Błyszczyk Guerlain Gloss d'Enfer - intensywny blask złota

By | 13.8.15 71 comments
Witajcie! :)

Wiem, że wśród Was są m.in. prawdziwe podkładomaniaczki i dziewczyny, które na widok paletek z cieniami do powiek nie mogą postąpić inaczej jak tylko przygarnąć do swoich zbiorów - tzw. siła wyższa:). Ja mam bzika na punkcie błyszczyków:). Jeżeli tylko jest trwały, będzie zasilał moją kosmetyczkę dopóki nie zostanie wycofany z produkcji:). Nie ma znaczenia czy ma drobinki czy nie, czy jest transparentny, półtransparentny czy kryjący - każdy z miejsca stanie się moim ulubieńcem o ile utrzyma się na moich ustach przynajmniej 3 godziny, a jak wiadomo, bo oczywiście sprawdziłyśmy to wielokrotnie, wcale nie jest łatwo o długotrwały błyszczyk. 

O jakości nie świadczy cena, dlatego od razu zaznaczam, że mam błyszczyki, których cena oscyluje wokół 10-20 zł i są lepsze niż wiele wysokopółkowych.  Mam nadzieję, że jeszcze w sierpniu uda mi się Wam pokazać mój zbiór:).

Przechodząc do rzeczy, od dłuższego czasu poszukiwałam błyszczyków w roziskrzonym złotym kolorze (mój ulubiony kolor w makijażu, na co wskazuje również nazwa mojego bloga:) ) aż w końcu za sprawą znanej Wam pewnie Snow White redagującej bloga Unbearable Lightness of Beauty zainteresowałam się kosmetykami kolorowymi marki Guerlain. 

Na stronie Sephory przejrzałam ich produkty do ust i natrafiłam na 19 lśniących błyszczyków, wśród których był ten w odcieniu 400 GOLD TCHLACK - przepiękny delikatny złoty kolor z milionem złotych drobinek:). Ważne było dla mnie, by nie był to bardzo ciepły odcień złota, dlatego ten kolor idealnie trafił w moje oczekiwania.

Warto wspomnieć o zapewnieniach producenta, z którymi nie sposób się nie zgodzić:
Nieklejąca się, miękka i delikatna tekstura Gloss d'Enfer rozprowadza się na ustach jak mgiełka. Skomponowana z olejków mineralnych i roślinnych, utrzymuje nawilżenie i miękkość warg. Intensywnie lśniąca, dodaje ustom migotliwego blasku, uwypukla je i podkreśla kształt. 

Rzeczywiście z taką formułą jeszcze się nie spotkałam, bo nie wiedząc jeszcze o obietnicach producenta, zastanawiałam się, z czym mi się kojarzy ta konsystencja i na myśl przyszła mi właśnie mgiełka, chmura jakkolwiek by to nie zabrzmiało:). Za jednym pociągnięciem rozprowadzamy chmurę roziskrzonych drobinek. Co ważne, jest to produkt półtransparenty - nałożyłam go na usta, które z natury mam czerwone (o zgrozo) i błyszczyk ładnie mi ten kolor zatuszował:).

Błyszczyk, mimo rzadkiej tekstury, spokojnie wytrzyma ponad 3 godziny. Nawet kiedy już się zetrze, na długi czas pozostawi usta nawilżone i gładkie. Według mnie to 7,5 mililitra czystego piękna:).


