Estee Lauder Pure Color Envy Sculpting Lipstick

By | 25.2.16 96 comments
Witajcie! :)

W poście zakupowym z początku stycznia pokazałam m.in. szminkę z Estee Lauder w różowym odcieniu 230 Infamous  z serii Pure Color Envy Sculpting

Po prawie dwóch miesiącach  należy się jej recenzja, tym bardziej że moje wieloletnie poszukiwania szminki idealnej zostały zwieńczone sukcesem i teraz każdą kolejną będę oceniać przez pryzmat poziomu, który wyznaczyła właśnie ta seria, a poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko:).



Producent obiecuje podkreślenie ust głębokim kolorem, który modeluje je wielowymiarowymi pigmentami, a lekka, miękka i aksamitna formuła zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie za sprawą kompleksu zawierającego kwas hialuronowy. Możemy się również spodziewać sześciogodzinnej trwałości.

Czego oczekuję od szminki? Kremowej konsystencji tak, by miała delikatne połyskujące wykończenie, mocnej pigmentacji, by już za pierwszym pociągnięciem uzyskać intensywny kolor i pełne krycie, zadowalającej trwałości, a także tego, by nie przesuszała ust. Do tej pory sądziłam, że wszystkie te właściwości nie mogą znajdować się w jednym produkcie - okazało się jednak, że to możliwe i seria Pure Color Envy Sculpting jest w stanie zadowolić najbardziej wymagające usta.



Sztyft ma waniliowy zapach, który tak naprawdę jest ledwie wyczuwalny. Szminka już przy jednej warstwie pokrywa usta kolorem o bardzo dobrym nasyceniu. W ciągu kolejnych godzin znika estetycznie i równomiernie. Jej konsystencja jest kremowa, ale nie na tyle miękka, że spowoduje migrowanie pigmentu poza kontur warg. Jest długotrwała i u mnie rzeczywiście wytrzymała 6 godzin. Poza tym nie przyczyniła się do przesuszenia ust, a więc rewelacja! :)



Użytkowanie tego kosmetyku jest przyjemnością i warto podkreślić, że zachwyca nie tylko formuła kosmetyku, którą perfekcyjnie doszlifowano,  urzeka również eleganckie granatowo-złote opakowanie, które ma magnetyczne zamknięcie, co - trzeba przyznać - jest atrakcyjnym bonusem:).

Jeśli chodzi o wady, znalazłabym jedną i jest nią na ten moment niezbyt porywająca gama kolorystyczna. Życzyłabym sobie, by seria wzbogaciła się o żywsze kolory, najlepiej by było to kilka odcieni fuksji z prawdziwego zdarzenia:).

Zademonstruję Wam tę pomadkę zarówno na ustach przesuszonych, jak i wypielęgnowanych:





Nowszy post Starszy post Strona główna

96 komentarzy:

  1. Kolor bardzo soczysty :) Gdybym miała takie, ładne i pełne usta, z pewnością czułabym się w nim dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, soczystości nie można mu odmówić;).

      Usuń
  2. Ajj Iwonka Iwonka... mam wrażenie, że cokolwiek nie nałożyłabyś na ustach to będziesz wyglądać równie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest tak jak piszesz;), ale dziękuję za miłe słowa:).

      Usuń
  3. Oooo magnetyczne zamkniecie <3 kolor wyjatkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor bardzo mi się podoba. Ciekawy jest też Powerful:).

      Usuń
  4. Ojej jak Ci w niej ładnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tymi swoimi ustami mogłabyś szminy promować w katalogu ♥
    Kolor bardzo mój ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu oferty jeszcze nie dostałam, ale w razie czego rozważę;). Dzięki♥
      Kolor taki dość nietypowy, ale bardzo mi się podoba:).

      Usuń
    2. Hahahha koniecznie ;D
      Piękny jest, ja takie uwielbiam! ;)

      Usuń
    3. ;)

      Ja dopiero kilka miesięcy temu przekonałam się do takich żywszych odcieni:).

      Usuń
  6. WOW, Iwonko, ślicznie Ci w niej:) Jak zwykle nie mogę się napatrzeć:) Pomadkę oczywiście znam, mam i sama też ją uwielbiam:) Ale masz rację, gama kolorystyczna mogłaby być nieco szersza. Dobranoc Pięknotko***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu!♥
      No właśnie teraz mam ochotę na Twój kolor, czyli Powerful, bo jest równie ładny jak Infamous:). Reszta nie do końca mnie przekonuje i czekam na nowe odcienie.

