Keratynowe prostowanie włosów - amerykańska kuracja wygładzająca CHI ENVIRO

By | 14.8.14 12 comments
O keratynowym prostowaniu włosów myślałam już od 1,5 roku i dopiero wczoraj udało mi się wykonać ten zabieg. Dlaczego w końcu się na niego zdecydowałam? Odpowiedź jest prosta - od jakiegoś czasu, prócz upięcia włosów w kok, nic innego nie dało się z nimi zrobić. Szczerze mówiąc nie miałam już siły, by ciągle używać prostownicy, wiedząc, że po godzinie i tak nie będą już idealne. Traciłam na tę czynność około 20 minut, a przy wysokiej wilgotności powietrza fryzura bardzo szybko była w opłakanym stanie - włosy były spuszone i skręcone, o grzywce nawet nie wspomnę.
Potrzebowałam intensywnej regeneracji i odżywienia - chciałam, by wyglądały zdrowo. Przede wszystkim oczekiwałam ujarzmienia wiecznie spuszonej czupryny i trwałego efektu idealnie wyprostowanych włosów przypominających taflę wody. W tym celu wybrałam się do elbląskiego salonu fryzjerskiego, który wykonuje amerykańską kurację wygładzającą CHI ENVIRO. 

Zabieg trwał 3,5 godziny. Rozpoczął się od dwukrotnego umycia włosów, następnie -kiedy łuski włosów były już otwarte- na każde pasmo nałożono preparat. Po 15 minutach fryzjerki delikatnie podsuszały włosy, po czym zaczęły suszyć je na okrągłą szczotkę. Ostatnią czynnością było kilkukrotne wyprostowanie każdego pasma prostownicą o temperaturze 230 stopni, ponieważ tylko taka temperatura zapewnia odpowiednie wtłoczenie/wprasowanie keratyny we włosy. Koszt kuracji wyniósł 400 zł. Po zabiegu otrzymałam miniatury produktów do pielęgnacji CHI - szampon, odżywkę i jedwab, który swoją drogą używam od kilku lat w celu wygładzenia włosów, kosmetyk chroni też włosy przed wysoką temperaturą prostownicy. 

O czym należy pamiętać po takim zabiegu? Nie można myć włosów przez najbliższe 48 godzin. W tym czasie trzeba unikać wyjść w deszczową pogodę, a w razie wszelkich odkształceń trzeba wyprostować włosy prostownicą. Jeśli chodzi o pielęgnację - używamy nawilżających szamponów bez siarczanów.

Po zabiegu włosy są takie, o jakich zawsze marzyłam. Nie są już tak gęste, co było moją zmorą. Swego czasu musiałam nawet przerzedzać włosy w salonie, bo  nie byłam w stanie ich ujarzmić. Teraz są idealne - gładkie, miękkie i błyszczące. Zobaczymy jak długo keratyna będzie we włosach. Mam nadzieję, że proces jej wypłukiwania będzie trwał bardzo długo. Na bieżąco będę aktualizować efekty poprzez dodawanie zdjęć. Po kilku miesiącach dokonam podsumowania zabiegu. Spiszę zalety, wspomnę też o wadach, jeśli takie zauważę.

Poniżej zamieszczam 2 zdjęcia, które zrobiłam telefonem przed zabiegiem i  tuż po nim:

Kilka godzin po zabiegu:

Zestaw miniatur kosmetyków wygładzających (z jedwabiem i kompleksem perłowym) do pielęgnacji włosów:


AKTUALIZACJA PO PIERWSZYCH 24 GODZINACH
Jak widać nic się z nimi nie stało. Nie ma odkształceń, są tylko bardzo obciążone:

AKTUALIZACJA PO 5 MYCIU. ZDJĘCIE ZROBIONE OD RAZU PO WYSCHNIĘCIU WŁOSÓW:

Pozdrawiam gorąco i zachęcam do powracania do tego posta, ponieważ będę co kilka dni dodawać kolejne zdjęcia.

Nowszy post Starszy post Strona główna

12 komentarzy:

  1. śliczny efekt :) mam nadzieje,że się utrzyma dłuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja też mam taką nadzieję.:)

      Usuń
  2. Fantastyczny post <3 Jako że interesuję się fryzjerstwem i uczę się w tym kierunku to muszę przyznac że super wyszło. Proszę o zalączanie kolejnych zdjęc. Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calmante, oczywiście zamieszczę kolejne zdjęcia:)

      Usuń
  3. ładnie dalej wyglądają, można lekko podprostować i GO!
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam z nimi już problemu:) Jaka ulga.

      Usuń
  4. Bardzo fajnie to wygląda! Jestem od wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Nareszcie mam spokój, nie tracę czasu na prostowanie.

      Usuń
  5. Muszę się skusić na ten zabieg keratynowy. Efekt końcowy jest świetny i długotrwały.

    OdpowiedzUsuń