Nowszy post Starszy post Strona główna

71 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba, chociaż zdjęcie i tak nie uchwyciło tego roziskrzenia:)

      Usuń
  2. Piękny ale nie dla mnie :) ja własnie oglądam ich / jego Kiss Kiss i myślę jaką kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze piszę ich, bo mam na myśli sztab ludzi, którzy wykreowali dany kosmetyk:) Kup jakąś w innym kolorze niż masz w swoich zbiorach:)

      Usuń
  3. Efekt jest doskonały <3 usta wyglądają kusząco i zwracają na siebie uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) No takiego roziskrzenia dawno nie miałam na ustach:)

      Usuń
  4. Jak nie przepadam za błyszczykami z drobinkami, to ten mi się podoba :) a kolekcję wszystkich bardzo chętnie obejrzę! Ja mam ostatnio w użyciu błyszczyki golden rose, nyxa i sephory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z Golden Rose te z serii Luxury - są rewelacyjne. Z Nyxa też mam błyszczyk, który pachnie migdałami:)

      Usuń
  5. Na ustach wygląda niezwykle elegancko :-) podoba mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ustomaniaczka to ja:) To właśnie kosmetyków do ust mam najwięcej. Piękny odcień i bardzo ładnie w nim wyglądasz. Do mnie jednak by nie pasował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś:) Niedługo pokażę jakieś błyszczyki, które może Ci się spodobają:) Ja uwielbiam fiolet i neonowy róż na ustach:)

      Usuń
  7. Średnio lubię błyszczyki, ale ten jest przepiękny! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam błyszczyk na ustach 365 dni w roku:) Nie mam ani jednej pomadki. Jestem w stanie zaakceptować tylko iskrzące nabłyszczające kredki z Astor:)

      Usuń
  8. Faktycznie cudny jest :) Ciesze sie bardzo, ze jestes z niego tak zadowolona! :) Co do samych blyszczykow, to wiesz, ze przekonuje sie powoli do nich? Bo ja wlasnie z reguly wybieram pomadki i lepiej sie w nich czuje. Ostatnio kupilam 'w ciemno' blyszczyk ze Smashbox, bo byl w korzystnej cenie i powiem Ci, ze jest swietny, daje troche inny efekt niz ten z Guerlain, bo robi bardziej taka transparentna tafle na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę:) A na który się zdecydowałaś? Wybrałaś jakiś intensywniejszy kolor? Czyli szykuje się u Ciebie nowy wpis rozumiem?:)

      Usuń
    2. Skusilam sie na blyszczyk z serii Limitless Long Wear :) A w kolorze, sadze ze sie ucieszysz bo wybralam fioletowy odcien :) Ale powiem Ci, ze oczywiscie ten blyszczyk ma malutka pigmentacje wiec delikatnie on barwi usta na rozowo/fioletowo :)

      A co do wpisow to Kochana powiem Ci, ze zupelnie nie mam jakos weny :( Inne rzeczy mnie teraz pochlaniaja i troche nie mam glowy do pisania o kosmetykach. Ale chcialabym zrobic wpis co kupilam na wyprzedazach... Zobacze czy znajde czas na zrobienie zdjec, bo sama wiesz, ile to czasami czasu zajmuje ;)

      Usuń
    3. Skusilam sie na blyszczyk z serii Limitless Long Wear :) A w kolorze, sadze ze sie ucieszysz bo wybralam fioletowy odcien :) Ale powiem Ci, ze oczywiscie ten blyszczyk ma malutka pigmentacje wiec delikatnie on barwi usta na rozowo/fioletowo :)

      A co do wpisow to Kochana powiem Ci, ze zupelnie nie mam jakos weny :( Inne rzeczy mnie teraz pochlaniaja i troche nie mam glowy do pisania o kosmetykach. Ale chcialabym zrobic wpis co kupilam na wyprzedazach... Zobacze czy znajde czas na zrobienie zdjec, bo sama wiesz, ile to czasami czasu zajmuje ;)

      Usuń
    4. No wiem ile czasu to pochłania. Ja robię mnóstwo zdjęć. Nawet publicznie już nie piszę z ilu zdjęć wybieram te, które się w miarę nadają do pokazania:) Mam nadzieję, że znajdziesz jednak dłuższą ( :) )chwilę, by zrobić wpis o zakupach:)
      Jeśli chodzi o błyszczyk, mniejsza o pigmentację, najważniejsze, że się pomału przekonujesz do błysku:)

