Podkreślamy opaleniznę matowym brązerem Sun Glow z firmy Catrice

By | 21.8.14 10 comments
Witajcie!
Pomyślałam, że napiszę dziś o tym jak w ładny sposób podkreślić opaleniznę bądź stworzyć ją sobie samemu jeśli nie lubimy się opalać. Najlepiej zrobić to matowym brązerem (bez żadnych drobinek), który będzie miał naturalny odcień brązu - tych pomarańczowych się wystrzegamy!

Brązer Sun Glow firmy Catrice, który posiadam jest w odcieniu 020 /deep bronze/ i jest przeznaczony do ciemniejszej skóry. Ma odcień ciepłego brązu, dlatego idealnie podkreśli naszą opaleniznę. Jest średnio napigmentowany, zatem trzeba pamiętać, by przy rozprowadzaniu robić to delikatnie, ponieważ zbyt mocne przyciśnięcie pędzla do twarzy może spowodować plamy. Jego zaletą jest to, że utrzymuje się na twarzy dość długo.  
 



Kosztuje około 18 zł i w tym przedziale cenowym wydaje się być bardzo dobrym produktem. Biorąc pod uwagę cenę, nie ma co liczyć, że opakowanie będzie zachwycać - jest proste. Jednak nie ma powodu, by narzekać, ponieważ daje naprawdę ładny efekt na twarzy.

Zatem przechodzimy do opalania. Musimy delikatnie przybrązowić:
  •  górną linię czoła
  •  skronie
  •  kości policzkowe
  •  również miejsca pod kościami policzkowymi
  •  można użyć bronzera również na brodę
Ja użyłam go też jako cień do powiek, co jeszcze bardziej uwydatniło opaleniznę.







Jeśli macie jakieś brązery warte polecenia, czekam na informacje w komentarzach. Pozdrawiam gorąco! :)




Nowszy post Starszy post Strona główna

10 komentarzy:

  1. Całkiem ładnie to wygląda :) Nigdy nie miałam tego bronzera :) Pozdrawiam!
    http://zakrecona-na-wlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Pojawiłam się u Ciebie na blogu i będę zaglądać:)

      Usuń
    2. Bardzo ładny naturalny daje efekt :)

      Usuń
    3. Witaj! :) Dlatego właśnie myślę, że za tę cenę warto go mieć:)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyszło, ja niestety nie umię korzystać z bronzerów, albo trafiłam na same beznadziejny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też nie umiałam. Najważniejszy jest umiar. Swoją drogą, masz rację, jest dużo beznadziejnych bronzerów.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Fajnie i naturalnie, dobry sposób! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego produktu :) Moim ulubieńcem jest Benefit Hoola, kocham go! <3 Ale ten z Catrice bardzo ładnie się prezentuje, trzeba przyznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wykończę ten z Catrice to zdecyduję się na Benefit Hoola, bo jest podobno jednym z lepszych.

      Usuń