji --->klik/



Miejsce III: 
Golden Rose Luxury Rich Color /nr 10/ - odcień brzoskwiniowy. To lakier do ust z prawdziwego zdarzenia, ponieważ mocno się do nich przykleja, ponadto charakteryzuje się pełnym kryciem. Jedyną wadą jest to, że nie można go ,,dokładać", bo wówczas zniszczymy cały makijaż ust - trzeba zetrzeć, po czym zaaplikować od nowa. Trwałość ok. 4 godzin. Niestety, nie wszystkie błyszczyki z tej serii są tak doskonałej jakości jak ten w odcieniu o nr 10 (niektóre wchodzą w załamania ust). /link do recenzji i prezentacja innych kolorów--->klik/





Miejsce II: 
Guerlain Gloss d'Enfer Maxi Shine /Gold Tchlack 400/ - tym płynnym złotem kilka razy się zachwycałam i pewnie macie już dosyć;). Wspomnę tylko o jego pięknym złotym kolorze i bardzo dobrym nawilżeniu. Trwałość ok. 3 godzin. PS. Mam też w planach chłodną fuksję ze srebrnymi drobinkami  Fuchsia Dink 469, więc to nie koniec ekscytacji;). /link do recenzji --->klik/



Miejsce I:
Avon Plump Pout /Plumping Pearl oraz Pink Pucker/ - od 6 lat mój absolutny hit i szczerze mówiąc, nie zapowiada się, bym znalazła coś tak równie doskonałego jak błyszczyk powiększający usta tej firmy katalogowej. Żaden błyszczyk, który miałam, nie był tak trwały i nie dawał tak pięknego wykończenia. Jest gęsty, ma miętowy zapach; od razu po aplikacji czuć intensywne chłodzenie. Nakładam go na usta, na których wcześniej roztarłam odrobinę korektora i nałożyłam konturówkę. Powiększenie jest bardzo widoczne, a ja cieszę się makijażem ust przez 4-6 godzin. Aktualnie mam go w dwóch wersjach kolorystycznych: pink pucker (transparentny róż) oraz plumping pearl (bezbarwny, perłowy). Zapas oczywiście zrobiony (naliczyłam 10 sztuk:)).
Cała seria jest godna polecenia, dodatkowo są też miodowe odcienie, które pachną... miodem:).





Zachęcam błyszczykomaniaczki do stworzenia podobnej listy:).
Pozdrawiam!

Nowszy post Starszy post Strona główna

96 komentarzy:

  1. Ale Ci pięknie w tych błyszczykach! :) Nie wszystkie znam, ale też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Wcale się nie dziwię, że wygrał Avonek, bo wygląda obłędnie na ustach! Kocham taki kolor, takie wykończenie i taki efekt wypełnienia ust! Jest moc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - jest moc:). Ciekawe czy znajdę coś, co go zdetronizuje?;)

      Usuń
    2. Mooooże... Szukacje, a znajdziecie, jak mawiają.. :D

      Usuń
  3. Świetny post! Bardzo mi się podoba, bo ja kocham błyszczyki i na matową stronę mocy chyba nie powrócę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguś:).
      Ja zawsze będę po błyszczącej stronie mocy:).

      Usuń
  4. Mnie przekonuje Dior z uwagi na to nawilżenie:) transparentność mi nie przeszkadza bo Maximizer też taki jest:) Muszę poczytać o tym Avonowym. Jakoś dawno nic od nich nie miałam i wypadłam z obiegu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że ten błyszczyk spodoba Ci się najbardziej:). Dobry jest, po 3 godzinach wchłania się jak krem:).
      Ja poszukam czegoś bardziej widocznego i błyszczącego;).

      Usuń
    2. Może się skuszę jak wykończę Maximizer :) Jakby one były tańsze to bym miała pewnie ze 3, a tak na razie musi mi wystarczyć 1:D

      Usuń
    3. Jak zobaczyłam rodzaje wykończeń i kolory, to ja bym chyba na 3 nie poprzestała, ale rzeczywiście są drogie - w tej cenie wolałabym jednak kupić perfumy;).

