3 drogeryjne kosmetyki z drobinkami na wiosnę - 1 bubel/2 hity

By | 20.3.15 51 comments
Witajcie!

Nareszcie skończył się kolejny ciężki tydzień w pracy i nastał upragniony piątek:) Niestety, nie jestem w stanie zamieszczać wpisów w tygodniu, ponieważ nie mam nawet wolnej chwili, by to zrobić. Pozostaje mi tylko obmyślanie tematyki kolejnych postów na weekend. :)

Jako że przyszła już wiosna, pomyślałam, że warto byłoby napisać o produktach zawierających drobinki, które zawsze niesamowicie się mienią w pełnym słońcu. Efekt jest zachwycający, o ile oczywiście drobinki nie są wielkości grochu:) 

Będąc w drogerii, postanowiłam zdecydować się na 3 kosmetyki, których nie miałam nigdy okazji testować. Wybrałam nawilżającą szminkę w kredce Soft Sensation w odcieniu 003 caramel envy marki Astor, pomadkę w odcieniu 730 flushed fuschia z Max Factor oraz rozświetlający wypiekany cień z Kobo w odcieniu 311 apricot glow.



Bezapelacyjnym hitem okazała się być szminka w kredce marki Astor! Przyznam, że od premiery tych kosmetyków  chciałam je wypróbować, ale za każdym razem bałam się, że na moich ustach będą nietrwałe. Przed kupnem powstrzymywało mnie też przeświadczenie, że nie będą kryjące, a ja nie przepadam za transparentnymi produktami do ust. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że kredka jest idealna:) Jej kolor jest bodajże najjaśniejszym z całej gamy - to taki beżowo-srebrny odcień z malutkimi srebrnymi drobinkami. Kredka jest nawilżająca, jej trwałość przekracza 3 godziny, a waniliowy zapach wprowadza w dobry nastrój:) Warto też dodać, że chwilę po pomalowaniu, usta zaczynają wyglądać tak jakbyśmy zastosowały błyszczyk. Ten kosmetyk na pewno na stałe zagości w mojej kosmetyczce. Na pewno przygarnę te kredki w różnych odcieniach:)


Na drugim miejscu uplasowała się metaliczna szminka z drobinkami z Max Factor. Do zakupu zachęcił mnie efekt testów w drogerii. Spodobał mi się ten różowo-brzoskwiniowy kolor z drobnymi złotymi drobinkami. Jej trwałość jest zadowalająca, a to jak wyglądają usta w pełnym słońcu jest nie do opisania:) Oto efekt w warunkach domowych:




No i przyszedł czas na bubel:/ Wypiekany rozświetlający cień z Kobo w sztucznym świetle wyglądał wręcz jak metaliczny pigment. Wyglądał na złoto-brzoskwiniowy cień z milionem drobinek. Niestety na powiece okazał się być zwykłym matowym cieniem z drobinkami podobnym do cieni z Inglota o wykończeniu double sparkle, tyle że drobinki w Inglocie trzymają się na oku, nie znikają i nie migrują na policzki, zatem zaryzykuję twierdzenie, że cienie z Kobo są o wiele słabsze niż te z Inglota. 


Pokażę Wam jeszcze jak prezentują się sztyfty szminek:


Ceny produktów:
szminka w kredce/ Astor - około 23 zł
szminka/Max Factor - około 40 zł
cień/ Kobo - regularna cena 14 zł, na szczęście była promocja i zapłaciłam 7 zł:)

Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. Pozdrawiam gorąco! :)
Nowszy post Starszy post Strona główna

51 komentarzy:

  1. Pomadki mają piękne kolory i świetnie prezentują się na Twoich ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zaskoczona ich jakością. Jak najbardziej, jestem zadowolona z tych zdobyczy:)

      Usuń
    2. Mnie najbardziej chyba do gustu przypadł by astor :-)

      Usuń
  2. Śliczna ta szminka. Pasuje do twojej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Są naprawdę ładne. Niestety zdjęcia w domu nie uchwyciły tego, jakie są w rzeczywistości. Pięknie się mienią.