      Miłego dnia:***

      Usuń
    2. Lubimy te same kolory, mnie również Infamous się spodobał. Jest jeszcze Desirable, ten z kolei jest bardzo jasny. Właściwie te 3 (plus Powerful) - jak dla mnie są ok. Nie wiem czy widziałaś, ale teraz weszły nowe pomadki Envy w wersji Matte - tylko 5 odcieni, ale również konkretnych z tego co się zorientowałam on-line.

      Usuń
    3. Zerknęłam na Desirable - jest jasny, ale nawet mi się podoba:).
      Ja tak lubię ten błysk, że chyba na matowe się już nie skuszę;). Nawet pod Candy Yum Yum nakładam błyszczyk;).

      Usuń
    4. W tej sytuacji nie ma rzeczywiście sensu, abyś kupowała matową:)

      Usuń
  7. Prześliczny kolor i jak pięknie u Ciebie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O jejciuniu! Te usta, ten kolor! *.* Hipnotyzujesz, bez dwóch zdań!
    I strasznie się cieszę, że znalazłaś taką fajną pomadkę! Ja(zwykle) preferuję inne wykończenie i właśnie 3 dni temu zakupiłam pierwszy mat z MAC- Diva. Jestem zauroczona! Tylko śmiesznie się zjada po kilku godzinach, wiesz, robi się taka oddzielająca krecha od śluzówki i warg :D... Nie wiem, czy można jakoś temu zaradzić, może wiesz? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynka:***

      Ja zdecydowanie wolę takie wykończenie niż matowe (nawet pod CYY nakładam jakieś świecidełko;)).

      Diva to taki odważny burgund! :) Pokaż ją na blogu za jakiś czas jak już wyrobisz sobie o niej zdanie rzecz jasna:).

      A to dziwne, z moją matową szminką tak się nie dzieje. Nie mam pojęcia jak temu zaradzić.

      Usuń
    2. Na pewno, na pewno o niej napiszę! :*
      Wiesz, tak myślę, że ja chyba mam taką budowę ust i zbyt wiele nie da się z tym zrobić, ale będę próbowała :D! W najgorszym wypadku na środek warg nakładać będę jakiś balsam, czy błyszczyk, co podejrzewam, że nie pozwoli na takie akcje.

      Usuń
    3. Super! :)

      No właśnie, popróbuj jeszcze w ten sposób:).

      Usuń
  9. Przepiękna pomadka! Nie raz zastanawiałam się co mają w sobie tak drogie pomadki, że po nie sięgam. Zaspokoiłaś moją ciekawość przy okazji kusząc mnie tym produktem. Piękny kolor i jestem ciekawa innych kolorów.
    PS: pięknie Ci w tak żywym odcieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:).
      Kuszę tylko wtedy, gdy mam 100% pewności, że kosmetyk jest godny uwagi:).

      Usuń
  10. ojej jaka piękna! cudo ♥
    nigdy sie nie interesowałam pomadkami z tej serii, ale chyba muszę zobaczyć, czy nie ma jakiegos fajnego zgaszonego rózu dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt :).
      Widziałam zgaszony róż z tej serii. Zerknij na demonstracje wszystkich kolorów - może akurat znajdziesz coś dla siebie;).

      Usuń
  11. Wow, super kolor i właściwości, rozejrzę się za tymi szminkami w Douglas czy Sephora, ciekawe też, jakie są odcienie nude...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są warte uwagi. Kilka ciekawych odcieni nude widziałam:).

      Usuń
  12. Bardzo ładny kolor choć sama nie wiem czy się kiedyś na taki odważę! Do mnie chyba takie nie pasują:) Szminka brzmi bardzo kusząco, choć ja np lubię efekt stopniowalny czyli np tak żeby jedna warstwa była subtelna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo nie mogłam się przekonać do intensywnych kolorów, ale tak jakoś samo wyszło;), natomiast z czerwienią nadal mi nie po drodze:).
      Rozumiem. W tym przypadku trudno będzie o taki efekt, bo ona daje pełne krycie od razu i kolor bije wręcz po oczach;).

      Usuń
  13. Piękny kolor wybrałaś, Iwonko! Cudnie wygląda na ustach ♥♥♥
    Ja mam 2 nudziaki 110 oraz 120 :-) Zachwycam się kolorem, efektem, pięknym opakowaniem. Natomiast uważam, że trochę za mało pielęgnuje. Mam wrażenie, że u mnie odrobinę przyczynia się do przesuszania. W tej kwestii wolę szminki Shiseido, które są rewelacyjne :-) Niemniej jednak te z EL należą do moich ulubieńców i jestem w stanie wybaczyć im te małe niedogodności ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynka:***

      Sprawdziłam Twoje odcienie i muszę przyznać, że są bardzo ładne:).

      Powiem Ci, że choćbym chciała, a wiesz, że potrafię się przyczepić do najdrobniejszej wady;), to w tym przypadku nie mogę tego zrobić, bo ta formuła bardzo służy moim ustom i nie powoduje przesuszenia:).

      Shiseido też mam na swojej liście;).

      Usuń
    2. Pochwal się koniecznie, jak się skusisz na Shiseido :-)

      Usuń
  14. Przyznam, że wygląda nieziemsko zarówno w opakowaniu jak i na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jeszcze pomadek Estee Lauder. Dla mnie ideałem pod każdym względem jest Rouge Coco Shine Chanel. Uwielbiam i nie wyobrażam sobie, żeby mogło jej zabraknąć w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że znalazłaś szminkę, która sprostała wszystkim Twoim wymaganiom:). A jak jest z jej trwałością?

      Usuń
  16. Może przyjdzie taki dzień, gdy pojawią się nowe kolory ;) ten jest bardzo ładny, ale niestety nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładnie wyglądasz w tym kolorze, jednak nie jest on dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam, że to jedna z lepszych serii pomadek :)
    Od dawna mam na liście odcień Eccentric a przeglądając kolory w Sephorze spodobał mi się też Potent, ale biorąc pod uwagę, że coraz bardziej skłaniam się ku półtransparentnym odcieniom, nie wiem, czy je kiedykolwiek kupię, bo niezbyt dobrze mi idzie używanie takich normalnych pomadek ;) Co do fuksji, to "studiowałam" ostatnio Temptalię i natknęłam się na b. dobrze ocenioną serię Revlon HD Lipgloss, może Cię zainteresuje :)

    http://www.temptalia.com/sneak-peek-revlon-ultra-hd-lip-lacquer-photos-swatches

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobno najlepsza seria EL, ale także jedna z najlepszych na rynku, chociaż niektóre dziewczyny wyżej stawiają Guerlain czy Shiseido.

      Właśnie przyjrzałam się odcieniowi Eccentric i prezentuje się bardzo ładnie - przy moim typie urody też pewnie by się sprawdził;). Z tej serii ciekawym kolorem jest jeszcze Powerful.

      O, dziękuję:). Zaraz obadam Revlon HD Lipgloss, chociaż już widzę, że Tourmaline (510) i Petalite (540) zostały stworzone dla mnie:). Miałam rok temu złoto-miedziany błyszczyk z tej firmy, ale nie był dobrej jakości. Może tym razem się postarali;).

      PS. Twoja fuksja z Narsa za mną chodzi;).

      Usuń
  19. Też lubię tę serię :) U mnie nie znika dopóki jej nie zetrę. Lubię jak zostaje mi kolor na ustach a przestaje czuć że coś na nich mam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sam pigment też bardzo długo się trzyma:).

      Usuń
  20. Świetne są te pomady. Na pewno jedne z fajniejszych na rynku, na pewno najlepsze wśród innych Estee Lauder. Uwielbiam tę ich kremowość i komfort jaki ustom dają.

    Bosko Ci w takich soczystych odcieniach! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś♥

      Też słyszałam, że to najlepsza seria w ofercie EL i jedne z najlepszych szminek na rynku:).

      Usuń
    2. Zdecydowanie! ♥

      Widzę Cię w Tomkowym Infamy! ♥

      Usuń
    3. Ja siebie też widzę w Infamy;).

      Usuń
    4. Kiedyś się spotkacie :D

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest jednym z ładniejszych z tej serii:).

      Usuń
  22. Piękny kolor, taki mój <3
    Jeszcze piękniejszy byłby jakby był matem, to już w ogóle bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy ma swój odpowiednik w serii matowej tej firmy:).
      Ja mam tylko jedną matową szminkę, a i tak nakładam pod nią błyszczyk;).

      Usuń
  23. Kolor tej szminki jest zachwycający! Pięknie współgra z delikatnym, świetlistym makijażem oczu <3
    Miałam kiedyś pielęgnujący, kolorowy balsam do ust EL właśnie w takim odcieniu i wspominam go w dużą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda bardzo kremowo i soczyście, pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowny odcień, takiego mi właśnie brakuje w mojej skromnej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest jednym z ciekawszych odcieni w tej serii, ale godnym uwagi jest też Powerful:).
      PS. Mój zbiór szminek jest bardzo skromny - raptem 3 sztuki;).

      Usuń
  26. Ale piękny odcień! Wygląda bardzo soczyście :) Czekałam aż o niej napiszesz, szkoda, że nie mają moich kolorów :/ Tobie pasuje każda pomadka :) Jednak jestem pewna, że gdy masz tą na ustach to żaden mężczyzna nie przejdzie obojętnie (chociaż i bez niej pewnie tak jest) :)
    Dobrej nocy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad bardziej stonowaną Powerful, ale zaryzykowałam i kupiłam taki soczysty kolor, którego jeszcze nie miałam okazji nosić:).

      Uśmiechnęłam się szeroko, gdy przeczytałam o tych mężczyznach, którzy nie przechodzą na mój widok obojętnie;). Dzięki za poprawienie humoru:D.
      Dobrej nocy:).
      Pozdrawiam:).

      Usuń
    2. Każdy szczery uśmiech jaki uda mi się wywołać na czyjejś twarzy to mój mały sukces. Zdecydowanie za mało ich dziś mamy :)

      Usuń
  27. Alez soczysty odcien! Bardzo Ci pasuje <3 Mam serie tych pomadek na liscie, tylko wlasnie jesli chodzi o dobor odcieni, to mam troche problem, bo nie do konca widze w ich ofercie cos, co by mi pasowalo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:***

      Gama kolorystyczna rzeczywiście nie zachęca do powiększania zbiorów;). Ja wypatrzyłam dla siebie ewentualnie jeszcze 2 odcienie. Mam nadzieję, że niebawem seria powiększy się o coś ciekawego.

      Usuń
  28. przecudowny kolor, sama niestety nie miałam mozliwości próbować od nich szminek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu wpadł mi w oko;).
      Myślę, że ta seria przypadnie Ci do gustu:).

      Usuń
  29. Jejku jest przepiękna! Sama nie zwróciłam nigdy uwagi na ten odcień w perfumerii i widzę, że to błąd. U Ciebie zawsze skuszę się na jakąś szmineczke ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest warta wypróbowania. Ma zdecydowany, soczysty kolor;) i świetne właściwości.
      Byłabyś zachwycona tą serią, o ile się na którąś z nich skusisz;).
      Pozdrawiam Soniu:***

      Usuń
  30. Przepięknie wygląda na ustach ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo lubię te pomadki EL :) jeden z moich ulubionych :)
    A ten kolor przepiękny i Ty bosko wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:***

      Muszę przyznać, że są naprawdę rewelacyjne:). Mam ochotę na inne kolory:).

      Usuń
  32. uwielbiam te pomadki co zresztą non stop wszędzie powtarzam :D a kolorek pasuje Ci idealnie, aż ciężko to opisać, ale wygląda ślicznie na Tobie :) i tak kolorów mogłoby być jeszcze więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem, że je lubisz;).
      Dziękuję:).

      Usuń
  33. Szczena opada! Iwonko <3 MEGA wybór!

    OdpowiedzUsuń
  34. Prześliczny kolor! Dawno nie widziałam tak ładnego, świeżego i wiosennego koloru :)
    Również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pomadka prezentuje się pięknie! Zarówno w opakowaniu jak i na twoich ustach! Świetnie ci pasuje, wiedziałam, że tak będzie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow! Ta szminka jest taka soczysta :D No i ma Twoje ukochane połyskujące wykończenie:) Iwonko, chyba ta szminka jest idealnie dla Ciebie skomponowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! :)
      Dziękuję:). Kolor wyjątkowo mi się spodobał:).

      Usuń
  37. Przeglądając Twoje posty dotyczące kosmetyków do ust, odnoszę wrażenie, że każdy z pokazywanych odcieni, choć są tak różne, idealnie do Ciebie pasuje! :) A powyższy kolor jest przepiękny na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. a tak wpadłam do Ciebie zobaczyć, co masz pod tagiem Estee Lauder i natknęłam się na ten post :)
    jak ja kocham pomadki od Estee Lauder, noo, to jest miłość dozgonna :)
    uwielbiam je nanosić na usta, pomadka tak pięknie się rozprowadza, a dodatku jest bardzo dobrze napigmentowana!
    nie wysusza ust, a to dla mnie bardzo ważne.
    6 godzinna trwałość? nie, z tym to przesadzili, ale i tak uważam, że tą pomadkę warto kupić!
    ja z tej serii mam Rebellious Rose, i z serii Hi Lustre (ktora tez polecam), mam piekny, fuksjowy odcień!
    no i to magnetyczne zamknięcie, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dominika:).
      Trochę jest tych wpisów, bo bardzo lubię markę, mimo że ma w swojej ofercie okropny podkład Double Wear;).
      Uwielbiam tę pomadkę za to, ze dokleja się do ust, co sprawia, że kolor utrzymuje się na ustach tak długo jak obiecuje producent - pewnie z jaśniejszym odcieniem byłoby trochę gorzej.
      Rebelious Rose jest piękna ♥. Ja mam ochotę jeszcze na Eccentric, Potent itd.;).
      Tej serii Hi Lustre jeszcze nie sprawdziłam w perfumerii, ale jeśli piszesz, że znajduje się tam fuksja, to jak najszybciej muszę zbadać ten temat;).
      Pozdrawiam:).

      Usuń