      Usuń
    4. Wiesz ja mam łatwiej bo nie przepadam za intensywnymi kolorami:D No i np nie chciałabym mieć 10:) Tak mi się wydaje:)

      Usuń
    5. 10 jest bardzo wyrazista, więc na 100% by Ci się nie spodobała.

      Usuń
    6. Znaczy miałam na myśli 10 błyszczyków Diora przykładowo czy tam innej marki bo byłaby to dla mnie za duża ilość:) Ja to zawsze komentuję jak zakręcona:D

      Usuń
  5. Ja mam tylko jeden błyszczyk Diora. Ten o którym piszę Ewelina K.
    I go uwielbiam. Kupując go nie sądzisz, że jest aż tak dobry i widać, że optycznie delikatnie jednak powiększa usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Eliza:).
      No właśnie Ewelina już dawno mnie na niego skusiła:). Teraz pozostała tylko kwestia kiedy go kupię, bo najpierw muszę uzupełnić zbiór perfum o kilka zapachów:).

      Usuń
  6. Ja za błyszczykami nie przepadam, miałam jeden z Avonu, ale oddałam mamie ostatnio, bo się wcale nie malowałam...został mi jeden nowy Mary Kay, więc z ciekawości przetestuję... a, i raz miałam miniaturkę Yves Rocher, był super :) Tobie błyszczyki bardzo pasują! xo

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z błyszczykami jestem na bakier - posiadam aż jedną sztukę - Lily Lolo w kolorze Clear czyli typowym, dziennym nudziaku :) Z Twoich propozycji najbardziej podoba mi się ostatni czyli Avon ( swoją drogą nie pomyślałabym, że mogą mieć tak dobre produkty ) - bardzo do Ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Avonu to prawdziwe mistrzostwo:).
      Dziękuję:).

      Usuń
  8. Chętnie wypróbowałabym tego Diora :) a ja np lubię błyszczyki dr Ireny Eris, Golden Rose i Nyx. A apropos nowych nabytków zapachowych - pośtednio za Twoją sprawą moja kolekcja ostatnio mocno się rozrasta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę jeszcze wypróbować błyszczyki z Nyxa z serii Butter Gloss, bo zbierają najlepsze recenzje.

      O! :) To bardzo mi miło w takim razie:).
      Pozdrawiam gorąco:).

      Usuń
    2. O, właśnie o te mi chodzi! Mam odcień eclair i jest naprawdę śliczny ;)

      Usuń
    3. Dziękuję za namiar;). Sprawdzę ten odcień:).

      Usuń
  9. Błyszczyki ze Smashboxa mam ze standardowej serii i nie są tak kryjące, ale na szczęście się nie kleją i dobrze noszą.
    Błyszczorem z Gurlain kusisz mnie już któryś raz! I chyba w końcu będę musiała je wypróbować :)
    MACa z kolei obijam już szerokim łukiem. :( A Diorek jakoś mi nie podpasował. Za to zaciekawił mnie Avon... bo pięknie prezentuje się na ustach.

    A do wypróbowania polecam błyszczyki UD i Laury Mercier :) może wpadnie coś do grupy topowych błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, bardzo komfortowo nosi się smashboxowe błyszczyki.
      Karolina, a zerknij sobie też na Fuchsia Dink 469;). Jest piękny:).

      Dzięki za propozycje błyszczoli do sprawdzenia:***

      Usuń
  10. Szaleństwo błyszczykowe ogarnęło mnie w nastoletnich latach, póżniej zainteresowałam się bardziej pomadkami i to one królowały w mojej kosmetyczce przez bardzo długi czas. Błyszczyki przewijały się dosłownie w pojedynczych sztukach, aż do niedawna. Jakoś w grudniu naszło mnie pragnienie uzupełnienia braków w tej kategorii i zaczęłam powoli kupować nowe błyszczyki. Prezentacja Twoich perełek tylko upewnia mnie, że koniecznie muszę jeszcze coś przygarnąć. Wszystkie są piękne, ale najbardzej przemawia do mnie Guerlain- tak pięknie iskrzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Olu:), u mnie odkąd pamiętam zawsze królowały błyszczyki i to się raczej nie zmieni.
      No to w takim razie czekam na Twoje zestawienie:).

      Usuń
  11. Gdybym miała takie usta, to bym lubiła błyszczyki :) Na moich wąskich nie wyglądają zbyt dobrze, a z drugiej strony kiedy błyszczy mi się skóra, wolę żeby chociaż usta zostały matowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement, ale mimo wszystko i tak je ciągle powiększam konturówką;).
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  12. Prawdziwa błyszczykomaniaczka. :)Do mnie najbardziej z tego zestawienia przemówił błyszczyk z GR. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ja;).
      Jest piękny. Warto go kupić, w sumie to widziałam, że w tej serii jest też fuksja, więc chyba wrzucę ją na listę zakupów;).

      Usuń
  13. Bardzo lubię czytać Twoje posty (ten jest świetny, zaraz przeczytam jeszcze raz;) i bardzo lubię oglądać Cię na zdjęciach. Masz moc Kochana!
    Ja nie jestem błyszczykowa, ale.... czasem i błyszczyki mnie kuszą. Jak Ty je opisujesz to chciałabym wszystkie... Ale najbardziej to chyba Guerlain i Diora, a dodatkowo Avon i Golden Rose nr 10;) Choć i ten Smashbox też mi się podobał u Ciebie. Na Tobie i tak wszystkie wyglądają obłędnie.
    Ja ostatnio kupiłam 2 błyszczyki: Chanel oraz Collistar. A tymczasem poluję jeszcze na olejek do ust Clarinsa, bo teraz jest w Douglasie promocja na niego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:). To bardzo miłe:***
      Błyszczyki Guerlain, zwłaszcza wersję złotą i tę fuksję, o której kiedyś pisałyśmy szczerze polecam;).

      I jak ten z Chanel? Ma gęstą konsystencję? Na jakie wykończenie się zdecydowałaś?

      Usuń
    2. Tak Chanel jest gęsty i konkretny, polubiłam go, świetnie nawilża, jest lekko perłowy, ale te perełki są jak pyłek, najmniejsze z możliwych, na ustach ich nie widać, ale jest takie specyficzne lśnienie...

      Usuń
    3. To w takim razie zdecyduję się na któryś z oferty Chanel:).

      Usuń
  14. najbardziej podoba mi się błuszyk Guerlain oraz Mac. Wczesniej nie zwrocilam na Guerlain uwagi, dopiero jak go pokazałaś na blogu kiedys. Obserwuję go na ebay, i nie wiem, kliknać, nie kliknać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kliknąć, kliknąć:).
      A który odcień Ci się podoba?

      Usuń
    2. No Twój :) te złote drobinki wymiatają!

      Usuń
    3. Super! :) Będziesz z niego zadowolona:).

      Usuń
  15. dior wygląda bardzo fajnie, avonek, który skradł twoje serce tez mi się podoba, ale w smaschboxie wyglądasz obłędnie, piękny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne błyszczyki! Wszystkie wyglądają na twoich ślicznych ustach obłędnie :-) Nie spodziewałam się, że błyszczyk z Avonu może być tak fajny ;-) Z tej gromadki posiadam błyszczyk z Diora oraz 4 z Guerlaina. Diorka lubię średnio, jak dla mnie jest zbyt rzadki, ale to pewnie też kwestia odcienia. Natomiast Guerlaina są świetne :-) Mam coraz większą ochotę na ten mleczny błyszczyk ze Smashboxa ;-) A moimi absolutnymi ulubieńcami są błyszczyki z Chanela-kocham je za wszystko! Za efekt, za pielęgnację, za konsystencję :-) Miałaś może Chanelkowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynka, muszę w końcu zdecydować się na błyszczyki z Chanel, bo słyszałam, że są rewelacyjne.
      Dziękuję za przypomnienie:***

      Usuń
  17. Pięknie prezentują się te błyszczyki na Twoich ustach :D Ja jednak wolę matowe wykończenie ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepięknie wyglądasz w absolutnie każdym z nich! Avonek jest śliczny, a trwałość niezwykła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Soniu, rzeczywiście trwałość jest zaskakująca:).

      Usuń
  19. Nie jestem błyszczykomaniaczką, mam aż dwie miniaturki z gratisów i lip perfector z clarins:D, ale zestawienie ulubionych z kategorii to fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis Ci się podobał:***

      Usuń
  20. Żadnego z nich nie znam bliżej. Chyba preferuję matowe, suche pomadki, Nie lubię jak włosy lepią mi się do ust. Dobrze Ci w tych zupełnie naturalnych/transparentnych bądź tych z rożowymi tonami - podkreslają Twoją opalenizną Kochana :) Miłego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:***
      Ja jestem bardziej błyszczykowa, więc u mnie są na porządku dziennym.
      Udanego weekendu! :)

      Usuń
  21. Aaaaaa o Boziuniu przecież takie wszystkie moje ♥♥ Masz mistrza ♥ nigdy nie sięgaałam po błyszczyki Avonu ale koniecznie to zmienie ;) miałam GR ale czerwien i biła po oczach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwień z GR jest bombowa! :)
      Przypomniałaś mi o niej. Muszę ją kupić siostrze:).

      Usuń
    2. Polecam się na przyszłość ;D

      Usuń
  22. Bardzo lubie takie zestawienia, bo mozna sobie "porownac" te same produkty innych marek :) Faktycznie, nawet na zdjeciach widac, ze blyszczyk Avon nieco powieksza usta! :) No i ta 6h trwalosc o ktorej piszesz - ja chyba jeszcze nie mialam takiego blyszczyku, ktory by mi tak dlugo trzymal sie na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie posty:).
      On powiększa, bo tworzy taką grubszą warstwę i wygładza przy tym zagłębienia ust - rewelacja.

      Usuń
  23. A ja z kolei jest totalną przeciwniczką błyszczyków. Strasznie ich nie lubię. Miałam okazję kiedyś użyć tego błyszczyka z Avonu - chłodzącego. Fajny był, ale na chwilę. Nie, żeby go codziennie używać. Zdecydowanie jestem zwolenniczką szminek czy konturówek ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie piękne,ale ładnemu we wszystkim ładnie ;) Mam jeden błyszczyk z AVON z też lubię, choć najulubieńszym nie jest :) Dior lubię i mam, ale Lip Maximizer :) Bardzo spodobał mi się Smashbox :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszka:).
      Lip Maximizer jest ostatnio bardzo wychwalany na blogach. Muszę go kiedyś przetestować.

      Usuń
  25. No ja Iwonko wręcz odwrotnie. Bo fanką błyszczyków nie jestem. Zupełnie mi nie pasują. W domu mam tylko jeden z Essence i ten wychwalany przez wszystkie dziewczyny z Nyxa. Który przyznam, że coś w sobie ma. Właśnie się szykuję by kupić kolejne sztuki, sama nie wiem dlaczego :) Ten z Avonu na pewno zasługuje na podium. Wygląda naprawdę pięknie i kusząco. Zdecydowanie pasuje Ci najbardziej :) Aż sama bym go chciała posiadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kwestii błyszczyków istne szaleństwo Madziu:). Ten wychwalany z Nyxa to Butter Gloss? :)

      Usuń
    2. Nie. Mówię o Soft Matte. Chociaż wbrew pozorom dla mnie jest bardziej błyszczykiem niż matem:) Jeśli chciałabyś przetestować Butter Gloss lub tą matową to służę pomocą. W marcu będę w Polsce, a moja firma właśnie wyposażyła się w NYXa i mam jeszcze zniżki :)

      Usuń
    3. Soft Matte wyglądają na ustach wielu dziewczyn perfekcyjnie, niestety na moich wypadają bardzo sucho, dlatego zrezygnowałam z zakupu. Kuszą mnie Butter Glossy;).
      No to jak masz zniżki, to nic tylko kupować:).
      Pozdrawiam Madziu:).