      Usuń
    5. Nie martw sie, ja tez robie mase zdjec - najwiecej gdy musze pokazac produkt na twarzy... Jakos zupelnie mi nie wychodzi pokazanie produkty i zanim zrobie 'znosne' zdjecie, to czasami potrzeba 100-200 zdjec ;/
      Wiesz, blyszczyki mnie przekonuja, bo jest mniej z nimi problemu, nie ma niebezpiecznestwa ze wejda na zeby, schodza szybciej, ale tez mozna je zaaplikowac latwiej w czasie dnia, no i nie trzeba sie martwic czy schodzi rowno podczas jedzenia czegos ;)

      Usuń
    6. Kochana, mam identycznie. Wyobraź sobie, że z tych 100 zdjęć ledwo co wybieram 4;) Ja odkąd zaczęłam się interesować makijażem, czyli 15 lat temu:) od razu wiedziałam, że błyszczyków będę miał na potęgę:)

      Usuń
    7. Ciesze sie, ze nie jestem ja jedyna z tym robieniem zdjec... :) Mam nadzieje, ze kiedys nabiore wiecej wprawy i bede szybciej mogla tworzyc posty.
      O, to dosyc wczesnie sie zaintersowalas makijazem :) Powiem Ci, ze mnie W OGOLE nie interesowaly kosmetyki kolorowe, ani pielegnacja w wieku nastoletnim :) Dopiero na studiach zaintersowanie przyszlo :D

      Usuń
    8. Ja pełny makijaż wykonywałam w liceum. Najbardziej kreatywna w tej materii byłam jednak na studiach: czego ja na tych oczach nie wymyśliłam:) Teraz mi się nie chce już tak tworzyć. Najwygodniej zrobić monochrom :) Natomiast jeśli chodzi o pielęgnację, to zainteresowanie przyszło niestety późno, bo rok temu.

      Usuń
  9. U mnie złoto wiedzie prym na powiekach przez cały rok, bo po prostu genialnie się w nim czuję i nie wymaga mnóstwa umiejętności w rozprowadzeniu na powiece :) Odnośnie błyszczyka to nie jest to produkt dla mnie, bo nie przepadam za drobinkami na ustach i wolę klasyczne pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złoto o taki podkreślacz urody:), tuż za nim kolor różowy w każdym odcieniu:)

      Usuń
  10. u Ciebie z tym makijażem wygląda prześlicznie i bardzo CI pasuję też do koloru Twojej skóry tak ładnie to wygląda, jesteś opalona i tak świeżo no ładnie :) ja złota u siebie nie toleruję, więc nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wreszcie! :) Pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na ustach lubię mat, a jak błyszczyk to kremowy bez drobinek :) Nie zmienia to faktu że guerlain wygląda pięknie :) Tylko na sobie bym go nie chciała:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, rozumiem to, bo ja np. nie wyobrażam sobie mieć na ustach matową pomadkę:) Wiadomo, że każdy ma inne upodobana, natomiast zawsze pochwalę, gdy ktoś pięknie wygląda właśnie w matowych ustach, na których jest jakiś fajny kolor. :)

      Usuń
  13. Idealnie pasuje do Twojej karnacji i... nazwiska! Pozdrawiam, xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, to nie jest moje nazwisko. Nazwa wynika z fascynacji złotem w makijażu i nie tylko:)

      Usuń
  14. Pięknie wygląda! o oko mi się strasznie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) Na oku cień z paletki Lorac Unzipped. Całe lato ją męczę:)

      Usuń
  15. Ja mam bzika na punkcie wszystkiego :P
    Genialne wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na drugim miejscu paletki cieni i podkłady:)
      Dziękuję Karolina:)

