Co nowego w maju? Clarins/Inglot/Ziaja

By | 16.5.15 91 comments
Witajcie! :)

W maju zaplanowałam zaopatrzyć się wyłącznie w najpotrzebniejsze kosmetyki, z którymi nie mogę już dłużej zwlekać. :) Będzie pielęgnacja twarzy, ujędrnianie ciała oraz coś do upiększania i ożywania twarzy. Jeśli jesteście ciekawe bez czego nie mogę się w ciągu najbliższych miesięcy obejść, zapraszam do czytania i oglądania:)


W lutym zamieściłam wpis, w którym opowiedziałam Wam o mojej pielęgnacji: były glinki, maska algowa, peeling kokosowy, łagodzący krem z pantenolem i lekki krem brzozowy. Napisałam wówczas, że zdaję sobie sprawę, że moja pielęgnacja nie jest doskonała, ponieważ cera 29 latki wymaga konkretniejszych specyfików. Prosiłam Was o o ty, byście poradziły mi jakieś kosmetyki do twarzy, które polepszyły stan Waszych cer.  

Agnieszka z bloga White Praline zwróciła moją uwagę na olejki pielęgnujące marki Clarins: Santal (do cery suchej/działanie rekonstruujące), Lotus (do cery mieszanej i tłustej/działanie regulujące), Orchidee Bleue (do cery normalnej, odwodnionej/działanie nawilżające i rewitalizujące). Mimo że mam cerę mieszaną, zdecydowałam się na olejek z paczuli i orchidei, czyli Orchidee Bleue, który ma wykazywać również działanie przeciwstarzeniowe. O tym, co o nim sądzę napiszę niebawem w osobnym poście.


Kolejną niezbędną rzeczą, tym razem w kosmetyczce, był róż:) Niektórym z Was trudno było uwierzyć, że od roku nie miałam tego kosmetyku na policzkach. W moim codziennym makijażu zbyt długo królował brązer, przez co zapomniałam już jak dobrze nosiło mi się kiedyś ten ożywczy rumieniec, który tuż po muśnięciu pędzlem momentalnie odmładzał twarz i dodawał jej jeszcze większego uroku:). 
Jako że lubię makijaż zarówno w ciepłej, jak i chłodnej tonacji zdecydowałam się na 2 róże, które będą pasowały do każdego z nich. Przejrzałam ofertę moich ulubionych firm i zdecydowanie najbardziej spodobały mi się róże w Inglocie. Zdecydowałam się na odcień brzoskwiniowy (matowy) i różowo-fioletowy z drobinkami (matowy). Niebawem przygotuję makijaże, dzięki którym zobaczycie, jak te odcienie prezentują się na twarzy.


Jak wiecie z mojego Instagrama, od jakiegoś czasu pozbywam się nadmiernych kilogramów dzięki rowerkowi stacjonarnemu:). Żeby dodatkowo ujędrnić skórę kupiłam moje ulubione serum drenujące z Ziai. Ten kosmetyk czyni cuda, jeśli tylko będziemy stosować go w połączeniu z masażem. Niezmiennie od kilku lat zachwycam się jego intensywnym, ostrym i bardzo pobudzającym zapachem. Nic dziwnego, skoro zawiera ekstrakty z ananasa, bluszczu, rozmarynu, morszczynu i gorzkiej pomarańczy. Ja odbieram go jako miętowo-ziołowo-pieprzny. Chcę takie perfumy! :)

Mam nadzieję, że wypatrzyłyście coś dla siebie:)
POZDRAWIAM GORĄCO! UDANEJ NIEDZIELI:)
Nowszy post Starszy post Strona główna

91 komentarzy:

  1. Super nowosci, Iwonko :) Sliczne wybralas te odcienie rozu z Inglot, zwlaszcza ten rozowy z drobinkami pieknie wyglada ;) Ten reduktor cellulitu z Ziaji ponoc daje ladne efekty, ma dobre opinie w internecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż jest nieco bardziej fioletowy niż ukazało to zdjęcie. Według mnie ma genialny kolor:) Reduktor jest świetny, a jego zapach działa na mnie kojąco:) Niestety nikt nie rozumie mojej fascynacji tym zapachem:)

      Usuń
    2. Hihi, nie wachalam nigdy tego reduktorka, ale z Twojego opisu brzmi b. ciekawie :)

      Usuń
    3. Zapach wywołuje skrajne emocje:)

      Usuń
    4. Hihi no duzo kosmetykow i ich zapachy wywoluja rozne reakcje w ludziach :) Kojarzysz slynna wcierke z Jantar (ta bursztynowa?) Ja nie lubilam jej uzywac, bo pachniala jak tania woda kolonska, a na Wizazu potem przeczytalam ze 'wcierka ma bardzo przyjemny zapach' :P

      Usuń
    5. Nie znam tej wcierki. Ale co tu dużo mówić - zobacz, jakie reakcje wywołuje słynna piątka od Chanel. :)

      Usuń
    6. No powiem Ci ze nie polecam, ona byla zachwalana na blogach o pielegnacji wlosow, ale u mnie nie spowodowala porostu wlosow niestety :( Oj tak, perfumy to w ogole juz inna kategoria, bo kazdy nos ma chyba inne upodobanie :) Np. moja mama i ja czesto zupelnie inaczej odbieramy dany zapach ;)

      Usuń
    7. Pisząc, ze nie znam tej wcierki miałam na myśli zapach, ale oczywiście widziałam ją na kilku blogach i rzeczywiście była bardzo zachwalana. Ja mam tak z moją siostrą. Ona uwielbia zapachy Dolce&Gabbana, a dla mnie mogłyby nie istnieć:)

      Usuń
    8. No tak myslalam ze pewnie ja widzialas gdzies na blogach, ale musialam napisac ze u mnie sie nie sprawdzila, bo wciaz zywie do niej roczarowanie :P
      Hmmm jesli chodzi o D&G to faktycznie szalu nie ma, lubie i mam klasyczna wersje The One(wlasnie sie konczy, ale nie zakupie ponownie raczej) i to chyba wszystko :P

      Usuń
    9. To nieźle zalazła Ci za skórę:/
      A perfumy The One są chyba typowo kwiatowe?

      Usuń
    10. Niee, ta wersja klasyczna jest wanilowo-owocowa, bardzo slodkie perfumy :) Natomiast wersje rozana The One jest juz kwiatowo-cytrusowa :)

      Usuń
  2. Jakie numerki tych róży? Ja mam nr 99 i jestem z niego bardzo zadowolona. Ostatnio kusi mnie jeszcze rosy outlook z mac'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 59 i 123. Ten różowy jest świetny. Niestety aparat nie uchwycił jego fioletowego tonu. Mam nadzieję, że w makijażu będzie widoczny:)

      Usuń
    2. Właśnie też mnie zaciekawił, bo brzoskwini juz kolejnej nie potrzebuje. Zaraz zobaczę swatche :)

      Usuń
    3. On na opalonych twarzach wygląda ,,dziko":), więc na jaśniejszych cerach w ogóle się nie sprawdzi. Efekt komiczny zagwarantowany. :) Do delikatnych niestety nie należy.

      Usuń
    4. Właśnie widzę :) Dla mnie byłby za cukierkowy, a ja mam skłonność do ramienia wiec nie mogę mieć bardzo różowych róży :) Zostanę przy Rosy Outlook, bo przez ostatnie kilka dni, ten odcień mnie bardzo zauroczyl :)

      Usuń
    5. Właśnie sprawdziłam Rosy Outlook:) Bardzo ładny:)

      Usuń
    6. Właśnie wiem, i zachciało mi się go mieć :) obym tylko nie zrezygnowała z meteorytów dla niego :)

      Usuń
  3. Dobre zakupy, to jest to :-) Też coraz częściej stawiam na pielęgnację i właśnie w nią inwestuję :-) Najbardziej mnie cieszy, że zawsze dostaje kilka lat mniej, niż mam faktycznie i to jest najlepsza nagroda i potwierdzenie, że najważniejsza jest właściwa pielęgnacja :-) Daj znać, jak olejek Ci się sprawdził :-) No i oczywiście pokaż róże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze dostaję 22 lata, mimo że mam 29:) Pokażę róże w akcji i napiszę, co sądzę o olejku:)

      Usuń
    2. Ja aż tak dobrze nie mam, ale z 5 - 6 lat mi ujmują ;-)
      W takim razie czekam :-)

      Usuń
    3. Dziękuję za zainteresowanie. Bardzo mnie to cieszy:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Posiadam ten brzoskwiniowy róż z Inglota i na twarzy wygląda bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, natomiast ten różowo-fioletowy wybija się na pierwszy plan i skupia na sobie uwagę:) , ale ja go bardzo lubię:) Trzeba z nim uważać.

      Usuń
  5. Rzeczywiście nie ma tego dużo, ale za to konkrety:) Markę Clarins bardzo lubię:) Widzę, że jesteśmy w tym samym wieku więc będę wyczekiwać recenzji olejku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewelina:) Pojawi się pewnie w czerwcu:)

      Usuń
  6. Ładny ten róż z drobinkami :) zaciekawił mnie ten reduktor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałam dość intensywny kolor z domieszką fioletu. Idealny na lato :) Reduktor polecam. Efekty są zauważalne gołym okiem:)

      Usuń
  7. Taki reduktor cellulitu by mi się przydał, bo podobnie jak Ty walczę z kilkoma niechcianymi kilogramami, ale ja preferuję zumbę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam na zumbie kilka razy, ale nie podobało mi się. Wolę aqua aerobic:)

      Usuń
  8. Rok bez różu? Nie wytrzymałabym. Ładne kolory wybrałaś na powrót :)
    Dobrze, że wspominasz o reduktorze, bo byłam ostatnio w drogerii i całkowicie wyleciało mi z głowy. A teraz może zapamiętam.
    Czekam na recenzję olejku z Clarins, ja obecnie używam olejku Everee i mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęło mi bardzo brakować tego kosmetyku, więc zdecydowałam się od razu na 2:) Olejków z Everee nie używałam, ale jakoś mnie nie kuszą. A zauważyłaś chociaż minimalną poprawę kondycji cery?

      Usuń
    2. Mam suchą skórę na policzkach, więc zauważyłam poprawę, że są lepiej nawilżone, ale nie wiem czy to zasługa olejku czy serum, które używam przed olejkiem. Czasami mam wrażenie, że zamiast nawilżać to natłuszcza mi tylko skórę z zewnątrz. Używam go na noc i gdy wstaję rano to dalej czuję coś na twarzy ;/ Więc to raczej nie jest produkt odpowiedni dla mnie, chociaż wiele dziewczyn je chwali.

      Usuń
  9. Ja właśnie mam zamiar zakupić z Inglot bronzer dlatego przy okazji zerknę na róże zwłaszcza ten brzoskwiniowy. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązery mają podobno dobre. Zdecydujesz się na ten w odcieniu 505?

      Usuń
  10. Świetne nowości :) Muszę rozglądnąć się za reduktorem z Ziaji. Ostatnio też walczę z kilogramami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reduktor dobra rzecz, zwłaszcza, że już niedługo trzeba będzie jakoś wyglądać na plaży:)

      Usuń
  11. Cudne zakupy :) bardzo lubię pielęgnację jak i kolorowke Clarinsa, będę czekać na post o olejku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:) Na pewno się taki post pojawi:)

      Usuń
  12. Olejek bardzo fajny :)))))))))) czekam na makijaże

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo ciekawa jak te róże prezentują się na buzi :))) Czekam na makijaż ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne nowości, zwłaszcza róże :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ochotkę na olejek :) dawno temu miałam to serum z ziaji i też bardzo mi się podobał ten zapach- super, że mi o nim przypomniałaś, bo zupełnie zapomniałam o tym produkcie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zużyłam kilka opakowań tego serum i za każdym razem byłam zadowolona z efektów.:)

      Usuń
  16. Kochalam kiedys czarna ziaje, chetnie wroce !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś innych kosmetyków z tej serii?

      Usuń
  17. Też miałam kiedyś to serum z Zaji, ale już nie pamiętam tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz czy zadziałał?;)Byłaś zadowolona z efektów?

      Usuń
  18. Z pielęgnacją Clarinsa się nie lubię (unikam jak ognia) uczula mnie :( ale róże z inglota, świetne kolorki wybrałaś! bardzo "moje" odcienie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz mnie:)
      Miałam dylemat co do wyboru najodpowiedniejszych odcieni. Zrobiłabym to szybciej, ale pani w Inglocie usilnie chciała mi pomóc i proponowała odcienie, które delikatnie mówiąc byłyby ryzykowne:) Nie mówiąc już o tym, że nie wiedziała, które odcienie są chłodne, a które ciepłe. :)

      Usuń
    2. Eh, nie bój się, moja cera jest po prostu bardzo kapryśna.
      Ahahaha takkk pani w inglocie też mnie rozśmieszyła ostatnio, poszłam oblukać ich pigmenty i szukałam czegoś drobinkowego , ale z dość mocnym pigmentem, a ta mi zaczęła przynosić takie które najlepiej aplikować NA jakiś cień, bo to tylko srebrne/ złote drobinki.
      Odróżnienia chłodnych od ciepłych odcieni bym od tych pań nie oczekiwała. Tak szczerze to nie wiem jak one tam dostają pracę ;|

      Usuń
  19. No chyba muszę zakupic te Ziajkę ;D choć średnio wierzę w te reduktory ;)) Co do róży Inglot, to bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup Ziajkę. Warto spróbować przed wakacjami:)

      Usuń
  20. Jestem bardzo ciekawa Twojego make up'u z fioletowym różem.

    Ziaje kiedyś miałam, ale nie lubię tych drenujących efektów, choć ten nie wywoływał żadnych, to i tak nie wierze w działanie takich kosmetyków. Najlepiej działa herbata - zielona i czerwona. Regularne picie i jazda na rowerze, tak! Ten duet działa zawsze <3

    Mimo wszystko jestem bardzo ciekawa Twoich efektów z tym reduktorem.

    Co do olejku, pokochałaś juz zapach? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam zieloną herbatę:) Ostatnio polubiłam też białą. Myślę, że rowerek, masażer elektryczny i reduktor, który u mnie bardzo dobrze się sprawdza pomogą mi osiągnąć wymarzony efekt, bo przez zimę przybrałam 10 kg:) Na szczęście do zrzucenia zostało mi jeszcze tylko kilka:)
      KOCHAM ZAPACH TEGO OLEJKU:)

      Usuń
    2. To jest bardzo dobre zestawienie na spalanie. A jak jeszcze lubisz pic białą herbatę to masz sukces w osiągnięciu celu w garści. Pij ile wlezie tej białej, oprócz oczyszczania z toksyn jest rownież świetnym antyoksydantem. Biała herbata w herbaciarni Czas na Hebate o nazwie White Dragon 1 kg kosztuje 100 zł!

      Usuń
    3. No to jest świetna cena, jeśli za 1 kg płacimy 100 zł. Ja za swoje 40 g dałam 20 zł :/

      Usuń
    4. Iwonko wybacz, porąbało mi sie. 100 zł za 100 gram:(

      Usuń
    5. No to teraz mi się wszystko zgadza:)

      Usuń
  21. Serum z Ziai i olejek wyglądają zachęcająco, muszę pamiętać o nich bo chętnie wypróbuję. Poczekam jendak na kilka słów więcej o olejku na początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czerwcu pewnie napiszę o tym olejku:)

      Usuń
  22. Czekam na wpis dotyczący wrażeń o tym olejku z clarins :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że za kilka tygodni coś o nim napiszę:)

      Usuń
  23. muszę zaopatrzyć się w to serum.
    + ale masz fenomenalne oczy, nie mogę się napatrzeć! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie mogę , te róże Inglota chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przygarniaj:) Jedyną wadą jest to, że trzeba dokupić kasetkę, która jest cenie różu.

      Usuń
    2. *w podobnej cenie jak róż, a zatem tanio nie wyjdzie:)

      Usuń
  25. Brzoskwiniowy, matowy róż od Inglota - dlaczego ja go wcześniej nie wypatrzyłam! Jest obłędny i już go widzę u siebie, szczególnie jeśli moja twarz nabierze letniego kolorytu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo się zastanawiałam nad firmą, z której chciałabym róż aż w końcu przypomniałam sobie o tych pięknych kolorach w Inglocie.:)

      Usuń
  26. Piękne róże! Pokaż je koniecznie w akcji :)
    Ciekawa bardzo tego Clarinsowego olejku. Bardzo lubię pielęgnację tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu Marta:) Pokażę te róże w akcji;)

      Usuń
  27. Ciekawi mnie ten reduktor cellulitu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dobry, ale tylko w połączeniu z masażem.

      Usuń
  28. Nie miałam tego olejku ale brzmi ciekawie. Ja polecam z clarinsa double serum a z róży Mac Dainty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Sprawdzę ten róż, bo double serum znam:)

      Usuń
  29. Róż z Inglota wygląda świetnie, lubię ich produkty;)
    Reduktor cellulitu chyba kiedyś miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o róże to mają bardzo duży wybór. Każda z nas znajdzie coś dla siebie.

      Usuń
  30. Też mam ochotę na róż inglota, ale mam już 4 róznych firm, wypadałoby coś zużyć najpierw :] Ale pomału dobijam róż bourjous i moj bronzer to pewnie jeszcze w te wakacje napadne inglota:] Miałaś ich bronzery, te prostokątne? Co o nich myślisz jeśli tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale. Najpierw należy zużyć to, co ma się na stanie:) Nie miałam brązerów z Inglota, ale widziałam, że mają naprawdę ładne kolory. Myślę, że warto przygarnąć:)

      Usuń
  31. Ten ciepły róż w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawe zakupy :) Piękne są te róże z Inglota :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Róże z inglota są super! Ja czekam na przesyłkę z trio od Sleek, ciekawe jak będzie się sprawować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Tego trio też jestem ciekawa:)

      Usuń
  34. czekam zdecydowanie na posta o tym olejku Clarins :) czarnej serii Ziaja jeszcze nie miałam, korzystałam z czerwonej a teraz mam multimodeling cały zestaw :) mam nadzieję, że też przyzwoicie się spisze

    OdpowiedzUsuń