      Usuń
    4. Jakie kolory Butter Glossy Cię kuszą? :)

      Usuń
  26. Cześć Iwona :)
    Nawet nie wiesz, jaki to dla mnie przydatny wpis! Muszę koniecznie zaopatrzyć się w ten błyszczyk z Avonu. Kilka lat temu miałam u nich swój ulubiony - świetnie się trzymał i genialnie pachniał. Niestety go wycofali. Być może ten sprawdzi się tak samo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)

      Bardzo się cieszę, że ten wpis Ci się przydał:).
      Ja też miałam kiedyś rewelacyjny błyszczyk z Avonu, który niestety wycofano - był z serii Shine Supreme. Inne już nie były tak dobre, dopóki nie pojawiły się Plump Pout:).

      Usuń
  27. Z prezentowanych miałam Diora ale inny kolorek ale tez mnie bardzo nie zachwycił. Avon wygrywa najlepszy ze wszystkich dla Ciebie kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne, ale na takich ustach, to nie ma się co dziwić :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne ;) chociaż ostatnio wolę konturówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziekuje Iwonko za kolejna wspaniala recenzje 😍👍🏻 blyszczyki to moja wielka milosc ❤️ Wiesz ze Dior tez mi nie podchodzi ... wazy mi sie na ustach 🙈 Avon musze sobie kupic ✌🏻️ Buziaki 💋💋💋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Gosiu, że ten wpis Ci się zaciekawił. Nic nie jest w stanie pobić błyszczyków;).

      Jeśli chodzi o błyszczyk Diora, szkoda, że się warzy. Ja mogę mu zarzucić tylko transparentność, ale to moja wina, bo mogłam przetestować przed zakupem:/
      Buziaki:***

      Usuń
  31. Twoje usta kochają błyszczyki i to widać! Nie mam żadnego z tych tu przedstawionych, bo jakoś ogromną miłością do kosmetyków kolorowych do ust nie pałam, ale miło się je ogląda na tych pięknych fotkach :*!
    Miłego wieczoru życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę;).
      Dziękuję Justyś za tak miłe słowa:***
      Pozdrawiam ciepło:).

      Usuń
  32. Tylko Smashbox nie w moim stylu. Reszta za to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Patrząc na Twoje zdjęcia w błyszczykach uplasowałabym odwrotnie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zaskoczyłaś;).

      Usuń
    2. Haha, wtrącę swoje 5 groszy i zsolidaryzuję(przepraszam, mam gorączkę :D!) się z Agą! Również numer ostatni dla mnie jest numerem jeden na Tobie :D!

      Usuń
    3. Ja na co dzień noszę usta w intensywnym różu, więc prawie bezbarwny błyszczyk nie mógł być na miejscu I ;).

      Usuń
    4. Najważniejsze, że Ty się w nim najlepiej czujesz! :*

      Usuń
  34. Guerlain i Dior są świetne na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Błyszczyk od Avon wygląda świetnie, dlatego możliwe że się skuszę :) Poza tym nadaje ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrasowałam go konturówką z Essence w odcieniu cute pink:).

      Usuń
  36. Błyszczyk z Twojego miejsca I jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie, że ta seria błyszczyków mogłaby być kiedyś wycofana.

      Usuń
  37. Ja co prawda za błyszczykami nie przepadam, natomiast każdy z nich wygląda na Twoich ustach bardzo ładnie! :) A ten z I miejsca o b ł ę d n i e! Świetny kolor!

    OdpowiedzUsuń