      Usuń
  4. Sliczne odcienie nude :) Zawsze je podziwiam na innych, bo mi niestety one nie pasuja zupelnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że odcienie nude pasują każdemu:)

      Usuń
  5. Te wypiekane cienie z Kobo są słabe ale za to na tą kredkę narobiłaś mi ochoty!co za fantastyczny kolor pod moje ulubione. Ja kupiłam ostatnio z bourjoisa color boost i w ogóle jest nietrwała, nie polecam. Miałam też błyszczyki z astora te z drobinkami i też były świetne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym, że są słabe, ale chciałam się przekonać czy jest tak jak wszyscy mówią. Już go puściłam w świat.:)

      Usuń
  6. ja mam ten cien z kobo tylko, że w innym kolorze i u mnie aż taki bubel z niego nie jest, choc niestety rozwalił mi się mimo że nic mu nie zrobiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam za duże oczekiwania w stosunku do niego i stąd taka kwalifikacja:)

      Usuń
  7. pracowalam na komsetykach kobo i ten wypiekany dobrze sie u mnie sprawdzal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety zawiódł. Ja próbowałam się przekonać do tej marki, ale niestety nic z tego nie wyszło. Wcześniej miałam błyszczyk i już po pierwszym użyciu zdecydowałam, że puszczam go w świat, bo był bardzo słabej jakości.

      Usuń
  8. Mam dwie wersje tych pomadek Max Factor i również bardzo je lubię! Skusiłaś mnie do ponownego zakupu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nie przepłaciłaś za cien ;) aa za szminką się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomadki super! Mi jednak najbardziej odpowiadajś chyba intensywne kolory, a już na pewno najlepiej się w nich czuję. Ale na Tobie wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja usta w intensywnym odcieniu noszę tylko latem, w ciągu roku muszę się zadowolić odcieniami nude:)

      Usuń
  11. Kredki do ust Astor bardzo lubię, nie spodziewałam się, że tak często będę do nich wracać....mają fajne kolory i pielęgnują usta. Szminek Max Factor nie miałam ale podoba mi się efekt na Twoich ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozejrzę się też za innymi kolorami, bardziej żywymi:)

      Usuń
  12. Uwielbiam kolor tej szminki w kredce! Pięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Teraz rozejrzę się za jakimś intensywniejszym kolorem.

      Usuń
  13. Piękne te pomadki, na Twoich ustach wszystkie wyglądają nieziemsko! ten cień patrzyłam, ale mnie nie skusić, podejrzewałam że może się nie sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś lepsze oko niż ja:) Mnie się wydał w sztucznym świetle drogerii całkiem fajny. Niestety inaczej wyglądało to na oku:/

      Usuń
  14. Kredka z Astor wygląda ślicznie na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuje za kometarz:)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cień z Kobo lepiej sprawdza się jako róż niż na oku :) Naustne mazidła zupełnie nie dla mnie - nie przepadam za kolorami jaśniejszymi niż moje naturalne usta.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam mocne fuksjowe usta gdy mam wolne od pracy bądź idę na imprezę. Niestety praca wymaga raczej stonowanego makijażu:).

      Usuń
  17. urzekła mnie szminka z Max Factora :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam pomadkę w kredce z bourjous i trochę się zawiodłam. W ogóle się nie trzyma, a u mnie trzymała się każda inna szminka, bo nie zjadam nic z ust. A szkoda, bo forma fajna, a raczej juz próbować innych nie będę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że trafiłaś na taki bubel. Po raz kolejny mam dowód, że kosmetyki tej firmy są przereklamowane.

      Usuń
  19. Ta szminka z Astora wygląda przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety staram się omijać wszelkie drobinki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest różnica między drobinkami i drobinkami ;) Jak pewnie zauważyłaś w tych kosmetykach są one mikroskopijnych rozmiarów:)

      Usuń
  21. Cień z drobinkami bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że oddałam go w dobre ręce:)

      Usuń
  22. Polecam wypiekane róże z Max Factor - właśnie kupiłam sobie jeden specjalnie na wiosnę, piękne są!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kredki z Astora są rewelacyjne, to jest wręcz niespotykana jakość, jak na drogeryjną półkę, bo mają wszystko: dobre nawilżenie, trwałość i świetne, intensywne kolory. Mam zamiar się nimi obkupić na -49% w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja też planuję kupić tę kredkę w jakimś jaskrawym różu:)

      Usuń