      Usuń
  16. Mrrrraaaałłł! Jaki piękny! Jak roziskrzone niebo! *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. rzeczywiście pięknie wyglądasz... :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja osobiście wolę pomadki niż błyszczyki, ale Tobie i Twojej urodzie ten bardzo pasuje, usta wyglądają na pełne i nawilżone, cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No, no, muszę przyznać, że fajny jest! :)
    Jeśli chodzi o błyszczyki- jeden jest u mnie użyciu- MAC z serii Creamsheen w odcieniu Paper Latern. Bardzo fajny, pół transparentny odcień. Niebawem pewnie go zaprezentuję na blogu :). W ostatniej paczuszce od Asi z bloga joannebiedziak czekają na mnie jeszcze dwa mazidła do ust, także będę testowała :D!
    A co tu masz na oku? Przepiękny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeden błyszczyk z Maca: różowo -złoty:) Czekam zatem na Twoją recenzję:)
      Justynko, na oku mam jakąś mieszankę z palety Lorac Uznipped -skądinąd mojej ukochanej palety:) Jeśli chciałabyś zerknąć na moją recenzję tych cieni to zapraszam
      http://www.iwonagold.pl/2015/05/paletka-cieni-lorac-unzipped.html

      Usuń
  20. Bardzo ładny efekt, taki roziskrzony, ale subtelny. Pięknie Ci w nim:) Ja lepiej czuję się w pomadkach, błyszczyki też noszę, ale rzadziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Ja jestem bardzo błyszczykowa. Nie mam ani jednej pomadki:)

      Usuń
  21. wygląda ślicznie bardzo Ci pasuje

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie się prezentuję, chociaż ostatnio przeszłam na pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O takie nieklejące się błyszczyki lubię. Ten ładnie się prezentuje myślę, że nałożony na szminkę równie dobrze by wyglądał. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego niestety nie będę mogła sprawdzić, bo nie mam ani jednej pomadki:)

      Usuń
  24. WOW! Jaki super efekt iluminacji, sama nie przepadam z błyszczykami gdyż mimo wszystko łapią włosy, które się przyklejają do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często mam spięte włosy, więc szalejący wiatr nie jest mi straszny:)

      Usuń
  25. Nie przepadam za błyszczykami, jednak wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mi się podoba efekt na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak nie lubię błyszczyków, to efekt jaki ten pozostawia na ustach bardzo mi się podoba. Do twarzy Ci w nim! Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zaraz wpadnę na Twojego bloga:)

      Usuń
  28. Bardzo mi się podoba jak wygląda na Twoich ustach :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładnie wygląda na ustach, chociaż ostatnio wolę pomadki od błyszczyków.

    OdpowiedzUsuń
  30. Na Twoich ustach wyglada cudnie - nie moge sie napatrzec :) Ja jednak preferuję matowe wykonczenie... Chociaz ten blyszczyk mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asia:) No właśnie mnóstwo jest komentarzy, w których czytam, że dziewczyny wolą matowe wykończenie, które zapewnia im pomadka. Czuję się jak prawdziwy odmieniec:)

      Usuń
  31. Ślicznotka z Ciebie! :)) Kosmetyki Guerlain są niezwykle, a ten blyszczyk wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sonia. Jesteś winna moim rumieńcom zawstydzenia:)

      Usuń
  32. Do twarzy Ci w tym odcieniu. Zawsze zastanawiałam się, kto wygląda dobrze w złocie na ustach, teraz wiem. Tobie taka tonacja pasuje idealnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo lubię złote akcenty w makijażu:)

      Usuń
  33. Mam kolor 462 rosy. Błyszczyk w ślicznym opakowaniu z czarną nakrętką. Kolor bardzo delikatny (łososiowo-różowy ze złotymi drobinkami), półtransparentny, błyszczyk dośc rzadki, zostawia cieniutką warstwę na ustach. Trwałość, jak to u błyszczyków - średnia.
    Nie kupię ponownie, bo wolę gęstsze produkty.
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń